fot. Protest z wykrzyknikiem!

Opinie

Ludzie listy do Premiera piszą, a... karuzela rządowo-wyborcza kręci się dalej. Wczoraj pod MEN w Warszawie z budynku ministerstwa pies z kulawą nogą nie wyszedł do protestujących nauczycieli. A z całej Polski przyjechało ich całkiem sporo. Żywo i głośno reagowano nie tylko na kwestie płacowe, ale także na pomysł piątkowego rządowego happeningu na Stadionie Narodowym, obawiając się, że ponownie rząd może próbować wykorzystać tę inicjatywę do doraźnych celów politycznych, a nie dobra polskiej szkoły.

fot. Fotolia.com

Opinie

„Wszechstronny rozwój osobowości uczniów”, „wdrażanie do samorozwoju”, „kształtowanie u uczniów postaw warunkujących sprawne i odpowiedzialne funkcjonowanie we współczesnym świecie”, „dbałość o integralny rozwój biologiczny, poznawczy, emocjonalny, społeczny i moralny ucznia” – wszystkie te fragmenty dotyczą kształtowania postaw i znajdują się w częściach wstępnych statutów szkoły, podstaw programowych czy programów wychowawczych. Brzmią i wyglądają pięknie – jak kunsztowne ornamenty wyniosłej konstrukcji i taką też funkcję najczęściej pełnią – nieistotnego detalu, koniecznego dodatku – z nikłym przełożeniem na szkolną rzeczywistość. Ile mamy przestrzeni dla kształtowania postaw w polskiej edukacji?

fot. Fotolia.com

Opinie

W medialnym zgiełku sporadycznie pojawiają się wypowiedzi, że egzaminy zewnętrzne co do zasady są fatalnym pomysłem i w gruncie rzeczy nie będzie czego żałować, jeśli się nie odbędą. Oczywiście trudno oczekiwać zrozumienia tej kwestii od zestresowanych uczniów i ich rodziców, bowiem przez blisko dwadzieścia lat kolejne władze zrobiły wszystko, by nadać egzaminom jak najwyższą rangę, swoistego edukacyjnego „być albo nie być”. Rozterkę czuje wielu nauczycieli, zmuszonych do dokonania wyboru pomiędzy walką o godność swojego zawodu, a poczuciem obowiązku wobec wychowanków. Nawiasem mówiąc, rządzący twierdzą, że strajkujący wzięli uczniów za zakładników. Moim zdaniem równie uprawnione jest przeciwne twierdzenie, że to za plecami uczniów kryją się przed nauczycielami i rodzicami szkodnicy, którzy doprowadzili do obecnej sytuacji.

fot. Fotolia.com

Dyskusje

Jesteśmy niewątpliwie w momencie wielkiego kryzysu polskiej edukacji. Dotyczy to nie tylko kwestii finansowych, ale także dokonujących się zmian cywilizacyjnych, no i oczywiście sytuacji po reformie.

fot. Fotolia.com

Badania

Dzisiejsze nastolatki nie rozstają się ze smartfonami. Ogólnopolskie badania, przeprowadzone przez Państwowy Instytut Badawczy NASK wśród uczniów gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych, pokazują, że młodzież aktywnie korzysta z internetu średnio przez ponad 4 godziny dziennie. Smartfon jest najczęściej wykorzystywanym do tego urządzeniem. A bez niego nie wyobraża sobie funkcjonowania co szósty młody człowiek (15,7% ).

fot. Fotolia.com

Badania

Coraz więcej polskich dzieci w wieku szkolnym doświadcza przewlekłego stresu. Specjaliści zaczynają już nawet mówić o zjawisku „wypalenia uczniowskiego”. Najnowsze badania pokazują, że skala tego problemu jest ogromna!

fot. Planeta Energii

E-learning

Wystartowała IX edycja Planety Energii – programu edukacyjnego Grupy Energa, który od lat pokazuje, że wiedzę o prądzie i energii elektrycznej można przekazywać w atrakcyjnej formie, z wykorzystaniem nowoczesnych technologii, i dobrze się przy tym bawić. Programowi towarzyszy konkurs z nagrodami oraz zaproszeniem do udziału w „Akademii Planety Energii” – warsztatach dla nauczycieli z udziałem ambasadora Planety, dr. Tomasza Rożka.

fot. Fotolia.com

Innowacje w edukacji

Klasa trzecia gimnazjum. Zbliża się czas egzaminu, a więc i czas powtórek. Na prośbę uczniów powróciliśmy do tekstów omawianych lektur, rozmawialiśmy również o rodzajach literackich. Pozostała tylko kwestia podsumowania. I tu pojawił się pewien pomysł…

fot. domena publiczna - Pixabay.com

ICT / TIK

Wypowiedziana w dawnych czasach przez Konfucjusza prawda: „Powiedz mi a zapomnę. Pokaż mi, a zapamiętam. Pozwól mi zrobić a zrozumiem” nabiera w czasach postępu technologicznego szczególnego znaczenia. Nasi uczniowie „obyci”, jak mogłoby się wydawać z nowymi technologiami, potrzebują przewodników, aby z nich mądrze korzystać.

domena publiczna - Pixabay.com

ICT / TIK

Nauczanie moim zdaniem jest sztuką inspirowania uczniów i odkrywania nowych „lądów” do rozwijania twórczego myślenia. Dlatego też chciałbym dzisiaj podzielić się z Wami kilkoma inspiracjami na kreatywne lekcje z wykorzystaniem komiksów i interaktywnych kostek opowieści.

fot. Fotolia.com

ICT / TIK

Zbliża się Dzień Bezpiecznego Internetu. To zawsze czas, w którym szczególnie bliska powinna być nam ta tematyka. Obserwujemy wzmożoną aktywność nauczycieli, wychowawców, edukatorów i rodziców. Wszystkie te działania mają jeden cel, by uświadamiać uczniów, ale i ich rodziców jak korzystać z Internetu, z nowoczesnych technologii, jak wyposażyć dzieci i młodzież w kompetencje cyfrowe bez narażania ich na niebezpieczeństwa związane z przebywaniem w sieci. Co robić, aby spopularyzować wśród uczniów bezpieczeństwo w sieci?

fot. Joanna Krzemińska

Innowacje w edukacji

Każda okazja jest dobra, by potraktować temat wielowymiarowo. A, że koniec półrocza, to czas podsumowań (również zachowania), przysłówki stopniowaliśmy dość nietypowo.

fot. Fotolia.com

Przyszłość edukacji

Pierwsze dwa tygodnie kwietnia przyniosły dwie dobre wiadomości dla tych, którzy interesują się sytuacją w polskiej oświacie. Po pierwsze, temat trafił do medialnego mainstreamu. Jeszcze rok temu kwestie edukacji budziły zainteresowanie środków masowego przekazu głównie w okolicach pierwszego września oraz pod koniec czerwca, kiedy zaczynały się lub kończyły zajęcia w szkołach. Trudno bowiem o coś mniej atrakcyjnego dla dziennikarzy, niż normalnie pracująca placówka oświatowa. Chyba że zdarza się jakaś afera, ale takich ekscytujących wydarzeń, o znaczącej sile informacyjnego rażenia, dziesiątki tysięcy przedszkoli i szkół dostarczały dotąd, jak na potrzeby publikatorów, zdecydowanie zbyt mało.

fot. Fotolia.com

Poczytaj

Badania w edukacji - i każde inne - mają sens wówczas, gdy rzeczywiście przyczyniają się do poprawienia istniejącego stanu rzeczy. Unikamy wówczas rozdźwięku między realnym życiem, a doświadczeniami samych uczniów. To nie jest konflikt między teorią i praktyką, ale między tym, co doświadczają sami uczniowie, a tym co dzieje się w codziennym życiu. Temu służą badania w działaniu, określane jako zaangażowane. W przeciwieństwie do eksperymentu wykorzystującego głównie dane ilościowe w celu odkrycia systemu, badania zaangażowane służą jego poprawie odwołując się przede wszystkim do danych jakościowych oraz odpowiedzialności i świadomości swojej funkcji.

fot. Fotolia.com

Nauczyciele

Mam koleżankę, która potrafi organizować imprezy szkolne z rozmachem godnym ceremonii wręczenia Oskarów. Ma wizje i realizuje je z konsekwencją lodołamacza. Przygotuje młodzież do części artystycznej na poziomie premiery w teatrze, ze szkolnych talentów wokalnych potrafi zrobić mocarny chór, załatwi profesjonalne kostiumy i przeszkoli młodzież do obsługi technicznej.

fot. Fotolia.com

Szkoły

Myślę, że czas rozdzielić w edukacji problemy realne od pozornych. Także ja, w nieco "anarchistycznym" ataku na współczesną szkołę, czasem zwyczajnie przestrzelam. Skupiam się na krytyce drobiazgów - które same w sobie nie mają negatywnego przełożenia…

fot. G. Bakunowicz, Szkoła Dobrej Edukacji

Szkoły

Im lepiej kogoś znasz, tym trudniej ci go skrzywdzić. Niby oczywistość, ale czy pamiętamy o niej w szkolnych realiach? Co robimy, by nasi uczniowie byli sobie bliżsi, a co za tym idzie – by wzajemnie się nie ranili, nie obrażali, nie hejtowali? Czy nasze przeciwdziałanie przemocy nie jest często jedynie akcyjne i interwencyjne?

fot. Fotolia.com

Poczytaj

Kreatywność jest wymieniana w różnych opracowaniach jako jedna z najważniejszych kompetencji zawodowych i społecznych w XXI wieku. Co to znaczy być kreatywnym? Jak możemy w sobie tę twórczą postawę pielęgnować? Wiele wskazówek i inspiracji znajdziemy w książce Krzysztofa J. Szmidta pt. „ABC kreatywności. Kontynuacje”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Difin.

Ostatnie komentarze

Nadchodzące wydarzenia

Czytaj więcej

Grid List

fot. Fotolia.com

Edytoriale

To nie ma sensu. Wszystko wskazuje na to, że pendolino partyjno-wyborcze ponownie wywiezie polską szkołę na manowce. Przy dominującym udziale kłócących się polityków, a nie ekspertów od edukacji. Organizowane w pośpiechu spotkanie na Stadionie Narodowym ma przykryć medialnie smutny fakt, że rząd nie ma sensownej propozycji dla polskiej szkoły. Widać to od dawna, a dziś dowodem jest też sposób komunikacji z protestującymi nauczycielami, nastawiony na „zniszczenie przeciwnika” i prowadzący wprost do pogłębienia kryzysu w oświacie.

fot. Fundacja Think!

Edukacja wczesnoszkolna

Rozwój psychofizyczny i ekspresję małego dziecka możemy stymulować na wiele różnych sposobów. Szczególną uwagę w przedszkolu i szkole powinniśmy zwracać na aktywności muzyczne połączone z ruchem. Możemy wykorzystać wiele prostych form – np. pląsy, tańce, pantomimiczne gesty, klaskanie – wszystko, co potrafimy uzyskać za pomocą swojego ciała i dostępnych pod ręką przedmiotów.

fot. Fotolia.com

Przez życie

Kreatywność to umiejętność twórczego myślenia. Jej podstawę stanowi wykorzystanie wyobraźni, czerpanie z niej pełnymi garściami, czego skutkiem jest cudowna możliwość przekraczania granic: w życiu codziennym, w rozwiązywaniu wszelkiego typu problemów, w zapamiętywaniu informacji, w nauczaniu czy wreszcie w osiąganiu wolności osobistej. Samo używanie kreatywności jest jak używanie mięśni – im więcej je ćwiczymy, tym bardziej się one rozwijają, a to powoduje , że tym chętniej chcemy z nich korzystać.

fot. Paweł Ogrodzki, CC BY-SA 4.0

Projekty edukacyjne

Cyfrowy asystent planujący spersonalizowany kalendarz i zachęcający do wprowadzania zdrowych nawyków, zintegrowany z mózgiem czip pozwalający na produktywne spędzanie czasu w sieci i smartfon ładowany wyłącznie baterią słoneczną. Czyżby najnowsze pomysły wizjonerów z Doliny Krzemowej? Niezupełnie. To projekty nastolatków, laureatów Olimpiady Cyfrowej organizowanej przez Fundację Nowoczesna Polska.

Edu-myśli-my

 
Uczenie się jest skarbem, który możemy zabrać ze sobą wszędzie.
[przysłowie chińskie]

Tablica ogłoszeniowa

  • TIK-owe plakaty edukacyjne do klas lekcyjnych dużego formatu (A2) do pobrania tutaj.
  • W kanale Futuredu/Edunews.pl we Flickr.com dostępnych jest ponad 1000 zdjęć na licencji CC-BY mających kontekst edukacyjny.
  • W sklepie internetowym Edustore.eu można skorzystać z kilkudziesięciu e-zasobów dydaktycznych (ebooki, scenariusze, gry, filmy itp.).

Jesteśmy na facebooku

fb

Cookies

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Metody aktywizujące we współczesnej szkole

Narzędzia
Typografia
system oświatyWspółczesny uczeń stawia wysokie wymagania nauczycielom, jeśli chodzi o skuteczność nauczania. Przede wszystkim nie potrafi zaakceptować monotonnego i usypiającego wykładu od czasu do czasu wzbogacanego jakąś ilustracją. Dziś uczniowie są osobami dynamicznymi – potrzebują szybkiego toku lekcji i różnorodnych metod, które wzbudzą ich zainteresowanie danym zagadnieniem.
 
W maju 2009 Pracownia Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia” na zlecenie Centrum Nauki Kopernik zrealizowała badanie „Wykorzystanie eksperymentów i metod aktywizujących w nauczaniu – problemy i wyzwania”. Badanie miało na celu zbadanie potrzeb nauczycieli, co miałoby pomóc Centrum Nauki Kopernik w przygotowaniu oferty skierowanej do nauczycieli jednej z jego głównych grup docelowych. Wyniki tych badań są bardzo ciekawe i zasługują na propagowanie wśród nauczycieli; są też uniwersalne – nie dotyczą wyłącznie ich zleceniodawcy. Należy je wziąć pod rozwagę w każdej placówce edukacyjnej i zastanowić się, w jaki sposób zmienić, uzupełnić czy poprawić stosowane metody nauczania.

Praca nauczycieli w Polsce jest uwarunkowana przez różnego typu czynniki od nich niezależne, m.in.: niedofinansowanie szkolnictwa, zbiurokratyzowany proces rozwoju zawodowego nauczyciela, postęp technologiczny zmieniający sposób percepcji, przyswajania i analizowania informacji i wiele innych. Te zewnętrzne presje w dużej mierze kształtują ramy zachowań nauczycieli, wpływają na podejmowane decyzje. Jednocześnie mogą służyć jako usprawiedliwienia niepodejmowania pewnych działań, usprawiedliwienia – w odczuciu autorów raportu – nierzadko przekonujące.

Jednym z czynników wpływających na pracę nauczycieli (zasygnalizowanym przez uczestników badania) jest powszechne przekonanie, że przedmioty ścisłe są na tyle trudne, że większość uczniów nie jest w stanie sprostać wymaganiom szkolnym. Dlatego wielu z nich poddaje się już na samym początku, zakładając, że nie będą dobrzy z chemii czy fizyki (Czasem to problemy z nauką wynikają z założenia, że ja nie będę rozumieć a nie, że nie rozumiem. Bo gdyby uczniowie chwile posłuchali i zrobili te dwa czy trzy proste przykłady to pewnie by zrozumieli przynajmniej na tym poziomie, który jest wymagany. Ale często założenie jest, zanim w ogóle się zacznie lekcja, „i tak tego nie umiem”. Gdy jest taka blokada, nic do nich nie dotrze. (…) A jeszcze jak któreś dziecko przyjdzie i „bo moja mamusia też nie lubiła chemii”. (…) To jest taka specyfika, że przedmioty ścisłe...od razu z założenia są takie, że się nie da.

Nauczyciele widzą samych siebie jako rozdartych pomiędzy przeciwstawnymi celami i wartościami, które chcą lub muszą realizować. Po pierwsze, często nie do pogodzenia wydaje się im konieczność wychowywania młodzieży i chęć zafascynowania ich nauką. Druga sprzeczność polega na tym, że nauczyciele są rozliczani przez rodziców i opinię publiczną za efekty swojej pracy (np. wyniki uczniów), natomiast przez instytucje nadzorujące za odpowiednio wypełnione sprawozdania i dokumenty. Ten urzędniczy rys pracy nauczyciela obniża motywację do zaangażowania się w pracę dydaktyczną. Po trzecie, jak podkreślają nauczyciele, samodzielne wyciąganie wniosków nie jest podstawową umiejętnością sprawdzaną na egzaminach. Od uczniów ciągle wymaga się szybkiego rozwiązywania zadań, pracy pamięciowej, dlatego konieczność przygotowania uczniów do egzaminów może kolidować z chęcią nauczenia ich myślenia. 



Wśród badanych nauczycieli nadal dominuje tradycyjny model kształcenia w naukach przyrodniczych, opierający się na biernym przekazywaniu wiedzy (referat, praca z podręcznikiem, oglądanie filmu). w mniejszym stopniu uczniowie podstawówek i gimnazjów uczeni są poprzez samodzielne dochodzenie do wniosków na drodze doświadczeń empirycznych. Mały nacisk kładziony jest również na samodzielne interpretowanie i wykorzystywanie wyników badań. 



Nauczyciele, którzy wykorzystują w swojej pracy dydaktycznej metody aktywizujące robią to z różnych powodów. Dla niektórych jest to bardzo dobry i efektywny sposób przekazywania wiedzy, dla innych swoisty przerywnik „właściwej lekcji” lub jej urozmaicenie. Sięganie po metody aktywizujące wynika również z tego, że nauczyciele chcą pokazywać uczniom związek między tym, czego się uczą w szkole, a realnym życiem. 



Metody aktywizujące, techniki najbardziej angażujące uczniów pojawiają się najczęściej na kółkach przedmiotowych. Ich uczestnikami są przeważnie najlepsi, najbardziej zainteresowani przedmiotem uczniowie. 



Nauczyciele wymieniają szereg barier, które utrudniają lub czasami wręcz uniemożliwiają im wykorzystanie na lekcji metod aktywizujących, w tym doświadczeń. Do najpoważniejszych należą: brak pomocy dydaktycznych oraz źle wyposażone pracownie, za mało godzin lekcyjnych przewidzianych na realizację poszczególnych zagadnień, wymogi Sanepidu dotyczące wykorzystania i przechowywania substancji chemicznych. 



Warto podkreślić, że trudności sprawiają także sami uczniowie. Bardzo często to od klasy – jej liczebności, zdyscyplinowania, zainteresowania przedmiotem – zależy, jak wiele nauczyciel może zrobić i jak dużo swobody może dać uczniom. Widać tu wyraźnie wpływ reformy szkolnictwa – na problemy z klasą skarżą się głównie nauczyciele z gimnazjów. 



Wśród przebadanych nauczycieli dominuje przekonanie, że oferta zajęć pozaszkolnych skierowana jest głównie do nauczycieli przedmiotów humanistycznych. w przypadku nauk ścisłych jest ona dość uboga. Najtrudniej w ocenie nauczycieli zorganizować wyjścia związane z matematyką. Jest to o tyle istotne, że większość nauczycieli traktuje wyjścia nie jako pustą rozrywkę, ale jako uzupełnienie i kontynuowanie lekcji. 



Mimo powszechnych deklaracji o interdyscyplinarności nauki, niewielu nauczycieli przekłada tę ideę na praktykę nauczania. Widać wyraźnie, że interdyscyplinarność nie stanowi dla nauczycieli kwestii, którą warto podejmować na lekcjach, a bariery utrudniające jej demonstrowanie (jak na przykład brak kompetencji chemicznych i fizycznych wśród biologów, przyzwyczajenie do „szufladkowania” wiedzy) nie są postrzegany jako istotne problemy. 



Niemal wszyscy nauczyciele biorący udział w badaniu korzystali lub korzystają ze szkoleń lub innych form doskonalenia zawodowego. W przypadku większości nauczycieli udział w szkoleniach intensyfikuje się w okresie przygotowań do osiągnięcia kolejnego stopnia awansu zawodowego. Udział w szkoleniach najczęściej jest inicjowany przez dyrekcję. Rozwój zawodowy jest zatem wymuszony cyklem staży i awansów na kolejne stopnie i „zewnątrzsterowany”. Nieliczni nauczyciele sami szukają ofert dydaktycznych odpowiadających na ich potrzeby. Szkolą się, bo chcą się rozwijać, bez względu na wymogi awansu zawodowego. Ich rozwój jest świadomy, indywidualny oraz zarządzany osobiście.

(Źródło: Centrum Nauki Kopernik)