Rozpoczęły się wakacje – czas długo wyczekiwanego odpoczynku, swobody, słońca i podróży. Jedni wyruszą daleko za granicę, inni wybiorą bliższe wyprawy po Polsce, odwiedziny u rodziny, wyjazd nad morze, w góry, nad jezioro czy na wieś. Wiele dzieci pojedzie także na kolonie, półkolonie lub obozy o różnym charakterze: sportowe, artystyczne, językowe, harcerskie czy przyrodnicze. Dla najmłodszych wakacje są nie tylko przerwą od szkolnych obowiązków, ale również czasem nowych doświadczeń, przeżyć, spotkań i odkrywania świata poza ławką szkolną.

Twórcy internetowi potrafią wejść w życie młodej osoby jak ktoś bliski: mówią codziennie, dzielą się emocjami, opowiadają o problemach, żartują, mają „swoją ekipę”. Dla mózgu to brzmi jak relacja, bo działa tu zwykły mechanizm: jeśli kogoś widzisz często i znasz jego historię, czujesz znajomość. W efekcie influencer może stać się kimś, kogo „się ma” w głowie: jego opinie zaczynają ważyć, jego styl życia staje się punktem odniesienia, a kontakt z jego treściami daje poczucie przynależności.

Wtorkowy wieczór. Przeglądam media społecznościowe i moją uwagę przykuwa fakt, że są zdominowane przez krzykliwe nagłówki. „Katastrofa na autostradzie!”, „Nie żyje znany aktor”, „Eksperci alarmują!”, „Polacy stracą swoje oszczędności?”, „To koniec popularnego programu!”, „Nauczyciele mają dwa miesiące wakacji i jeszcze narzekają”. Kolejne sensacyjne komunikaty przewijają się przed moimi oczami, walcząc o kliknięcie, uwagę i emocje. Wśród tego wysypu informacji, półprawd, a czasem zwykłych manipulacji, nie sposób jednak nie zauważyć, że zbliża się zakończenie roku szkolnego. Gdzieś pomiędzy pojawiają się życzenia dla uczniów, podziękowania dla nauczycieli oraz podsumowania kolejnych miesięcy nauki.

Wielu ludzi myśli, że problem to „brak silnej woli”. A często chodzi o to, że aplikacje są zrobione tak, by wejście było minimalnym wysiłkiem, a ograniczenie — maksymalnym. Używanie ma małe tarcie: ekran główny, jeden klik, natychmiastowa treść. Ograniczanie ma duże tarcie: ustawienia schowane, opcje porozrzucane, a dodatkowo system potrafi psychologicznie podcinać decyzję o wyjściu. „Na pewno chcesz?”, „ominą cię rzeczy”, „sprawdź jeszcze to”. Do tego powiadomienia reaktywujące: nawet gdy nie masz zamiaru korzystać, aplikacja potrafi przywołać uwagę pretekstem.

„Proszę natychmiast przeprosić kolegę”, „Koniec dyskusji”, „Pójdziecie do dyrektora i on zdecyduje, kto ma rację” – takie komunikaty często pojawiają się w sytuacjach konfliktowych. Choć mogą szybko zakończyć spór, rzadko pomagają rozwiązać jego przyczyny.

Media społecznościowe to nie tylko znajomi. To także obcy, którzy mogą wejść do Twojej kieszeni jednym DM-em. Prośba o dodanie, „hej”, komentarz, zaproszenie do grupy — to wygląda normalnie, bo platformy mieszają kontakt prywatny z publicznym. Dla młodszych to szczególnie zdradliwe, bo granice „kto jest swój, a kto nie” są mniej oczywiste niż w realnym świecie. Ktoś może pisać miło, budować klimat bliskości, robić wrażenie, że „rozumie” — i właśnie wtedy łatwo oddać komuś za dużo: uwagi, zaufania, informacji.

W realnym życiu większość sytuacji ma swój koniec: coś powiesz, ktoś się pośmieje, temat gaśnie, ludzie idą dalej. W sieci jest inaczej, bo treści mają pamięć i potrafią żyć własnym życiem. To, co wrzucisz „na chwilę”, może zostać zapisane zrzutem ekranu, udostępnione dalej, skopiowane, wysłane na grupę, wyjęte z kontekstu i pokazane komuś innemu. I nagle okazuje się, że Twoja decyzja z 10 sekund miała konsekwencje na tygodnie albo miesiące…

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Ekrany pogarszają sen, ale stres i późno jedzona kolacja robią to BARDZIEJ. Technologie wypierają ak...
Ppp napisał/a komentarz do Szkoła jako gra w cudzą grę
PEŁNA ZGODA.Pozdrawiam.
Opisane problemy nie dotyczą tylko smartfonów. Można ignorować swoje dziecko, by rozmawiać z koleżan...
Ppp napisał/a komentarz do Jaki jest prawdziwy koszt wyboru szkoły?
PEŁNA ZGODA. Tzw. "dobre szkoły" bazują na tym, że przyjmują bardzo dobrych uczniów, którzy większoś...
PS Dodam jeszcze o "dochodzeniu do czegoś życiu" - nie ma jednej definicji sukcesu, nie każdy musi b...
Pytanie co nazywamy szkołą. Zgadzam się, że szkoła powinna uczyć myślenia i dać przestrzeń do pytań,...
Miło się czytało, ale to tylko teoria. Na stu kilkudziesięciu nauczycieli, których spotkałem, tylko ...
Ppp: To uczenie krytycznego myślenia pod koniec artykułu chyba jest raczej postulatem autorki, która...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie