Jednym z czynników ogromnie wpływających na wydzielanie się dopaminy, a co za tym idzie na motywację, jest możliwość wyboru. Przenosi ona odpowiedzialność za uczenie się na uczniów i pomaga w podejmowaniu decyzji.

„Wychowawca, w pracy nad zrozumieniem człowieka-dziecka i społeczeństwa-gromady dzieci, dorasta do wtajemniczeń ważkich i cennych […] Dziecko jest dla wychowawcy księgą natury; czytając, dojrzewa”.

Można powiedzieć, że szkoła jest takim miejscem, które ma zdolność do niemal nieograniczonego „rozciągania się”, jeśli chodzi o przestrzeń edukacyjną. Nie jest ona jedynie materialną bryłą czy pustką w bryle, do której wchodzą uczniowie, ale czymś więcej, jeśli rozpatrujemy ją także w innych wymiarach niż tylko fizyczne.

Często spotykam się z pasjonatami nauczania, czy to na konferencjach, czy na spotkaniach grup mastermind. Są to ludzie, “którym się chce”. Zdecydowana większość z nich jednak narzeka na brak współpracy i zrozumienia w swoich szkołach.

Rodzice aktywni w szkole to temat na niejedną książkę lub badania naukowe. Sieć pełna jest natomiast historii o tych niedobrych dyrektorach i nauczycielach oraz o tych niedobrych rodzicach. Zazwyczaj są to opisy skrajnych przypadków szkolnych, chętnie nagłaśniane przez mniej lub bardziej poważne media lub tabloidy, byle tylko przyciągnąć uwagę czytelników. Natomiast o tej codziennej, nudnej, niełatwej współpracy raczej nikt nie napisze, bo to mało ciekawe (dla czytelnika). Ale właśnie o tej codzienności relacji powinniśmy rozmawiać, bo partnerstwo szkoły i rodziców wydaje się być kluczowe choćby dla lepszych osiągnięć uczniów.

Tyle się dzieje, że tematy same cisną się na klawiaturę. Nie, żebym wierzył, że swoją pisaniną coś zmienię, ale możliwość konstruktywnego dania ujścia własnym emocjom powoduje, że idąc codziennie do pracy jestem w stanie przywdziać uśmiech i czynić to jeszcze w miarę szczerze.

...czyli o sercu z kamienia i bezduszności z rozsądku. Ledwo co zaczął się rok szkolny, a już internet puchnie od barwnych opisów relacji rodziców ze szkołami ich dzieci. I nie są to sielankowe obrazy.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie