Komunikacja pomiędzy szkołą i rodzicami chyba ciągle kuleje. Z różnych przyczyn. Z jednej strony mamy do dyspozycji pełen zestaw narzędzi komunikacyjnych, żeby wspomnieć tylko e-dzienniki, telefony, e-maile, coraz częstsze serwisy społecznościowe, no i oczywiście spotkania i rozmowy w szkole. Z drugiej – zbyt rzadko je wykorzystujemy. A może i zbyt wąsko, zbyt sztampowo.

Akcja #słowaMająMoc zatacza coraz szersze kręgi. Po rozmowach przyszła pora na działania. Od poniedziałku startuje Tydzień Życzliwości. Póki co weźmie w nim udział moja #PotwornieFajnaKlasa, ale kto wie, jak sytuacja się potoczy.

Ocenianie kształtujące jest dla mnie najlepszym sposobem przekazania dziecku informacji na temat jego umiejętności. Od jakiegoś czasu wciąż doskonalę system, dzięki któremu przepływ komunikatów będzie sprawny i czytelny. Zarówno dla dziecka i rodzica, jak i nauczyciela.

Nie będę ukrywał – mam alergię na konkursy. Wywołaną przesytem, bo w edukacji jest ich tyle, że trudno ogarnąć. Wśród tego mrowia najwyższą rangę mają imprezy kuratoryjne, a także pomniejsze, ale o zasięgu co najmniej powiatowym, dające laureatom i finalistom korzyści przy rekrutacji do szkół wyższego szczebla. Cały szereg kolejnych, to przedsięwzięcia komercyjne. Płaci się w nich zazwyczaj kilka złotych od głowy, w zamian za co uczniowie mogą sprawdzić się w konkurencji z rzeszą anonimowych przeciwników, zajmując, dajmy na to, fantastyczne ósme miejsce, przy dyskretnie przemilczanym fakcie, że siódme okupuje kilkudziesięcioosobowa grupa zdobywców jednego punktu więcej; podobnie jest z miejscem szóstym, piątym i pozostałymi. Stawkę uzupełniają niezliczone imprezy międzyszkolne, firmowe, klasowe, organizowane przez kogo się tylko da: od wielkich koncernów, poprzez władze samorządowe, instytucje kulturalne, organizacje społeczne, placówki oświatowe, po wychowawczynie ze świetlicy.

Badania wskazują, że z dbałością zaprojektowane sale lekcyjne są pozytywnie skorelowane z zaangażowaniem uczniów, co z kolei może wpłynąć pozytywnie nie tylko na ich samopoczucie, ale również na osiągane w szkole wyniki.

Choć edukacja w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych ewoluuje, a dostęp do nowoczesnych technologii nie jest już niczym zaskakującym, wciąż są miejsca, które potrzebują wsparcia. Mając na uwadze ten fakt, firma Microsoft stworzyła pakiet rozwiązań, który może to zmienić.

„Edukacja powinna być nieobowiązkowa, choć nadal bezpłatna i ogólnie dostępna” - takie wezwanie przeczytałem ostatnio na jednym z portali społecznościowych. Zaraz potem natrafiłem na pełną emocji refleksję nauczycielki o trudnych relacjach z uczniami, dalej o toksycznych rodzicach, a także o braku zrozumienia dla kondycji nauczyciela we współczesnym świecie.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie