W grupie uznanie nigdy nie było tylko „miłe”. Było sygnałem: czy jestem potrzebny, czy mnie akceptują, czy jestem bezpieczny. Przez większość historii człowieka bycie lubianym i widzianym oznaczało realne rzeczy: łatwiejszą współpracę, większą szansę na pomoc, lepszą pozycję, mniejsze ryzyko odrzucenia. Dlatego mózg tak mocno reaguje na znaki aprobaty — nie dlatego, że jesteśmy „próżni”, tylko dlatego, że dla psychiki przynależność była powiązana z przetrwaniem. Odrzucenie bolało, bo mogło kosztować samotność, a samotność dawniej była zagrożeniem.
Wolność akademicka jest jak roślina wymagająca ciągłej pielęgnacji
Wolność akademicka nie jest dana raz na zawsze. To nie jest pamiątkowy medal wręczany na inauguracji roku akademickiego, który potem można odłożyć do szuflady i od czasu do czasu odkurzyć. Wolność akademicka jest raczej jak żywy organizm – kruchy, wymagający troski, stale narażony na presję środowiska (na pasożyty, patogeny, roślinożerców, załamania pogody i klęski ekologiczne). Biolog do opisu rzeczywistości społecznej wykorzystuje analogie biologiczne. W naturze nic nie trwa bez wysiłku. Do każdego ekosystemu ciągle wnikają gatunki obce i gatunki inwazyjne. Lub ujawniają się te z glebowego banku nasion. Powracają te z przeszłości. Stabilność i homeostaza ekosystemu są pod nieustanną presją.
Praktyczne sposoby na zwiększenie zaangażowanie uczniów
Najczęstszym problemem, który zgłaszają dziś nauczyciele jest brak zaangażowania uczniów w naukę. Nie jest to problem nowy – więc też dość dobrze przeanalizowany przez badaczy edukacji. W oparciu o badania można zaproponować praktyczne wskazówki dla nauczycieli, do zastosowania w klasie. Tak czy owak, oczywiście potrzeba też czasu, aby nastąpiła zmiana.
Dług poznawczy jako ukryty koszt edukacji w epoce AI
Rozwój generatywnej sztucznej inteligencji zmienia dziś nie tylko narzędzia pracy intelektualnej, ale także samo środowisko uczenia się. Z perspektywy edukacyjnej oznacza to dostęp do wsparcia poznawczego na niespotykaną wcześniej skalę. Łatwość dostępu do odpowiedzi ujawnia nowe napięcie, ponieważ poprawność i użyteczność rezultatu nie muszą być równoznaczne z głębią jego zrozumienia.
Bez końca, czyli bez hamulca – infinite scroll i autoplay i brak sygnału STOP (Higiena cyfrowa #7)
Wyobraź sobie, że doglądasz ognisko. Robi się późno. Kiedy płomień przygasa, przestajesz dokładać i idziesz spać. W naturze większość aktywności ma wbudowane końce: kończy się ścieżka, rozmowa, rozdział historii, miska jedzenia, dzień. Taki koniec działa jak pauza – a pauza daje mózgowi moment na ocenę: „czy kontynuować, czy przerwać?”. Rozwiązania typu infinite scroll i autoplay wycinają właśnie tę pauzę.
W dialogu z klasą
Czy faktycznie ryby i dzieci głosu nie mają? Czy zadaniem szkoły i nauczycieli jest tylko napełnić głowy uczniów informacjami i sprawiać, że będą nabywać przydatnych umiejętności „życiowych”? A gdy słyszymy popularne hasło – „edukacja to relacje” – to jak przełożyć je na praktykę szkolną? Czy warto budować szkołę opartą na dialogu (i czy to w ogóle możliwe)? Jak rozmawiać z uczniami i uczennicami, żeby budować relacje, wzmacniać poczucie bezpieczeństwa i wspierać odporność psychiczną?
Koszty uboczne śledzenia powiadomień w smartfonie
Bip, bip!!! Znamy to dobrze wszyscy. Przyzwyczailiśmy się już do piszczących gadżetów, pewnie lekceważymy fakt, że zazwyczaj odrywamy się od innych spraw, aby spojrzeć co tam piszczy w sieci… Z przeprowadzonych przez naukowców francuskich i szwajcarskich eksperymentów badawczych ze studentami wynika, że otrzymanie powiadomienia, które może mieć emocjonalne znaczenie dla właściciela smartfona, zakłóca koncentrację osoby pracującej nad zadaniem na około siedem sekund.


