Uczestniczę w różnych konferencjach i spotkaniach na żywo, wiele innych oglądam w mediach. A samą sztuką (kompetencja, umiejętnością) przemawiania i przedstawiania treści naukowych i popularnonaukowych zajmuję się od kilkudziesięciu lat. Wynika to z wykonywanego zawodu nauczyciela akademickiego. Uczę studentów skutecznego przedstawiania treści naukowych. W uproszczeniu: uczę pisać, mówić i tworzyć treść wizualną. Ale przede wszystkim sam się uczę. Ćwiczę, eksperymentuję, czytam, szkolę się, analizuję.
Co musisz wiedzieć, zanim zmienisz formę nauczania?
Edukacja domowa to forma nauki, w której dziecko uczy się poza szkołą (publiczną, społeczną lub prywatną). Nie jest to równoznaczne z korzystaniem ze wsparcia online, chociaż wiele osób utożsamia edukację domową z "nauką w chmurze".
Pomagać, czy nie pomagać?
Lew Wygotski wprowadził termin – strefa najbliższego rozwoju. Polega on na znalezieniu złotego środka między tym, co uczeń potrafi zrobić samodzielnie, a tym, co wymaga pomocy. Znalezienie złotego środka nie jest dla nauczyciela łatwe, szczególnie, że strefa najbliższego rozwoju może być dla każdego ucznia inna i zmieniać się w trakcie jego rozwoju.
O współpracy nauczyciela z rodzicami
Będąc mamą uczennicy i ucznia nie lubiłam chodzić na wywiadówki. Na samą myśl, że będę siedzieć przez godzinę na małym, dziecięcym krzesełku, przodem do tablicy, mając za plecami innych rodziców, których nie za bardzo znam, miałam ochotę napisać samej sobie usprawiedliwienie nieobecności.
Po wsze czasy, czyli… jeszcze nie teraz
Nie miałem zamiaru komentować wprowadzania do szkół nowego przedmiotu (komentuje się samo), ale temat edukacji zdrowotnej dopadł mnie we własnej szkole, więc się nie uchylę. Bezpośrednim impulsem sprawczym był jednak lakoniczny wpis Agaty Łuczyńskiej, współzałożycielki i prezeski Fundacji Szkoła z Klasą, zamieszczony na edunews.pl. Mówiąc szczerze, nie mam pojęcia, jak mam go traktować. Jako deklarację kontynuacji misji fundacji w wymienionym obszarze, mimo wszystko? Poparcie dla programu ministerstwa? Urzędowy optymizm? Ironię, śmiech przez łzy? Trudno stwierdzić.
W poszukiwaniu porządku, czyli co może pomóc dyrektorowi szkoły?
Pełnienie funkcji dyrektora szkoły wiąże się z wieloma wyzwaniami, z którymi wiele osób nie potrafi sobie poradzić. Pewne działania organizacyjne, zwłaszcza z wykorzystaniem dostępnych technologii, mogą przynieść wymierne korzyści w funkcjonowaniu szkoły. W północnej części województwa lubuskiego dyrektorzy wszystkich typów szkół mówią jednym głosem: chcą porządku w dokumentach (zwłaszcza w statucie), wsparcia dla ludzi (wypalenie zawodowe, opór, komunikacja) oraz prostych technologii, które odciążą administrację i nadzór.
Ocena wstępna
Początek roku szkolnego to bardzo dobry czas, aby nauczyciel dowiedział się na jakim etapie nauki są jego uczniowie.


