Co roku publikowane są rankingi szkół średnich, które dla wielu rodziców i uczniów stają się jednym z najważniejszych źródeł informacji przy wyborze szkoły. Wysokie miejsce w zestawieniu jest często utożsamiane z wysoką jakością nauczania oraz większą szansą na sukces edukacyjny.
Jak krytycznie czytać na lekcjach języka polskiego?
Krytyczne czytanie jest nam dziś potrzebne nie tylko dlatego, że żyjemy w świecie informacji i fake newsów. Musimy więc być uważni na docierające do nas zewsząd przekazy, sprawdzać wiarygodność źródeł, mieć czas na autorefleksję i zadawanie pytań. Krytyczne czytanie jest świadome, odważne, wbrew założeniom i dające znać o wartościach. To czytanie na miarę edukacji XXI wieku.
Algorytm uczy się twoich odruchów – uczenie się preferencji i podatności (Higiena cyfrowa #10)
To, co widzisz podczas przeglądania mediów społecznościowych, bardzo często nie jest Twoim świadomym wyborem. To nie Ty „idziesz po treść” — to treść przychodzi do Ciebie, podana w kolejności ułożonej przez algorytm. Feed wygląda jak neutralna lista, ale w praktyce jest wynikiem selekcji: ktoś (a dokładniej coś) decyduje, co ma Ci się wyświetlić teraz, co ma zostać podbite, a co ma zniknąć. I zwykle nie po to, żebyś zobaczył to, co dla Ciebie najlepsze, tylko to, co najskuteczniej zatrzyma Cię na dłużej.
Plasterki dla polskiej szkoły
Ile jeszcze plasterków trzeba przykleić, zanim wreszcie przyznamy, że to nie jest leczenie? Podczas mojego ostatniego „bliskiego spotkania trzeciego stopnia” z systemem ochrony zdrowia, miałam czas nadrobić lektury dotyczące rodzimej edukacji. NFZ, chcąc nie chcąc, wspiera rozwój czytelnictwa kolejkowego. Ale ad rem.
Którą tabletkę wybierzesz? – o AI w szkole
Problem technologii w szkole nie jest jednoznaczny. Z jednej strony użycie technologii pomaga w szybkim uzyskiwaniu potrzebnych informacji, ale z drugiej - wyręcza uczniów w myśleniu, co może niekorzystnie odbijać się na ich kompetencjach. Kiedy używać, a kiedy lepiej powstrzymać się od używania technologii w szkołach.
Autonomia szkoły i nauczyciela nie jest łaską pańską
Dosyć często podczas dyskusji nad autonomią szkoły i nauczyciela wybrzmiewa, mniej lub bardziej wprost, podejście do niej jakby to była łaska czy dobrodziejstwo hojnej władzy, która szkołom/nauczycielom taki benefit (dla ich przyjemności i „dobrostanu”!) zapewnia. Otóż nic bardziej mylnego. Autonomia szkół i nauczycieli to w pierwszej kolejności interes(!) społeczeństwa występującego w imieniu i za pieniądze państwa. O ile im oczywiście obywatelom zależy na efektywności osiągania stawianych edukacji celów.
Czy można wierzyć nauczycielowi?
Odpowiadając na tytułowe pytanie: można. Należy. Warto! W dobrze pojętym interesie dziecka i społeczności, do której ono należy. Poniżej garść moich przemyśleń na ten temat, inspirowanych szkolną codziennością.


