Co roku publikowane są rankingi szkół średnich, które dla wielu rodziców i uczniów stają się jednym z najważniejszych źródeł informacji przy wyborze szkoły. Wysokie miejsce w zestawieniu jest często utożsamiane z wysoką jakością nauczania oraz większą szansą na sukces edukacyjny.

Krytyczne czytanie jest nam dziś potrzebne nie tylko dlatego, że żyjemy w świecie informacji i fake newsów. Musimy więc być uważni na docierające do nas zewsząd przekazy, sprawdzać wiarygodność źródeł, mieć czas na autorefleksję i zadawanie pytań. Krytyczne czytanie jest świadome, odważne, wbrew założeniom i dające znać o wartościach. To czytanie na miarę edukacji XXI wieku.

To, co widzisz podczas przeglądania mediów społecznościowych, bardzo często nie jest Twoim świadomym wyborem. To nie Ty „idziesz po treść” — to treść przychodzi do Ciebie, podana w kolejności ułożonej przez algorytm. Feed wygląda jak neutralna lista, ale w praktyce jest wynikiem selekcji: ktoś (a dokładniej coś) decyduje, co ma Ci się wyświetlić teraz, co ma zostać podbite, a co ma zniknąć. I zwykle nie po to, żebyś zobaczył to, co dla Ciebie najlepsze, tylko to, co najskuteczniej zatrzyma Cię na dłużej.

Ile jeszcze plasterków trzeba przykleić, zanim wreszcie przyznamy, że to nie jest leczenie? Podczas mojego ostatniego „bliskiego spotkania trzeciego stopnia” z systemem ochrony zdrowia, miałam czas nadrobić lektury dotyczące rodzimej edukacji. NFZ, chcąc nie chcąc, wspiera rozwój czytelnictwa kolejkowego. Ale ad rem.

Problem technologii w szkole nie jest jednoznaczny. Z jednej strony użycie technologii pomaga w szybkim uzyskiwaniu potrzebnych informacji, ale z drugiej - wyręcza uczniów w myśleniu, co może niekorzystnie odbijać się na ich kompetencjach. Kiedy używać, a kiedy lepiej powstrzymać się od używania technologii w szkołach.

Dosyć często podczas dyskusji nad autonomią szkoły i nauczyciela wybrzmiewa, mniej lub bardziej wprost, podejście do niej jakby to była łaska czy dobrodziejstwo hojnej władzy, która szkołom/nauczycielom taki benefit (dla ich przyjemności i „dobrostanu”!) zapewnia. Otóż nic bardziej mylnego. Autonomia szkół i nauczycieli to w pierwszej kolejności interes(!) społeczeństwa występującego w imieniu i za pieniądze państwa. O ile im oczywiście obywatelom zależy na efektywności osiągania stawianych edukacji celów.

Odpowiadając na tytułowe pytanie: można. Należy. Warto! W dobrze pojętym interesie dziecka i społeczności, do której ono należy. Poniżej garść moich przemyśleń na ten temat, inspirowanych szkolną codziennością.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Jan napisał/a komentarz do O wierze, niewierze i denialiźmie
Albert Einstein popełnił jedną błędną konstatację jakoby robienie jednej i tej samej rzeczy więcej a...
Pójście do biblioteki i zawracanie głowy jej pracownikom (sobie też), wertowanie ciężkich i opasłych...
Ten dobry wynik w matematyce dla naszego kraju jest tym bardziej znaczący że dopiero od szesnastu la...
WSZYSTKIE opisane problemy istniały już dawniej, przez wynalezieniem AI. Jak się nie rozumiało, to s...
Jan napisał/a komentarz do „Nie wiem” – buduje zaufanie
Więcej autorytetu u uczniów traci się gdy się pomyliło i się nie miało odwagi przed nimi do tego prz...
Ppp napisał/a komentarz do „Nie wiem” – buduje zaufanie
Problemem jest ocenianie. Błąd jest rzeczną normalną i powinien być akceptowany, a przyznanie się do...
Anna Kuryłek napisał/a komentarz do Zmieniajmy szkołę, a nie nauczycieli!
Bardzo mądre uwagi :)
Gość napisał/a komentarz do Zmieniajmy szkołę, a nie nauczycieli!
Nareszcie padają postulaty aby zmienić, a tak naprawdę poprawić i uczynić dla nauczycieli lżejszymi,...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie