W dyskusji o popularnych metodach nauczania często zapominamy, że rzadko kiedy są one stosowane przez nauczycieli w ich podstawowej formie, a częściej inkorporują i wykorzystują elementy innych podejść, choćby w celu poprawy efektywności nauczania, zaangażowania uczniów czy wzbudzenia ich zainteresowania tematem. I odpowiadając na pytanie, która jest bardziej efektywna, zawsze warto zacząć od: "to zależy".
Między Naisbittem a Salzman. Edukacja na granicy dwóch epok
Wiele razy odwoływałem się do trendów, które pomagały mi zrozumieć zachodzące zmiany w edukacji. Coraz wyraźniej widziałem, że świat przyspiesza szybciej niż szkoła. Na każdej konferencji powracała myśl, że model szkoły epoki postindustrialnej wyczerpuje się. I choć minęło już ponad 20 lat od sformułowania tej diagnozy, pozostaje ona wciąż zaskakująco aktualna.
Oddolnie, krok po kroku i z przekonaniem, że tak trzeba
Im dłużej zajmuję się edukacją, tym więcej dostrzegam elementów i zależności, które na siebie silnie wpływają. Niektóre z nich mogą być hamulcem dla wielu zmieniaczy rzeczywistości szkolnej. Z niektórymi da się żyć i je omijać, żeby realizować własne pomysły i osiągać cele, czyli potocznie mówiąc – „robić dalej swoje”. Jak zatem zmieniać szkołę i uczenie (się)?
Prace domowe de novo ab ovo
Kilka dni temu rozpoczął się kolejny akt spektaklu pod tytułem „Prace domowe w szkole podstawowej”. Komisja ekspertów, powołana w celu wypracowania rekomendacji w tej kwestii, podjęła działalność przerwaną miesiąc wcześniej w atmosferze skandalu, teraz już pod osobistym nadzorem dyrektora Instytutu Badań Edukacyjnych, pana Macieja Jakubowskiego. Warto wiedzieć, czego można się spodziewać w sprawie dotyczącej ogromnej rzeszy uczniów, nauczycieli i rodziców.
Szkoła w cieniu algorytmu: o systemowej fikcji, treningu dekoncentracji i erozji prawdy
Współczesna debata o dezinformacji i cyberzagrożeniach utknęła w pułapce wielkiej polityki, koncentrując się na manipulacjach wyborczych w USA czy działaniach obcych wywiadów. Jest to jednak perspektywa fałszywa, odwracająca wzrok od realnego centrum problemu. Nauczyciele, przytłoczeni poprawianiem sprawdzianów i problemami wychowawczymi, często nie dostrzegają, że prawdziwa walka o umysły nie toczy się w telewizyjnych studiach, lecz na przerwach szkolnych, w telefonach uczniów klas 1–6. Analiza raportu "Internet Dzieci" z marca 2025 roku[1] oraz wgląd w mechanizmy neurobiologiczne ujawniają, że funkcjonujemy (także szkoły) w cieniu potężnej, cyfrowej inżynierii, która fundamentalnie zmienia sposób myślenia, czucia i zachowania najmłodszego pokolenia.
Niedofinansowane szkolnictwo wyższe będzie dryfować
W najbliższych latach system szkolnictwa wyższego „będzie dryfował” – ocenił w rozmowie z PAP prof. Dominik Antonowicz z UMK w Toruniu, zajmujący się badaniem globalnych trendów w zarządzaniu szkolnictwem wyższym i nauką. Do problemów zaliczył niedofinansowanie, kupowanie publikacji i skandale na uczelniach.
Podmiotowość i prawa dziecka w internecie
Prawa dziecka przysługują każdemu dziecku bez względu na płeć, pochodzenie, rasę czy wyznanie. Ich respektowanie jest ważne także w środowisku cyfrowym - w czasie korzystania z gier, aplikacji, komunikatorów czy mediów społecznościowych. W Internecie młodzi ludzie realizują swoje potrzeby, pasje, uczą się, relaksują, ale napotykają też na szereg wyzwań. Na ile ich prawa w Internecie są respektowane? Można to sprawdzić w raporcie Fundacji Orange „Dojrzeć do praw” (2025), który przedstawia opinie grona eksperckiego, dorosłych oraz i młodzieży.


