W debacie o szkole coraz częściej pojawia się słowo „dobrostan”. Brzmi dobrze. Ciepło. Bezpiecznie. Jest niemal bezdyskusyjne, bo któż odważyłby się powiedzieć, że nie należy dbać o dobro dziecka? Wszystkie dzieci są nasze, wszystkie zasługują na troskę, wszystkie powinny doświadczać w szkole szacunku, bezpieczeństwa i życzliwości. Politycznie jest to pojęcie wygodne, medialnie nośne, społecznie akceptowalne. Można je wpisać do strategii, podstaw programowych, projektów profilaktycznych i przemówień ministrów edukacji.
Dlaczego chciałam być nauczycielką?
Koniec roku szkolnego, duże zmęczenie, a czasami wręcz zniechęcenie. Skąd brać energie do dalszej pracy? Jednym ze sposobów jest powrót do przeszłości i zadanie sobie pytań: Dlaczego chciałam/em być nauczycielką/em?; Jakie uczucie towarzyszyło mi, gdy podejmowałem tę decyzję? Jakiej szkoły chciałam/em dla moich uczniów? Czy odczucie fascynacji i inspiracji do nauczania zmalało z czasem?
Po co nam szkoła?
W naszym kraju mamy sezon na wysyp różnych ocen polskiej edukacji, jej diagnoz i pomysłów na zmiany, do czego przyczyniają się MEN&IBE-PIB ze swoją promocją scenariuszy różnych zmian. Problem w tym, że po pierwsze większość dostrzega tylko fasadę polskiej szkoły – zapisane(!) programy i regulacje, wymagania egzaminacyjne oraz stereotypowy szablon – uczniowie chodzą do szkoły, nauczyciele czegoś tam uczą i stawiają stopnie, uczniowie otrzymują świadectwa, zdają egzaminy etc. Dokładnie jak w słynnym w socjologii efekcie cargo.
Największy kapitał tworzą wykształcone społeczeństwa
Historycy opisując XXI wiek będą wskazywać jeden główny powód upadku zachodniej cywilizacji. Marną edukację społeczeństwa. Pozwólcie, że wyjaśnię, dlaczego tak uważam.
Kompas Jutra potrzebuje nowych nauczycieli. Czy reforma szkoły zatrzyma się przed uniwersytetem?
We wrześniu szkoły mają pracować inaczej. Tak przynajmniej wynika z założeń reformy „Kompas Jutra”. Więcej współpracy, więcej sprawczości uczniów, większe znaczenie kompetencji przyszłości, mniej schematycznego przekazywania wiedzy. Trudno znaleźć osobę zainteresowaną edukacją, która nie słyszałaby dziś o kierunku tych zmian. Znacznie rzadziej zadajemy jednak inne pytanie: kto przygotuje nauczycieli do pracy w takiej szkole?
Łatwo wejść, trudno wyjść – projekt, który utrudnia ograniczanie (Higiena cyfrowa #14)
Wielu ludzi myśli, że problem to „brak silnej woli”. A często chodzi o to, że aplikacje są zrobione tak, by wejście było minimalnym wysiłkiem, a ograniczenie — maksymalnym. Używanie ma małe tarcie: ekran główny, jeden klik, natychmiastowa treść. Ograniczanie ma duże tarcie: ustawienia schowane, opcje porozrzucane, a dodatkowo system potrafi psychologicznie podcinać decyzję o wyjściu. „Na pewno chcesz?”, „ominą cię rzeczy”, „sprawdź jeszcze to”. Do tego powiadomienia reaktywujące: nawet gdy nie masz zamiaru korzystać, aplikacja potrafi przywołać uwagę pretekstem.
Dobrostan nauczycieli to fundament dobrej szkoły i dobrego przedszkola
System edukacji w Polsce funkcjonuje w stanie permanentnej zmiany i chronicznego przeciążenia. Badanie ogólnopolskie i raport przygotowany przez badaczki z Uniwersytetu Warszawskiego na zlecenie ZNP rzuca nowe światło na problem stresu zawodowego. Główne przesłanie jest jasne: stres nauczycieli przestał być problemem indywidualnej odporności, a stał się problemem strukturalnym całego systemu oświaty.


