Rozpoczynający się rok szkolny przynosi ważne zmiany w polskiej edukacji. Nowy przedmiot "edukacja zdrowotna" budzi wiele emocji, ale warto spojrzeć na niego przez pryzmat realnych potrzeb młodych ludzi.
Gry komputerowe w czasie pandemii a zdrowie psychiczne
Czas spędzany na graniu w gry komputerowe w trakcie pandemii COVID-19 wzrósł w małym stopniu i nie miał żadnego – ani pozytywnego, ani negatywnego – związku ze zdrowiem psychicznym – wykazała obszerna metaanaliza przeprowadzona przez naukowców z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
O stylach wychowania, które zmieniają szkołę i dom
Czy pomagając dzieciom, rzeczywiście je wspieramy, czy czasem nieświadomie odbieramy im szansę na naukę samodzielności? „Rodzic-helikopter”, „rodzic pług” czy „wolny wybieg” – te określenia brzmią jak etykietki, ale kryją się za nimi realne decyzje i konsekwencje wychowawcze. W tym wpisie przyglądam się, jak wpływają one na rozwój dzieci i rolę szkoły.
Nauczyciel przyszłości - kto to taki?
Zważywszy, że dopływ nowych, młodych nauczycieli do szkół jest dość mizerny, w zasadzie na to pytanie można odpowiedzieć dość prosto: to będzie ten sam/a nauczyciel/ka, co obecnie, tylko trochę jeszcze starszy/a. O ile wytrzyma w zawodzie, bo kolejne tzw. reformy oświaty wyjątkowo często pomijają nauczycieli (ich rolę, miejsce, autorytet, autonomię etc.) jako najważniejsze elementy całego procesu kształcenia.
Komórka a kondycja psychiczna uczniów
Do dyskusji na temat telefonów w szkole chciałbym dodać wątek, który według mnie nie pojawił się jeszcze jako uzasadnienie zakazu. Rolą szkoły powinna być praca nad „ogólną sylwetką ucznia”, a nie tylko jak podnoszone w dyskusji, dbanie o jego „psychiczna kondycję”.
Czy zawsze lepsze jest dobre pytanie niż zła odpowiedź?
Żyjemy w świecie, w którym odpowiedź wydaje się najważniejszym celem. Od przedszkola po uniwersytet, od prostej gry w pytania i odpowiedzi, po wyspecjalizowane badania naukowe, wszystko sprowadza się do znalezienia „właściwej” odpowiedzi. W czasach, gdy wyszukiwarka Google w ułamku sekundy podsuwa nam setki gotowych rozwiązań, wydaje się, że dobre pytanie jest reliktem przeszłości. Po co pytać, skoro można od ręki mieć odpowiedź?
Dura lex, sed mala lex
Jak co roku, w połowie sierpnia znajduję w służbowej skrzynce mailowej kuszące propozycje doszkolenia się w sprawie zmian w prawie oświatowym, które w tym sezonie zachodzą tylko na poziomie rozporządzeń. Ustawy, nawet jeśli przeszły już przez parlament, to oczekują na podpis prezydenta, ale mogą się nie doczekać, bo nowemu lokatorowi Belwederu nie po drodze z ministrą Nowacką. Mimo to, jest o czym się szkolić. Od września kadra zarządzająca w oświacie będzie miała na głowie dwa nowe przedmioty – edukację zdrowotną i edukację obywatelską, błyszczącą od nowości podstawę programową wychowania fizycznego (jako obietnicę rewolucji do wdrożenia), zmniejszenie wymiaru zajęć z religii, z obowiązkiem lokowania tego, co pozostało, na skrajnych lekcjach, oraz nowelizację rozporządzenia o kwalifikacjach nauczycieli.


