Jednym z wielu fatalnych skutków deformy Zalewskiej jest nieustająca obecnie burza emocji, targająca rodzicami, nauczycielami i dziećmi niemal w każdej szkole, która osiąga niebotyczne wyżyny na poziomie klasy ósmej, kiedy w grę wchodzi perspektywa egzaminów i utrudnionej rekrutacji do przegęszczonych szkół wyższego szczebla. Zjawisko to dotarło także do STO na Bemowie, stawiając na porządku dziennym dramatyczne pytania: czy szkoła robi wszystko, co możliwe, aby jej uczniowie dostali się do wybranych, „sensownych” liceów, i dlaczego nie robi?!

Ale szeroki temat, można byłoby wiele napisać. Jednak zastanówmy się, co jest możliwe do sprawdzenia? Stanęłam wobec takiego zadania, gdy moja przyjaciółka wybierająca się na dzień otwarty do liceum, które rozpatruje jej wnuk, zapytała, o co trzeba zapytać na spotkaniu?

Współpraca i współdziałanie szkoły z rodzicami jest ważnym obszarem działalności szkół na całym świecie. Rebecca Winthrop dzieli się wynikami inicjatywy badawczej dotyczącej angażowania szkoły we współpracę z rodzinami uczniów oraz przedstawia kilka praktycznych wskazówek, które mogą poprawiać relacje szkoły i rodziców.

Budujemy coraz ładniejsze budynki placówek edukacyjnych. Często zachwycamy się pięknymi przestrzeniami szkolnymi i możliwościami, jakie dają one dla prowadzenia ciekawych, angażujących zajęć. Ale często też bywa, że w tych pięknych przestrzeniach uczymy tak, jak 100 lat temu. Nie wykorzystując możliwości, jakie zostały stworzone. Aby aktywnie się uczyć niekoniecznie potrzebujemy najnowocześniejszych budynków - to jest możliwe w każdej przestrzeni szkolnej. Ale zawsze najpierw musimy zadbać o odpowiednie warunki.

Polska edukacja powinna być wyłączona z walki politycznej - a politycy powinni mieć jak najmniej do decydowania o tym, jak dana szkoła uczy i z jakich korzysta narzędzi i wsparcia eksperckiego. Niestety tak się w naszym kraju nie dzieje, gdyż minister edukacji jest zawsze politykiem rządzącej partii/koalicji i stara się przede wszystkim przypodobać własnej partii i wyborcom, a na końcu może czasem także i społecznościom szkolnym. Politykom wszelkich maści, jak widać na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat, wcale nie przeszkadza chory polityczny układ, dzięki któremu oświata w Polsce nie ma się wcale lepiej...

Kluczowa różnica między edukacją fińską a polską sprowadza się do zaufania i odpowiedzialności. Wbrew pozorom, fiński system edukacyjny na poziomie formalnym nie różni się jakoś zasadniczo od naszego. Różnice są natomiast w implementacji tego w praktyce, a w szczególności w podejściu społeczeństwa i jego instytucji do nauczycieli.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Smartfon na lekcji. Zło piekielne czy narzędzie edukacyjne? 
Bil Gates powiedział: „Postęp technologii polega na dostosowaniu jej tak, abyś nawet jej nie zauważa...
Stanisław Czachorowski napisał/a komentarz do Dlaczego nauka przez całe życie i małymi porcjami?
Szkopuł w tym, że tak do końca to nie wiemy co jest na prawdę potrzebne, czyli czego uczyć.
Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Czy rankingi szkół rzeczywiście mierzą jakość edukacji?
To trochę tak, jakby oceniać trenera wyłącznie po wynikach zawodników — bez patrzenia na to, z kim z...
Wspaniałe zrozumienie tematu. Uważam dokładnie tak samo jak Autor artykułu. Pracuje w szkole jako pe...
Wśród mlodzieży ze szkół mieszczących się w wysokich miejscach w rankingach, znajdują się osoby uczą...
Nie liczą się dzieci tylko wyniki i rankingi:(
Państwo posłowie tak ochoczo decydujący o kolejnych „bezkosztowych” funkcjach nauczycieli, powinni z...
Jest Rzecznik Praw Dziecka, szykuje się Rzecznik Praw Uczniowskich a gdzie Rzecznik Praw Nauczyciela...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie