Tyle się dzieje, że tematy same cisną się na klawiaturę. Nie, żebym wierzył, że swoją pisaniną coś zmienię, ale możliwość konstruktywnego dania ujścia własnym emocjom powoduje, że idąc codziennie do pracy jestem w stanie przywdziać uśmiech i czynić to jeszcze w miarę szczerze.

Można powiedzieć, że szkoła jest takim miejscem, które ma zdolność do niemal nieograniczonego „rozciągania się”, jeśli chodzi o przestrzeń edukacyjną. Nie jest ona jedynie materialną bryłą czy pustką w bryle, do której wchodzą uczniowie, ale czymś więcej, jeśli rozpatrujemy ją także w innych wymiarach niż tylko fizyczne.

Podstawą efektywnej edukacji jest pobudzenie entuzjazmu uczniów do nauki. Jeśli uczniowie nie są w szkole zainteresowani, wszystkie zabiegi dydaktyczne są zwyczajnie nieskuteczne. Bierność uczniów, będąca wynikiem braku zaangażowania, jest jedną z głównych przyczyn niskich osiągnięć edukacyjnych.

Rodzice aktywni w szkole to temat na niejedną książkę lub badania naukowe. Sieć pełna jest natomiast historii o tych niedobrych dyrektorach i nauczycielach oraz o tych niedobrych rodzicach. Zazwyczaj są to opisy skrajnych przypadków szkolnych, chętnie nagłaśniane przez mniej lub bardziej poważne media lub tabloidy, byle tylko przyciągnąć uwagę czytelników. Natomiast o tej codziennej, nudnej, niełatwej współpracy raczej nikt nie napisze, bo to mało ciekawe (dla czytelnika). Ale właśnie o tej codzienności relacji powinniśmy rozmawiać, bo partnerstwo szkoły i rodziców wydaje się być kluczowe choćby dla lepszych osiągnięć uczniów.

Zadawać czy nie zadawać? - oto jest pytanie! - można by rzec parafrazując słowa mistrza. Człowiek lubi dychotomię - biały czy czarny, ciepły czy zimny, prawdziwy czy fałszywy? Niewiele jest jednak zjawisk, które można podzielić w ten sposób i zadawanie zdecydowanie należy do tego podzbioru. Prawidłowe pytanie brzmi: czy? komu? Ile? I dlaczego? zadawać.

...czyli o sercu z kamienia i bezduszności z rozsądku. Ledwo co zaczął się rok szkolny, a już internet puchnie od barwnych opisów relacji rodziców ze szkołami ich dzieci. I nie są to sielankowe obrazy.

Tworzenie szkoły od nowa to zarówno wspaniała możliwość, jak i ogromne wyzwanie. Z pewnością mogę swoje dwudziestoletnie doświadczenie innowacyjnej edukatorki, które połączone z wiedzą i praktyką dyrektorki – transformatorki szkoły daje naprawdę bardzo szerokie spektrum działania. Nie oznacza to jednak, że cały proces tworzenia nowej placówki, jakim jest Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 8 w Gdyni, który obejmuje 17 LO i SP 37 w Gdyni, jest łatwy i pozbawiony błędów. W tym jednak rzecz, by mieć wizję, łączyć wokół niej ludzi, szukać rozwiązań i nie obawiać się porażek. Współtworzyć, działać, próbować, wyciągać wnioski – wspólnie z innymi tworzyć „Szkołę, która działa” – takie hasło wyznacza w ostatnich miesiącach kierunek, w którym z tworzoną społecznością nowego ZSO 8 w Gdyni idziemy.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie