Spotykam się ostatnio z alarmistycznymi poglądami, dotyczącymi domniemanej zapaści demograficznej w Europie. Na przykład w formie akcji bilboardowej, dotyczącej dzietności w Polsce. I to w czasie, gdy populacja ludzka na Ziemi osiąga 8 miliardów osób i dalej będzie rosła. To jak to jest z tą demografią? Co na to biologia? I skąd może brać się strach przed "zapaścią demograficzną"?

Ludzie sporo młodsi ode mnie, którzy żywią granitowe przekonanie, że już, już, właśnie odkryli kamień filozoficzny edukacji, słusznie potępiają obecną egzaminozę. W zamian, już zupełnie niesłusznie, sugerują powrót do czasów minionych, aby egzaminy wstępne organizowały same szkoły ponadpodstawowe i wyższe uczelnie, co miałoby zmniejszyć wyścig szczurów wśród młodzieży. Faktycznie, testomania jest zjawiskiem fatalnym, ale powrót do rozwiązań z przeszłości uważam za próbę leczenia dżumy cholerą. A na dowód tego przytoczę dzisiaj kolejny z moich "Listów do N.", opublikowany w grudniu 1996 roku.

Coraz więcej nauczycieli odchodzi ze szkoły - publicznej lub w ogóle. Dla polskiej edukacji rok 2021/2022 był rokiem przełomowym, tyle że jego następstwa będą odczuwane najboleśniej za jakiś czas, prawdopodobnie za kilka lat. Co takiego się wydarzyło i jakie będą tego konsekwencje?

Zazwyczaj jakiekolwiek prognozowanie w polskiej edukacji procesów tak złożonych, że w zasadzie chaotycznych (nikt chyba nie wątpi, że polska oświata jest chaosem, nawet z pominięciem jej obiektywnej złożoności), przypomina wróżenie z fusów i jest daleko posuniętą spekulacją. Niemniej jednak wizja oświaty powszechnej - jako nie tyle klasy, co całej szkoły odwróconej - nosi znamiona prawdopodobieństwa.

W szeroko rozumianej publicystyce zajmującej się problematyką oświaty wciąż pokutuje wyobrażenie szkoły jako podmiotu niejako zewnętrznego w stosunku do reszty społeczeństwa, posiadającego gotowe recepty i narzędzia na rozwiązanie wszelakich problemów, których jednak, z niewiadomych względów, nie chce tenże podmiot używać. Zdecydowanie zbyt często odnosząc się do szkoły posługujemy się uproszczeniami i myśleniem życzeniowym. Dotyczy to nawet kwestii związanych z WF-em...

Dawno, dawno temu, z okazji pięćdziesiątych urodzin, otrzymałem w prezencie swoją podobiznę, udatnie wkomponowaną w sylwetkę Supermana. W otaczających ją „dymkach” zapisano wypowiedzi na mój temat członków rodziny, współpracowników i znajomych. Miałem za zadanie odgadnąć ich autorów. Z niektórymi poszło łatwo.

Przestrzeń, w której się uczymy pełni ważną rolę w edukacji. Włoski pedagog, Loris Malaguzzi, prowadzący szkoły w regionie Reggio Emilia, nadawał jej funkcję tzw. trzeciego nauczyciela. Twierdził, że przestrzenie edukacyjne wnoszą do edukacji wartość dodaną, a zarówno klasa, jak i przestrzenie szkoły powinny być nie tylko funkcjonalne, ale także stymulować kreatywność uczniów. Powinny też być na tyle elastyczne, żeby pozwalać nauczycielom zaspokajać różne edukacyjne interesy i potrzeby podopiecznych, a także sprzyjać wspólnemu konstruowaniu wiedzy przez uczniów.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb
Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 
I agree with the Regulamin

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie