Długo oczekiwana decyzja w sprawie edukacji zdrowotnej zapadła. Przedmiot będzie obowiązkowy. W internecie zaroiło się od entuzjastycznych wpisów organizacji, a nawet pojedynczych osób, które przypisują sobie jakąś część udziału w tej wyczekiwanej przez nich decyzji. Oczywiście miło jest pochwalić się sprawczością, ale moim zdaniem w większości przypadków jest to jak z żabą, która podstawiła nogę do podkucia, gdy kuli konie. Być może realny wpływ miało stanowisko Naczelnej Izby Lekarskiej. Może. Najprawdopodobniej jednak po prostu wyszło z sondaży, że mimo hałasu ze strony opozycji większość społeczeństwa jest za. Raczej nie była to autonomiczna decyzja Barbary Nowackiej.

Dlaczego we współczesnej szkole nauczyciele czasem mają większy problem z rodzicami niż z uczniami? Jak mądrze włączyć (lub nie wyłączać) rodziców do procesu edukacji szkolnej? Pytanie niezwykle ważne i aktualne, choć komuś mogą się wydać zaskakujące.

Autonomia nauczyciela to jedno z tych pojęć, które brzmią szlachetnie, ale w praktyce bywają trudne do jednoznacznego zdefiniowania. Dla jednych oznacza swobodę w doborze metod nauczania, dla innych - możliwość decydowania o tempie pracy z uczniami, a jeszcze dla kolejnych - prawo do bycia sobą w klasie, bez ciągłej presji schematów i odgórnych wytycznych.

Wszystko wskazuje na to, że od 1 września 2026 roku w szkołach podstawowych ma obowiązywać zakaz używania telefonów komórkowych. Według minister Nowackiej urządzenia będą mogły być używane wyłącznie w celach dydaktycznych. Brzmi pięknie – ale w mojej ocenie taki zakaz niewiele zmieni.

Kości zostały rzucone – ministra Nowacka podpisała dwa rozporządzenia wprowadzające reformę „Kompas Jutra”. Instytucje i firmy szkoleniowe już są pod parą, bo przecież trzeba wytłumaczyć nauczycielom meandry nowej koncepcji, nawet jeśli oficjalna narracja jest taka, że to wszystko już dzieje się w szkołach, tylko będzie działo się bardziej. Niestety, ma to niewiele wspólnego z prawdą, a za przykład może posłużyć wpisana do rozporządzenia o ramowym planie nauczania koncepcja tygodnia projektowego, która nie ma oparcia w żadnej dotychczasowej praktyce.

W świecie, w którym odpowiedź pojawia się w kilka sekund, zmienia się sens uczenia się. Kilka dni temu uczestniczyłem w seminarium poświęconym wyzwaniom współczesnej szkoły i pracy nauczyciela. W trakcie rozmów wielokrotnie powracały pytania o zaangażowanie uczniów, o nadzieję w edukacji i o przyszłość szkoły. Pomyślałem wtedy, że zanim zaczniemy pytać o przyszłość edukacji, warto przyjrzeć się temu, w jakim środowisku poznawczym funkcjonują dziś uczniowie i studenci.

Nie tak dawno śnieżna zima z mrozami i gołoledzią, spowodowała, że w niektórych szkołach czasowo zawieszono zajęcia w szkołach i czasowo przywrócono zajęcia online. Tak jak w pandemii, tylko na znacznie mniejszą skalę, lokalnie. I na bardzo krótki czas. Można postawić pytanie czy wykorzystaliśmy naukę z pandemii. Teraz to czasowe kształcenie online to niczym przypominająca szczepionka. By utrwalić umiejętności. Obecna zima to przykład sytuacji kryzysowej i nieprzewidywalnej. Możemy spodziewać się różnych katastrof, czy to powodzi, czy nawet działań wojennych, fali upałów i wielu innych, trudnych do przewidzenia. Jak sobie radzimy w takich sytuacjach?

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Smartfon na lekcji. Zło piekielne czy narzędzie edukacyjne? 
Bil Gates powiedział: „Postęp technologii polega na dostosowaniu jej tak, abyś nawet jej nie zauważa...
Stanisław Czachorowski napisał/a komentarz do Dlaczego nauka przez całe życie i małymi porcjami?
Szkopuł w tym, że tak do końca to nie wiemy co jest na prawdę potrzebne, czyli czego uczyć.
Sebastian Matysiak napisał/a komentarz do Czy rankingi szkół rzeczywiście mierzą jakość edukacji?
To trochę tak, jakby oceniać trenera wyłącznie po wynikach zawodników — bez patrzenia na to, z kim z...
Wspaniałe zrozumienie tematu. Uważam dokładnie tak samo jak Autor artykułu. Pracuje w szkole jako pe...
Wśród mlodzieży ze szkół mieszczących się w wysokich miejscach w rankingach, znajdują się osoby uczą...
Nie liczą się dzieci tylko wyniki i rankingi:(
Państwo posłowie tak ochoczo decydujący o kolejnych „bezkosztowych” funkcjach nauczycieli, powinni z...
Jest Rzecznik Praw Dziecka, szykuje się Rzecznik Praw Uczniowskich a gdzie Rzecznik Praw Nauczyciela...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie