Powrót do szkoły wyzwolonej z indoktrynacji i przemocy administracji rządowej stwarza kolejną szansę na dyskurs dotyczący warunków pracy nauczycieli. Chcemy, by byli dobrze opłacani, żeby ich praca przynosiła realne korzyści im samym oraz ich uczniom. By tak się stało potrzeba określić oczekiwane standardy pracy uczących. Co ją warunkuje i wyznacza jej atrakcyjność oraz przydatność? Organizacja pracy szkoły? Liczba godzin przy tablicy? Efekty kształcenia? A może zaangażowanie uczniów w proces własnego rozwoju?

Temat odwiecznie związany ze szkołą. W tym wpisie o uczciwości i zachęcaniu uczniów do niej oraz o sposobie korzystania ze sztucznej inteligencji w porozumieniu z uczniami.

Mam ochotę napisać wreszcie coś optymistycznego, ale rzeczywistość okołoszkolna wciąż ciągnie mnie na lożę szyderców. Mógłbym oczywiście długo i z entuzjazmem pisać, jak bardzo się cieszę, że władze oświatowe się zmieniły, że powiało wiosną w środku zimy, że p. minister Nowacka sprawia wrażenie osoby energicznej i charakternej, że za chwilę przyjdą długo oczekiwane zmiany, że dostanę podwyżkę i że malkontenci powinni chociaż dla przyzwoitości poczekać jeszcze kilka miesięcy, ale…

Pierwsze dekady trzeciego tysiąclecia zapisują się w historii jako okres lawinowego rozwoju praktycznych zastosowań osiągnięć nauki i techniki. Niemal codziennie media donoszą o nowych odkryciach i wynalazkach, które mają uczynić ludzkie życie lepszym, dłuższym, pełniejszym. Postęp jest zadziwiający. Powstają wciąż nowe metody leczenia różnych chorób, bezpieczeństwa strzegą wyrafinowane systemy elektroniczne, przed edukacją otwierają się nowe możliwości związane z wykorzystaniem zasobów internetu, a coraz doskonalsze urządzenia mobilne dostarczają użytkownikom obok rozrywki także niezliczonych życiowych udogodnień.

Szkoła zaczyna uwierać wielu dorosłym, którzy widzą w niej narzędzie opresji i przymusu. Z jednej strony reprezentują oni nie najgorzej zorganizowany homeschooling. Z drugiej strony społeczność placówek potocznie nazywanych niepublicznymi, a prowadzonych przez organizacje społeczne czy biznesowe bądź osoby prywatne. Z trzeciej pojedynczych rodziców, którym szkoła jako organizacja się nie podoba i chcieliby dla swoich dzieci czegoś innego.

Z dużym zainteresowaniem przyglądam się dyskusji dotyczącej oczekiwanych praw i autonomii deklarowanych przez kolejne rzesze młodych. To już nie tylko upominanie się o rzecznika praw ucznia, który miałby istotny wpływ na organizację pracy szkoły, pracę nauczycieli oraz pozycję uczniów. To również tworzenie organizacji badających kondycję psychiczną uczniów oraz recenzującą przepisy prawa oświatowego. Młodzi zauważyli, że mają wpływ i że mogą się skutecznie upominać o swoje prawa.

Pamiętam z czasów, gdy byłem uczniem a potem, gdy sam występowałem w roli nauczyciela i wykładowcy. Wiedziałem, że uczniowie i studenci mogą ściągać. Czułem się w obowiązku przewidzieć i uniemożliwić ściąganie czy podpowiadanie ( a wiec by oceniać jedynie samodzielną pracę ucznia). Taka była kultura pracy. Szukanie błędu (zawsze ci udowodnię, że czegoś nie umiesz), szukanie ściągania by przyłapać na gorącym uczynku i ukarać, skupienie swej energii i uwagi na tropieniu błędów i niedociągnięciach lub niewłaściwych zachowaniach...

Więcej artykułów…

Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 
I agree with the Regulamin

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie