Uczestniczę w różnych konferencjach i spotkaniach na żywo, wiele innych oglądam w mediach.  A samą sztuką (kompetencja, umiejętnością) przemawiania i przedstawiania treści naukowych i popularnonaukowych zajmuję się od kilkudziesięciu lat. Wynika to z wykonywanego zawodu nauczyciela akademickiego. Uczę studentów skutecznego przedstawiania treści naukowych. W uproszczeniu: uczę pisać, mówić i tworzyć treść wizualną. Ale przede wszystkim sam się uczę. Ćwiczę, eksperymentuję, czytam, szkolę się, analizuję.

Początek roku szkolnego to bardzo dobry czas, aby nauczyciel dowiedział się na jakim etapie nauki są jego uczniowie.

Współcześnie nauka jest wyalienowana przez złożone i trudne metody, które uniemożliwiają bezpośrednie uczestnictwo w odkrywaniu. Utrudniają one także zrozumienie odkryć naukowych. Dobra opowieść o nauce może to zmienić. Potrzebny jest nie tylko przekaz. Potrzebny jest bezpośredni kontakt z odbiorcą, by mówić do ludzi, a nie tylko w ich obecności. Trzeba angażować w odkrywanie a nie tylko w bierne słuchanie (czytanie książek, oglądanie filmów, słuchanie podcastów). Trzeba budować i tworzyć poczucie sprawstwa.

Rozpoczynający się rok szkolny przynosi ważne zmiany w polskiej edukacji. Nowy przedmiot "edukacja zdrowotna" budzi wiele emocji, ale warto spojrzeć na niego przez pryzmat realnych potrzeb młodych ludzi.

Czy pomagając dzieciom, rzeczywiście je wspieramy, czy czasem nieświadomie odbieramy im szansę na naukę samodzielności? „Rodzic-helikopter”, „rodzic pług” czy „wolny wybieg” – te określenia brzmią jak etykietki, ale kryją się za nimi realne decyzje i konsekwencje wychowawcze. W tym wpisie przyglądam się, jak wpływają one na rozwój dzieci i rolę szkoły.

Do dyskusji na temat telefonów w szkole chciałbym dodać wątek, który według mnie nie pojawił się jeszcze jako uzasadnienie zakazu. Rolą szkoły powinna być praca nad „ogólną sylwetką ucznia”, a nie tylko jak podnoszone w dyskusji, dbanie o jego „psychiczna kondycję”.

Żyjemy w świecie, w którym odpowiedź wydaje się najważniejszym celem. Od przedszkola po uniwersytet, od prostej gry w pytania i odpowiedzi, po wyspecjalizowane badania naukowe, wszystko sprowadza się do znalezienia „właściwej” odpowiedzi. W czasach, gdy wyszukiwarka Google w ułamku sekundy podsuwa nam setki gotowych rozwiązań, wydaje się, że dobre pytanie jest reliktem przeszłości. Po co pytać, skoro można od ręki mieć odpowiedź?

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Jestem wychowawczynią. Faktycznie, wiele razy mam problem z przygotowaniem się do lekcji wych. Nato...
Dziękuję za te świetne wskazówki. Myślę, że skorzystam z nich podczas zajęć z nauczycielkami i naucz...
Ppp napisał/a komentarz do Zaufanie buduje się małymi krokami
Problem w tym, że czasami jakieś wydarzenie zostanie ODCZYTANE jako niesprawiedliwe, choć nim faktyc...
Ppp napisał/a komentarz do Czy być uprzejmym w konwersacji z AI?
Panie Stanisławie Czachorowski, nie zauważył Pan, że artykuł dotyczy korespondencji z MASZYNĄ? Pan c...
Jeśli chcemy zachęcić dzieci do ruchu, to takie testy są PRZECIWSKUTECZNE. Jak dziecko od początku z...
Problem wydaje mi się nieco dęty - dawniej także uczniowie mogli się uczyć na pamięć, bez zrozumieni...
Stanisław Czachorowski napisał/a komentarz do Czy być uprzejmym w konwersacji z AI?
Gdy dziękujemy ustnie to też zużywam energię. Mozże warto ją oszczędzać? Ileż to kalorii byśmy zaosz...
Ppp napisał/a komentarz do Czy być uprzejmym w konwersacji z AI?
Każdy wpisany tekst do AI oprogramowanie musi przetworzyć osobno, więc nadmiar "proszę" i "dziękuję"...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie