Choć dla wielu osób zainteresowanych plastyką i sztuką może wydawać się to niezrozumiałe, zajęcia manualne dla dzieci są często przykrym obowiązkiem i przymusem. Powodów negatywnego nastawienia może być wiele, a sporo z nich nawarstwia się wraz z kolejnymi etapami nauki mimo, że można by tego uniknąć.

Żyjąc w oświatowo-edukacyjnej bańce, nie sposób uniknąć zastanawiania się nad faktem kiepskiego PR-u, jaki jest udziałem nauczycieli. Wcześniej czy później, każdy przedstawiciel tej profesji, nawet jeśli jakimś cudem osobiście nie zetknął się z pogardą, poniżeniem czy wręcz hejtem w życiu i w Sieci, doświadcza publicznego, bezosobowego pręgieża opinii, pomówień, szyderstw i pretensji. Niedawno zdarzyło mi się przyglądać jednej z sieciowych dyskusji na ten temat i jak zwykle ramy komentarza na forum okazały się dla mnie za ciasne.

Szukając archetypu nauczyciela XXI wieku, który radzi sobie w labiryncie przepisów i oczekiwań, a jednocześnie ma odwagę i ciekawość, przypominam sobie postać Indiany Jonesa. Bohatera, który w popkulturze stał się symbolem właśnie tych cech.

Polska inwestuje w sztuczną inteligencję dla szkół. W ramach KPO rząd zainwestuje 1,84 miliarda złotych w stworzenie 16 tysięcy pracowni wyposażonych w AI. To infrastruktura, którą trzeba natychmiast „ożywić” sensownymi zastosowaniami. Należy też wesprzeć nauczycieli poprzez możliwość korzystania z narzędzi AI w codziennej pracy, ponieważ asystenci AI to nie filmowe roboty, tylko oprogramowanie, które planuje, działa i pomaga „domykać” zadania. Dzięki asystentom nauczyciel może tworzyć scenariusz angażującej lekcji zamiast spędzać wieczory na biurokratycznych tabelkach i sprawozdaniach.

Uczestniczę w różnych konferencjach i spotkaniach na żywo, wiele innych oglądam w mediach.  A samą sztuką (kompetencja, umiejętnością) przemawiania i przedstawiania treści naukowych i popularnonaukowych zajmuję się od kilkudziesięciu lat. Wynika to z wykonywanego zawodu nauczyciela akademickiego. Uczę studentów skutecznego przedstawiania treści naukowych. W uproszczeniu: uczę pisać, mówić i tworzyć treść wizualną. Ale przede wszystkim sam się uczę. Ćwiczę, eksperymentuję, czytam, szkolę się, analizuję.

Początek roku szkolnego to bardzo dobry czas, aby nauczyciel dowiedział się na jakim etapie nauki są jego uczniowie.

Współcześnie nauka jest wyalienowana przez złożone i trudne metody, które uniemożliwiają bezpośrednie uczestnictwo w odkrywaniu. Utrudniają one także zrozumienie odkryć naukowych. Dobra opowieść o nauce może to zmienić. Potrzebny jest nie tylko przekaz. Potrzebny jest bezpośredni kontakt z odbiorcą, by mówić do ludzi, a nie tylko w ich obecności. Trzeba angażować w odkrywanie a nie tylko w bierne słuchanie (czytanie książek, oglądanie filmów, słuchanie podcastów). Trzeba budować i tworzyć poczucie sprawstwa.

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Ppp: Lody nie dla wszystkich, tylko dla wszystkich uczniów!
Pełna zgoda. Raz, że jeden ma piątki bez wysiłku, a drugi wypruwa sobie żyły dla miernej. Dodać też ...
Ppp napisał/a komentarz do Mój zeszyt papierowy i odręczne notatki
Byłem na pograniczu - w podstawówce pisanie ręczne, w liceum - mieszane, na studiach i w życiu doros...
Z czysto praktycznego punktu widzenia zastanawia mnie czy aby myśleniem życzeniowym nie jest stwierd...
Kiedyś nauczyciel do ucznia mógł powiedzieć: "Jak ci się nie podoba, idź do innej szkoły, mnie to ni...
Alicja napisał/a komentarz do Poprawianie prac przez uczniów
Tekst ma drugie dno. Dobrze, że wybrzmiało to, że poprawianie prac to dla nauczyciela zajęcie czasoc...
Bardzo ważny temat, dziękuję.
Dobry i ważny artykuł. Brakuje w nim tylko zauważenia, że jeśli "ciało pedagogiczne" wie o sprawie, ...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie