Rynek studiów MBA w Polsce należy do jednych z najmłodszych w Europie
stąd dominuje przekonanie, że wciąż są one postrzegane jako niosące
dużą wartość dodaną dla kariery pracowników. Eksperci zajmujący się
kształceniem zawodowym i rynkiem szkoleń przyznają jednak zgodnie, że
studia MBA nie są przeznaczone dla wszystkich.
MBA inwestycją w rozwój? Nie zawsze i nie dla wszystkich
Rynek studiów MBA w Polsce należy do jednych z najmłodszych w Europie
stąd dominuje przekonanie, że wciąż są one postrzegane jako niosące
dużą wartość dodaną dla kariery pracowników. Eksperci zajmujący się
kształceniem zawodowym i rynkiem szkoleń przyznają jednak zgodnie, że
studia MBA nie są przeznaczone dla wszystkich.

Na co najbardziej obecnie narzekają nauczyciele? Dość powszechnie
wypowiadają się na temat zaniku lub niskiej motywacji uczniów do
uczenia się. Czy to oznacza, że uczniowie nie chcą się uczyć?
Niekoniecznie. Być może w ten sposób starają się zwrócić uwagę na to, że powinni
być uczeni inaczej niż to było praktykowane jeszcze dwie dekady temu.
Kalifornia pod rządami Gubernatora Arnolda Schwarzeneggera wpadła w
poważne tarapaty w związku ze światowym kryzysem finansowym. Poszukując
oszczędności, urzędnicy stanowi zwrócili uwagę również na koszty
stanowego systemu edukacji. I uznali, że drukowane książki, z których uczy się
młodzież, to już przeżytek i zbyt wiele kosztuje stanową oświatę.
Czym jest pieniądz i jaka jest jego nominalna wartość, intuicyjnie wiedzą wszyscy. Gorzej jest z praktyczną wiedzą na temat gospodarowania pieniądzem. Wiele osób uważa, że posiada taką wiedzę, chociaż informacje na temat kłopotów finansowych Polaków raczej przeczą temu. Praktyczna wiedza o oszczędzaniu jest czymś, co powinien znać każdy z nas.
Za osiem lat Internet będzie zdecydowanie dominującym medium, stacjonarny komputer obsługiwany myszką będzie zdecydowanie trącił myszką. Według dzisiejszych szacunków ilość wiedzy technicznej będzie się wtedy podwajać co kilka dni. Za osiem lat w Polsce zakończy się wdrażanie nowej Podstawy Programowej, które właśnie rozpoczęto.
Nie ma skutecznej edukacji bez nowych technologii. Tradycyjne formy
nauczania nie są akceptowane przez uczniów, zaś
konsekwencje trzymania się ich przez nauczycieli widać po
wynikach egzaminów, z roku na rok coraz słabszych. Jak
sprawić, żeby system edukacji zaczął efektywniej i na szeroką skalę
korzystać z technologii informacyjno-komunikacyjnych?
Można być sceptycznym wobec wprowadzenia iPodów na zajęcia. Jak powstrzymać uczniów od ściągania muzyki albo nieodpowiednich treści podczas lekcji? Albo od wysyłania wiadomości
niezwiązanych z tematem zajęć? Jak się
okazuje, takie obawy mogą być przesadzone - uczniowie potrafią dobrze
wykorzystać te urządzenia do edukacji.

