Kilka dni temu, na początku kwietnia, szóstoklasiści przystąpili do pierwszego TAK poważnego egzaminu. Namiastkę stresu, który towarzyszył temu wydarzeniu, poznali kilka lat wcześniej, podczas sprawdzianu trzecioklasistów. Dlaczego dwunastolatkowie muszą (i czy rzeczywiście muszą) przeżywać tyle stresu?(C) Tomasz Trojanowski - fotolia.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej uruchomiło (wreszcie) szerszą akcję informacyjną dotyczącą sześciolatków w szkołach. Nie jest to może jeszcze na razie jakiś cud, ale dobrze, że może powstanie jakiś zasób materiałów, z których będą mogli korzystać rodzice decydując o posłaniu dzieci do szkoły. Od dłuższego czasu taką kampanię prowadzą również organizatorzy akcji „Ratuj Maluchy!“, chociaż przesłanie ich działań jest przeciwne niż minister Szumilas. Komu wierzyć?sxc.hu

fot. Pixabay.com - public domain

Program społeczny „Szkoła bez przemocy” to trwające od 2006 roku inicjatywa mająca na celu przeciwdziałanie przemocy i agresji w polskich szkołach. Jedną z form aktywności są regularne badania nad skalą problemu, a także dostarczenie szkołom konkretnego wsparcia i narzędzi, które skutecznie i systemowo zwalczałyby to zjawisko.

Rodzicielstwo jest prawdopodobnie najtrudniejszym i najważniejszym zadaniem, jakie stoi przed większością dorosłych. Jednak wielu z nas nie czuje się przygotowanych do pełnienia tej roli. Zdarza się, że czujemy się nieudolni, gdy widzimy litanię rzeczy, które powinniśmy wiedzieć i robić, przedstawianą przez szkołę.ISTOCKPHOTO

W wieku sześciu lat w płacie czołowym mózgu występuje największa ilość połączeń neuronalnych. Jednak utrzymane zostają jedynie te, których dziecko używa. Mózg konsekwentnie kieruje się bowiem zasadą: „Używaj lub wyrzuć!” Stabilizuje się tylko część połączeń, im jesteśmy starsi, tym mamy ich mniej. Te struktury, które są wykorzystywane, mózg dalej rozbudowuje, nieużywane uznaje za niepotrzebne i je usuwa.PHOTO: SXC.HU

Moja koleżanka zwykła mawiać, że tam gdzie się kończy rozsądek, zaczyna się oświata. Przyglądając się temu, co dzieje się na „oświatowym podwórku”, trudno nie przyznawać jej racji. Edukacja wczesnoszkolna to mój kawałek „szkolnego podwórka”. „Uprawiam” go już ponad dwadzieścia lat i chciałam zwrócić uwagę na problem związany z nauczaniem najmłodszych. Także rodzicom.PHOTO: SXC.HU

Szkoła traktuje dzieci przychodzące do szkoły jak białe kartki, które trzeba zapisać. Zupełnie nie uwzględnia tego, że te kartki są już jakoś zapisane – mówi Agata Wilam, współzałożycielka Uniwersytetu Dzieci podczas swojego wystąpienia na TEDx Kraków. I dowodzi, że dzieci są świetną, kreatywną i ciekawą świata grupą, która chce się uczyć. I że wcale nie muszą mieścić się w narzuconych im linijkach.PHOTO: SXC.HU

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb
Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 
I agree with the Regulamin

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie