W społeczeństwie informacyjnym zmienia się rola nauczyciela. Nie jest on już mistrzem w tradycyjnej relacji z uczniem tylko dlatego, że jest nauczycielem. Na to musi sobie dopiero zasłużyć prowadząc zajęcia w taki sposób, aby uczniowie wynieśli z nich wiedzę naprawdę przydatną w życiu. A to oznacza, że musi stale rozwijać i zmieniać swój model dydaktyczny.
Nowy pedagog i student jako kontent
W społeczeństwie informacyjnym zmienia się rola nauczyciela. Nie jest on już mistrzem w tradycyjnej relacji z uczniem tylko dlatego, że jest nauczycielem. Na to musi sobie dopiero zasłużyć prowadząc zajęcia w taki sposób, aby uczniowie wynieśli z nich wiedzę naprawdę przydatną w życiu. A to oznacza, że musi stale rozwijać i zmieniać swój model dydaktyczny.

Jakie cechy pomagają wirtualnym nauczycielom odnieść sukces w e-kształceniu? Zdaniem Billa Phillipsa z Uniwersytetu Centralnej Florydy są to jasność i przejrzystość, kreatywność oraz współczucie. Dyskusja na temat jakości nauczania online była jednym z ważniejszych wątków listopadowej XIV Międzynarodowej Konferencji Edukacji Online w Orlando (Floryda).
Polska szkoła nie ma misji, nie ma też celu. Nie wiemy kogo chcemy wychować. Nie mamy wskaźników skuteczności. Nie wiemy również, jakie są długofalowe efekty wpływu szkoły na życie i sukces zawodowy jej absolwentów. O wpływie nauczyciela na szanse edukacyjne ucznia i rozwój społeczeństwa obywatelskiego z Iwoną Majewską–Opiełką rozmawia Jan Fazlagić.
Szkoły publiczne zabijają kreatywność narzucając wszystkim uczniom jeden styl uczenia się. Nie powinniśmy na to pozwalać, ponieważ każdy uczeń jest inny i uczy się w odmienny sposób. Szkoła to nie fabryka, która ma produkować absolwentów. Na to jedno z najbardziej istotnych zaniedbań publicznej edukacji zwraca uwagę Sir Ken Robinson podczas
Święta to czas rodzinnych spotkań przy wspólnym stole, czas kolęd i chwil spędzonych w gronie najbliższych. Nie da się jednak nie zauważyć, że wielu Polakom przy bożonarodzeniowym stole towarzyszy jeden dodatkowy gość – włączony non stop telewizor. A w nim to, co zwykle - odgrzewane po raz n-ty szlagiery, komedie romantyczne i biesiady.
Szansą dla polskiej edukacji jest otwarcie się na nowe narzędzia dostępne w Internecie, z których powszechnie korzysta młodzież w gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych. Nauczyciele nie powinni dłużej ignorować istnienia społecznościowego Internetu. Powinni natomiast zastanowić się, w jaki sposób włączyć blogi i serwisy społecznościowe do zajęć.
Czy umysł, jaki ma kształtować oświatę powinien być zdolny do wyuczenia się pewnej określonej dyscypliny akademickiej? Czy oświata ma służyć temu, aby absolwenci szkół byli później biologami, chemikami, edukatorami, psychologami, itd? A może powinniśmy kształtować kreatywne, otwarte umysły wolne od „niewoli” dyscyplinarnej?

