Jak co roku w styczniu liderzy zastosowań technologii informatycznych i telekomunikacyjnych w nauczaniu spotkali się w Londynie na targach British Education Technology & Training (BETT). Myślą przewodnią tegorocznych targów był program budowy szkół dla przyszłości: kreatywnego nauczania z wykorzystaniem najnowszych technologii edukacyjnych.Z wizytą na BETT 2009
Jak co roku w styczniu liderzy zastosowań technologii informatycznych i telekomunikacyjnych w nauczaniu spotkali się w Londynie na targach British Education Technology & Training (BETT). Myślą przewodnią tegorocznych targów był program budowy szkół dla przyszłości: kreatywnego nauczania z wykorzystaniem najnowszych technologii edukacyjnych.

Co ciekawego wydarzyło się w świecie edukacji? O czym warto przeczytać,
nad czym warto się zastanowić? Liczba materiałów, które publikujemy w
Edunews.pl szybko przyrasta, dlatego też, aby nie przeoczyć ważnych
tematów, będziemy raz na kwartał wybierać i polecać wybrane artykuły.
Polecamy najciekawsze zdaniem redakcji opracowania w ostatnim kwartale
2008 r.
Coraz częściej słyszy się o końcu XIX-wiecznej szkoły opartej na modelu fabryki. Do szkół wkracza nowe pokolenie nauczycieli, które socjologowie zaliczają do pokolenia „Y” Do tej pory mówiło się jedynie o uczniach epoki cyfrowej. Teraz, za sprawą młodych nauczycieli, urodzonych pod koniec lat siedemdziesiątych, zmiany w polskich szkołach mogą znacznie przyspieszyć.
Cyfrowy świat rozszerza się błyskawicznie, obejmując coraz
więcej zasobów tekstowych. Spada
czytelnictwo książek (59% Polaków przeczytało choć jedną książkę w
2006 r.), coraz częściej czytamy bezpośrednio z Internetu czy z plików załadowanych do komputera. Okazuje
się jednak, że czytanie na ekranie oznacza dla naszego umysłu więcej
stresu niż czytanie książki.
Przeciętny nauczyciel zaczyna coraz mocniej „odstawać” technologicznie
od młodzieży, którą ma zadanie uczyć. Aby zmienić tę sytuację, trzeba
nie tylko przekonać nauczyciela, że musi się uczyć cyfrowego świata.
Należy również zmienić sposób szkoleń zawodowych nauczycieli, kończąc z
modelem mało efektywnych jednodniowych czy kilkudniowych zjazdów.
Polska szkoła bywa nowoczesna, chociaż jeszcze nie jest to zjawisko
powszechne. W większości przypadków działa według
starych, powielanych od dziesięcioleci, schematów. Nie zmieni jej nawet
najlepsza reforma przygotowana przez ministerstwo, dopóki sami
nauczyciele i dyrektorzy szkół nie uznają, że istnieje potrzeba zmiany
i wprowadzenia innowacji, aby dogonić uciekający świat.

