Od pewnego czasu na stronie CKE można znaleźć “Informator o egzaminie maturalnym od roku 2008, matematyka”. Opisuje on, co się wydarzy w najbliższych latach, zwłaszcza w oczekiwanym z niepokojem roku 2010. Przeglądając informacje o tym, co może się pojawić na maturze z matematyki w roku 2010 i czego nie będzie w latach 2008 i 2009, widzę, że niespodzianek nie ma.

Opracowanie to poświęcone jest formie edukacji, którą powszechnie stosuje się na świecie dla wywoływania zmian w postawach społecznych. Edutainment z dobrymi rezultatami stosuje się w różnych obszarach edukacji, na przykład ekologicznej, zdrowotnej, ekonomicznej. Narzędzie to z powodzeniem można wykorzystać także w Polsce.
Doświadczenia amerykańskie i brytyjskie wskazują, że dziewczynki w trakcie edukacji szkolnej nie spędzają tyle czasu przed komputerami co chłopcy. Zauważono, że jeżeli już używają komputerów, nie robią tego wyłącznie dla rozrywki i gier. Chcą czegoś więcej – używają więc komputerów tylko jako jednego z wielu narzędzi, za pomocą których mają zrealizować zadanie.
Dzieci w wieku 8-16 mies. nie powinny oglądać multimedialnych programów edukacyjnych. Naukowcy z Uniwersytetu Waszyngtona i Instytutu Badawczego Szpitalu Dziecięcego w Seattle zauważyli, że każda godzina dziennie spędzona przed telewizorem lub komputerem powoduje, iż dziecko rozumie do 8 słów mniej, niż maluch, który nie ogląda takich programów.
Od 1997 roku Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) pyta rodziców o wydatki, jakie ponieśli na przygotowanie swoich dzieci do nowego roku szkolnego. Próbuje też ustalić, ilu z nich opłaca dzieciom udział w dodatkowych zajęciach edukacyjnych i ogólnorozwojowych, które organizowane są w szkole lub poza nią, oraz jakie kwoty wydaja na ten cel.
Zadziwiające, że współczesne systemy edukacji tak małą uwagę zwracają na kształtowanie świadomości ekonomicznej społeczeństwa, w szczególności w obszarze finansów osobistych. Tracą na tym przede wszystkim zwykli ludzie, choćby dlatego, że nie potrafią zadbać o swoje zasoby finansowe i albo nadmiernie się zadłużają.
Nie tylko osoby zajmujące się edukacją mają silne poczucie, że dotychczasowa praktyka nauczania szkolnego jest już nieskuteczna. Na szkołę narzekają uczniowie, rodzice... i sami nauczyciele. Nie wspominam już o instytucjach profesjonalnie powołanych do działań na rzecz edukacji, które wyraźnie czują, że obecny stan rzeczy jest mało satysfakcjonujący.

