Szkoła publiczna jako instytucja kształcenia powszechnego wymaga przebudowy, a być może i przewartościowania pewnych zagadnień. Wielu dyrektorów i nauczycieli zastanawia się i podejmuje różne próby zmiany w szkole, poszukuje inspiracji i wskazówek, co można poprawić, aby podnosić jakość edukacji i przekazywać uczniom wartości oraz rozwijać kompetencje, które będą im potrzebne we współczesnym świecie.
Odrażający, brudni, źli
Tylko raz zdarzyło się wcześniej, że wpis na moim blogu zyskał tak wielką poczytność jak ten opublikowany na początku lipca pod tytułem „Ostatni zgasi światło”. Tyle że zamieszczony jesienią post „#Nieoglupiam” swój duży zasięg zawdzięczał przede wszystkim udostępnieniu go – z przyczyn do dziś dla mnie zagadkowych – na profilu FB Krystyny Jandy. Tymczasem ostatni tekst, o marnej sytuacji zawodowej nauczycieli, a nade wszystko ich fatalnej kondycji psychicznej, rozszedł się jak świeże bułeczki bez podobnego dopalacza. Czyli – silniej niż zazwyczaj przemówił do odbiorców.
Książki o mózgu i uczeniu się
Wakacje sprzyjają refleksji. Czasu więcej, można zatem nadrobić książkowe zaległości. Jeśli tematy edukacyjne nas nie męczą, może warto sięgnąć po pozycje dotyczce pracy mózgu i uczenia się – zdobyta wiedza przyda się w nadchodzącym roku szkolnym.
Szkoła wielu możliwości
Szkoła Społecznego Towarzystwa Oświatowego prowadzona na warszawskim Bemowie od 28 lat jest dla wielu osób inspiracją dla wprowadzania zmian w szkolnictwie, tak publicznym, jak i niepublicznym. W związku z konferencją INSPIR@CJE 2018 dyrektor szkoły Jarosław Pytlak zaprezentował autorską koncepcję „szkoły wielu możliwości” (przygotowaną wspólnie z Ewą Pytlak), która w podsumowuje dotychczasowe lata działalności i poszukiwania znalezienia najbardziej odpowiedniej formuły szkoły.
Dlaczego warto uczyć się języka obcego za granicą?
Nauczyciele polscy mogliby znacznie więcej skorzystać z wymiany z nauczycielami z innych krajów, gdyby tylko swobodniej posługiwali się językiem obcym, w szczególności angielskim. Czas wakacji to dobry moment na udział w kursach językowych, chociaż one są także organizowane w trakcie roku szkolnego, dzięki różnym programom europejskim i fundacjom. Taki kurs w wakacje - czas spędzony z innymi nauczycielami z innych krajów - to dobra inwestycja w siebie. O tym, dlaczego nauczyciele powinni korzystać z takich form kształcenia i jak, napisała w blogu Edukacja i inspiracje Monika Mikołajczuk.
Etnogadki: dawne obrzędy i zwyczaje odkryte na nowo
Pośpiech, w jakim żyjemy, nowoczesność, za którą tak ciągle gonimy (zwłaszcza gdy chodzi o technologie), raczej nie sprzyja nam w poznawaniu bogactwa kultury polskiej, a zwłaszcza tych lokalnych obrzędów i zwyczajów, które towarzyszą nam od wieków. Wprawdzie latem częściej niż w innych porach roku trafiamy do różnych skansenów i muzeów, ale prawdopodobnie większość z nas nie jest świadoma istnienia różnych tradycji w poszczególnych regionach Polski. Warto je poznać. I właśnie o nich jest nowa, pięknie wydana publikacja familijna „Etnogadki. Opowiastki o dawnych obrzędach i zwyczajach”. Jak najbardziej do wykorzystania także przez nauczycieli w nauczaniu wczesnoszkolnym.
Ostatni zgasi światło
Być może niektórzy Czytelnicy pamiętają dowcip z czasów PRL-u, jak to wszyscy Polacy udają się na emigrację do lepszego świata, a ostatni przed wyjazdem gasi światło. Nieodparcie przychodzi mi on do głowy, gdy mowa dziś o polskich nauczycielach. Powiedzieć, że nastroje w tej grupie zawodowej są marne, to nic nie powiedzieć. Już teraz dopływ do niej młodych ludzi jest bardzo ograniczony i poważnie obawiam się, że w perspektywie zaledwie kilku lat po prostu zabraknie chętnych, by w naszym kraju uczyć dzieci. A powody tego stanu rzeczy są liczne i bardzo różnorodne.


