Koszty uboczne śledzenia powiadomień w smartfonie

Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Bip, bip!!! Znamy to dobrze wszyscy. Przyzwyczailiśmy się już do piszczących gadżetów, pewnie lekceważymy fakt, że zazwyczaj odrywamy się od innych spraw, aby spojrzeć co tam piszczy w sieci… Z przeprowadzonych przez naukowców francuskich i szwajcarskich eksperymentów badawczych ze studentami wynika, że otrzymanie powiadomienia, które może mieć emocjonalne znaczenie dla właściciela smartfona, zakłóca koncentrację osoby pracującej nad zadaniem na około siedem sekund.

Wyniki badania opublikowane w czasopiśmie „Computers in Human Behavior”[1] dostarczają dowodów na to, że częstotliwość sprawdzania telefonu w połączeniu z liczbą otrzymywanych powiadomień w ciągu dnia mają najbardziej destruktywny wpływ na naszą uwagę.

Chociaż wcześniejsze eksperymenty wykazały, że powiadomienia upośledzają wykonywanie zadań, badania te często wykorzystywały sztuczne alerty, które nie odzwierciedlały rzeczywistych warunków. Wiele wcześniejszych badań nie śledziło również dokładnego czasu trwania rozproszenia uwagi ani nie wyodrębniło leżących u jego podstaw mechanizmów psychologicznych. W tym wypadku naukowcy chcieli rozdzielić różne przyczyny, dla których powiadomienie może przykuwać uwagę. Chcieli ustalić, czy rozproszenie uwagi jest spowodowane po prostu wizualną formą wyskakującego okienka powiadomienia czy może rozproszenie uwagi wynika z nawyków, czy też może ze znaczenia nadanego przez daną osobę przychodzącym powiadomieniom.

Ludzie codziennie otrzymują bardzo dużą liczbę powiadomień na smartfony (średnio ponad 100 dziennie w naszej próbie). Chociaż powszechnie wiadomo, że powiadomienia mogą automatycznie przyciągać uwagę, znacznie mniej wiadomo o mechanizmach poznawczych leżących u podstaw tego zjawiska i o tym, dlaczego niektórzy ludzie mogą być bardziej podatni na te powiadomienia niż inni. Naszym celem było lepsze zrozumienie zarówno mechanizmów, jak i indywidualnych różnic, które mogą wyjaśniać tę wrażliwość – mówi autor badania, Hippolyte Fournier z Instytutu Psychologii Uniwersytetu w Lozannie (Szwajcaria).

Do badań zaproszono 180 studentów i studentek o średniej wieku około 21 lat – przydzielono ich losowo do jednej z trzech grup eksperymentalnych. Wszyscy rozwiązali test Stroopa, który jest testem psychologicznym mierzącym szybkość przetwarzania informacji i skupienie uwagi. Podczas gdy uczestnicy wykonywali to zadanie, naukowcy wyświetlali na ekranach komputerów powiadomienia w stylu tych ze smartfonów.

Naukowcy świadomie zastosowali zwodniczą konfigurację, aby doświadczenie wydawało się studentom autentyczne. W pierwszej grupie (nazwanej grupą powiadomień osobistych), badacze posłużyli się historią, aby przekonać 60 uczestników, że ich smartfony są zsynchronizowane z komputerem. Taka konfiguracja sprawiła, że uczestnicy uwierzyli, że wyskakujące okienka pojawiające się podczas zadania to ich prawdziwe, osobiste wiadomości.

Druga grupa, składająca się z 60 uczestników, widziała realistyczne powiadomienia z mediów społecznościowych, ale wiedziała, że te wiadomości należą do kogoś innego. Były to tzw. powiadomienia pozorowane, co pozwoliło badaczom testować wpływ nawyków bez emocjonalnego znaczenia powiadomienia dla danej osoby. 

Ostatnia grupa, składająca się z 60 uczestników, widziała niewyraźne powiadomienia, które pojawiały się i poruszały jak normalne alerty, ale nie zawierały żadnych czytelnych informacji. Te powiadomienia pomagały naukowcom wyizolować rozproszenie uwagi spowodowane wyłącznie formą wizualną i ruchem obiektu na ekranie. 

Naukowcy odkryli, że pojedyncze powiadomienie spowalniało procesy poznawcze uczestnika na około siedem sekund. Opóźnienie wystąpiło we wszystkich grupach, ale było najbardziej widoczne w grupie pierwszej (z powiadomieniami osobistymi). Ten wzorzec sugeruje, że rozproszenie uwagi jest spowodowane jednoczesnym połączeniem obiektu wizualnego, wyuczonych skojarzeń z telefonem oraz nadanego osobistego znaczenia dla otrzymanego alertu.

W grupie z powiadomieniami osobistymi skala rozproszenia uwagi w dużej mierze zależała od tego, jak istotne dla uczestnika było powiadomienie. Alerty, które wywoływały silną reakcję emocjonalną lub silną potrzebę sprawdzenia treści, powodowały dłuższe opóźnienie w powrocie do wykonywanego zadania. 

Wyniki badania sugerują, że powiadomienia mogą zakłócać procesy poznawcze na około siedem sekund, a to zaburzenie odzwierciedla wiele mechanizmów, w tym percepcyjną atrakcyjność, wyuczone warunkowanie poprzez powtarzającą się ekspozycję oraz ich potencjalne znaczenie społeczne – zauważa Fournier. Co ważne, poza całkowitym czasem spędzonym przed ekranem, odkryliśmy, że liczba otrzymywanych powiadomień i częstotliwość sprawdzania smartfona były powiązane z silniejszymi efektami zakłócającymi. Naukowcy sugerują to, że sposób używania smartfona, a nie tylko całkowity czas korzystania z niego w ciągu dnia (ciągle siedzisz w tym smartfonie), ma najsilniejsze oddziaływanie na naszą uwagę. Nawet krótkie zakłócenia, ale doświadczane dziesiątki lub setki razy dziennie, mogą znacząco wpływać na koncentrację i produktywność całego dnia. Jest to poważne zadanie dla edukacji cyfrowej, z którym do tej pory chyba sobie nie poradziliśmy.

Ponieważ w ostatnim czasie w Europie mamy trend „zakazywania” (np. smartfonów w szkołach), naukowcy ostrzegają przed błędną interpretacją tych wyników jako sygnału, że wszelkie korzystanie z mediów społecznościowych powinno zostać prawnie zakazane. Naszym celem powinno być bardziej kształcenie dobrych nawyków technologicznych – zakaz korzystania z telefonów czy mediów społecznościowych nie spowoduje, że takie nawyki będziemy w stanie kształcić na przykład już na etapie edukacji szkolnej.

 

[1] Hippolyte Fournier, Arnaud Fournel, François Osiurak, Olivier Koenig, Flora Pâris, Vivien Gaujoux, and Fabien Ringeval, Attention hijacked: How social media notifications disrupt cognitive processing, Computers in Human Behavior, Volume 179, 2026, 108926

 

(Źródło: PsyPost.org, opr. red.)

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Z drugiej strony w Polsce istnieje obowiązek szkolny, a przeciętny człowiek chodzi do szkół minimum ...
Ppp napisał/a komentarz do Wspólne testy
Chodziłem do szkół przez szesnaście lat i nie wiedziałem ANI JEDNEGO testu, który by się do czegokol...
Pani Justyno, artykuł jest dobrze napisany, a Pani Jagna zdaje się miała trochę gorszy humor i chcia...
Justyna Gajdziszewska napisał/a komentarz do Nikt nie nauczył mnie, jak zostać wychowawcą, a jednak nim jestem
Jestem zaskoczona powyższym komentarzem. Może już przywykliśmy do polowania na teksty, które powstał...
Ppp napisał/a komentarz do Skup się!
Należałoby zacząć od odpowiedniego rozkładu zajęć. Pamiętam, jak w liceum w w Piątek po południu mie...
To samo jest w szkole jako instytucji. Szkoła ma problem -> odzywają się wezwania do naprawy -> szko...
Po prostu uznali, że większość reformy, to zmiany ORGANIZACYJNE, do wykonania w ramach normalnych ob...
Bernardeta napisał/a komentarz do Wyboista droga ku edukacji włączającej
W kwestii zapewniania uczniom z orzeczeniem zajęć wskazanych w dokumencie spotkałam się z identyczny...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie