Wydaje się, że powoli mija okres, gdy biblioteki świeciły pustkami. W Stanach Zjednoczonych zauważono, że obok starszych czytelników często w bibliotekach gromadzi się młodzież, choć nie w celu pozyskiwania informacji i odrabiania lekcji, lecz by zajmować się swoim hobby – grami video. Biblioteki znalazły swoje miejsce w zmieniającym się społeczeństwie informacyjnym.

Istotą szkoły jest uczenie się uczniów. To oni sami staną - po kilkunastu latach edukacji, przed egzaminami jakie przyniesie im samo życie. Zdanie tego egzaminu zależy od nich samych, od nabytych rozmaitych umiejętności i nastawień do procesu uczenia się i nieustannego doskonalenia. Tradycyjna wiedza szkolna niewiele im w tym pomoże.
Wyobrażanie sobie przyszłego świata takiego, jaki byśmy pragnęli, jest moim zdaniem głównym elementem nieobecnym w systemie edukacji. Przygotowujemy naszych studentów do pracy i kariery, ale nie uczymy ich samodzielnego myślenia o tym, jaki świat chcieliby i mogliby współtworzyć.
Mobilność studentów, kadry akademickiej, wiedzy i choćby wartości była zawsze udziałem szkolnictwa wyższego na przestrzeni wieków, ale ostatnio rozwija się w niespotykanym tempie. W ostatnich dwóch dekadach zanotowano znaczący jej wzrost w zakresie kształcenia wyższego z wykorzystaniem bezpośrednich lub wirtualnych programów nauczania.
Większość rodziców wierzy, że nowe technologie w brytyjskich szkołach pomagają ich dzieciom lepiej i efektywniej uczyć się. Jednak jak wynika z badania szkół rządowej Brytyjskiej Agencji ds. Komunikacji i Technologii w Edukacji (BECTA), tylko co piąta z nich wykorzystuje w pełni potencjał posiadanej infrastruktury technologicznej.
Możliwości wykorzystania Web 2.0 w edukacji są szerokie. Sam mechanizm wiki może już stanowić znakomitą podstawę przykładu zmian w nauczaniu, w szczególności w e-learningu. Próbując postawić wyraźną granicę pomiędzy e-learningiem tradycyjnym a e-learningiem 2.0, powinno się zastąpić tradycyjną platformę e-learnigową platformą wiki.
Małe firmy są fundamentem gospodarki. W Polsce zarejestrowanych jest ich około 3 mln, ponad połowa przejawia wysoką aktywność, tworząc nowe miejsca pracy. Co roku wiele osób decyduje się rozpocząć pracę „na własny rachunek” i część z nich odnosi sukcesy. Ich historia jest często fascynująca i pouczająca - w sam raz na ciekawy serial radiowy.

