O nauczycielu w cieniu

fot. Fotolia.com

Narzędzia
Typografia

Nauczyciel powinien być wspaniałym i inspirującym człowiekiem. Powinien otwierać dzieciom oczy na świat. Nie przeszkadzać im w doświadczaniu i czerpaniu z piękna swojego przedmiotu. Nauczyciel, to również wspaniały mówca, który potrafi pociągnąć za sobą tłumy. Jednak, jeżeli chcemy, żeby nasi uczniowie naprawdę zaczęli wykazywać się własną inicjatywą i poznali swoją wartość… zadaniem nauczyciela jest usunięcie się w cień.

Wspólnie z moim przyjacielem, Romanem Warkoczem, zdarza nam się poprowadzić konferencję metodą Open Space Technology. Jest to konferencja, w której nasza obecność skupia się na tym, żeby jak najbardziej przenieść się „w cień”. Uczestnicy będąc na jakimkolwiek wydarzeniu mają tendencję do tego, by podążać za prowadzącym.

Po wprowadzeniu do metody, gdy chcemy by uczestnicy wzięli sprawy w swoje ręce Romek informuje ich, że: „Jeżeli macie jakiekolwiek pytanie to najpierw skierujcie się do osób, które stoją obok Was. Jeżeli one nie udzielą Wam odpowiedzi to zapytajcie się kolejnej osoby. Dopiero, gdy 10 kolejnych osób nie potrafi Wam pomóc podejdźcie do nas.”

Na wiele tego typu warsztatów jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby ktoś do nas podszedł. Natomiast za każdym razem ludzie świetnie sobie radzili!

Kontynuując pracę naszym głównym zadaniem było pozostawanie „w cieniu”. Każda nasza interakcja (wzięcie udziału w dyskusji, zasugerowanie jakiejś metody pracy, czy nawet bardziej czasami wejście do sali) powodowało, że grupa wychodziła ze swojego rytmu.

Uczestnicy przychodzący na spotkanie są naładowani euforią. Wiedzą, że przychodzą bo wiedzą, że to oni są najważniejsi w tym procesie. To właśnie oni dysponują odpowiednią wiedzą i doświadczeniem by rozwiązywać problemy. Jest taka zasada „Ci, którzy tu są, to właściwi ludzie”. Dokładnie tę zasadę powinniśmy wykorzystywać w szkołach.

Dzieci przychodzą do szkoły i chcą mieć wpływ. Chcą same mówić o tym, co je interesuje i co jest dla nich istotne. Chcą poruszać własne problemy i szukać dla nich rozwiązania. Chcą poruszać tematy swoich własnych doświadczeń. Co ciekawe dzieci mają naprawdę wspaniałą wiedzę w wielu dziedzinach. Niejednokrotnie nauczyciele mogli by się dowiedzieć tysiąca rzeczy z zakresu geografii, paleontologii, historii itp. To właśnie te momenty, w których dzieci mogą poopowiadać o tym, co je pasjonuje … sprawia, że będą chciały pogłębiać swoją wiedzę, czy to w danej dziedzinie, czy też każdej innej.

Nauczyciel ma za zadanie:

  • usprawnić ten wspaniały proces poszukiwania i odkrywania;
  • pomóc uczniom w dostrzeżeniu talentów swoich oraz innych osób z klasy;
  • tworzyć atmosfery, która pomoże uczniom lepiej zarządzać sobą oraz dynamiką grupy klasowej.

Oczywiście w obecnych realiach prawnych inicjować wyzwania/projekty/interakcje, które będą kierowały młodzież do rozwoju wiedzy i kompetencji określonych w Podstawie Programowej. Dzieci przychodzą do szkoły z różnorodnym zasobem wiedz, doświadczeń czy umiejętności i niejednokrotnie nauczyciel nie musi uczniom zbyt wiele tłumaczyć. Wystarczy, że pokaże odpowiedni problem i pozwoli im samym go rozwiązywać. Uczniowie powinni się sami zorganizować. Oczywiście część z nich bardzo szybko przystąpi do działania i uda im się te zadania rozwiązać. Jednak będą również i tacy, dla których będzie to większe wyzwanie. To jest właśnie przestrzeń do tego, by uczniowie zaczęli się wzajemnie dostrzegać. Jest to moment, w którym zaczynamy budowanie relacji między dziećmi. Jest to również moment, w którym uczniowie dowiadują się jak rozmawiać z innymi. Dowiadują się wtedy, że nie wszystko co dla nas jest oczywistością jest tym samym dla innych. Uczniowie rozwijają dzięki temu zarówno empatię jak również kompetencje mentorskie.

Co ważne … aby budowane relacje miały charakter partnerski, musimy tworzyć wyzwania, w których rolę mentora / lidera będzie mógł przejąć każdy uczeń. Zatem niezbędne jest to, aby dobrze poznać uczniów. Dowiedzieć się jakie są ich mocne strony i talenty.

W jakim wieku zacząć? Od pierwszych klas!!!

Co na tym zyskujemy? Jeżeli nasza klasa liczy 25 osób … dysponujemy 26 wspaniałymi nauczycielami. Osobami, które potrafią wejść w skórę dziecka … bo same takim dzieckiem są.

Jeżeli dziecko uczy innych same również doskonale utrwala te kompetencje. Buduje się więź pomiędzy uczniami. Rozwijają się relacje.

Jako nauczyciele mamy po prostu więcej czasu na obserwowanie tego wspaniałego procesu rozwoju, który zachodzi w dzieciach. Obserwując dzieci, słuchając ich, jesteśmy w stanie udzielać im jeszcze lepszych informacji zwrotnych (oczywiście, gdy tego od nas oczekują). Ale również nasz dialog z rodzicami będzie pełniejszy.

Co jednak najbardziej istotne. Dzięki przejściu w Cień … jesteśmy w stanie realnie realizować to co zostało zapisane w preambule do Podstawy Programowej, a co jest moim zdaniem jej największą wartością.

 

Notka o autorze: Wojtek Gawlik jest rodzicem, nauczycielem, inspiratorem edukacyjnym. Prezes fundacji Edu Klaster. Fascynuje go budowanie społeczności i czerpanie z ich synergii. Pracując z rodzicami i nauczycielami skupia się główne na kreatywności, pracy zespołowej oraz przedsiębiorczości. Tworzy pomoce dydaktyczne, które pomagają doświadczać edukacji. Rysunek: Ewa Gawlik. Inspiracja: Martyna Tarnowska i Roman Warkocz.

 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie