Za chwilę rozdanie świadectw. Dla jednych będzie to dzień wielkiej radości, dla innych ulgi, a dla niektórych także niepokoju, smutku czy rozczarowania. Warto jednak pamiętać o czymś bardzo ważnym, że świadectwo pokazuje jedynie fragment szkolnej rzeczywistości. Nie opowiada całej historii dziecka. Ale jest ważne, każde i to z paskiem i bez!
Nie każdy uczeń zakończy rok z czerwonym paskiem. Nie każdy otrzyma najwyższe oceny. Nie każdy osiągnie wyniki, których oczekiwali dorośli. Ale każdy uczeń przeszedł w tym roku swoją własną drogę. Dla jednego sukcesem było zdobycie piątki z matematyki. Dla drugiego przyjście do szkoły bez lęku. Dla kolejnego nawiązanie pierwszej przyjaźni, opanowanie emocji, odważne zabranie głosu na lekcji czy samodzielne przeczytanie pierwszej książki. Ale nie odbierajmy też prawa bycia dumnym ze świadectwa z „czerwonym paskiem”.
W edukacji bardzo łatwo skupiamy się na celu. Na ocenach, wynikach, egzaminach, rankingach i osiągnięciach. Tymczasem rozwój dziecka jest procesem. Nie zawsze przebiega szybko. Nie zawsze jest widoczny od razu. Czasem postęp mierzy się małymi krokami, które dostrzega tylko nauczyciel, rodzic lub samo dziecko.
Warto pamiętać, że nie wszyscy uczniowie startują z tego samego miejsca. Dla jednych osiągnięcie celu jest prostsze, dla innych wymaga ogromnego wysiłku, codziennej pracy, pokonywania własnych ograniczeń, lęków czy trudności zdrowotnych. Dlatego tak ważne jest, aby doceniać nie tylko efekt końcowy, ale także drogę, którą dziecko przeszło i docenienie jej.
Szczególnej uwagi potrzebują uczniowie, którzy być może nie otrzymają promocji do klasy programowo wyższej. Dla nich zakończenie roku może być niezwykle trudnym doświadczeniem. To właśnie wtedy najbardziej potrzebują obecności życzliwych dorosłych, którzy pokażą im, że jedna szkolna porażka nie definiuje ich wartości. Że nadal są ważni, potrzebni i mają przed sobą kolejne możliwości rozwoju.
Dziecko nie jest swoją oceną. Nie jest wynikiem egzaminu. Nie jest liczbą punktów na świadectwie. Jest człowiekiem, który każdego dnia czegoś się uczy, rozwija i dojrzewa.
Dlatego na zakończenie roku szkolnego warto znaleźć dobre słowo dla każdego ucznia. Warto zauważyć jego wysiłek, wytrwałość, odwagę, zaangażowanie czy nawet najmniejszy postęp. Czasem jedno zdanie wypowiedziane przez nauczyciela zostaje z dzieckiem na wiele lat i daje mu siłę do dalszej pracy.
Niech więc koniec roku będzie czasem podsumowania, ale nie oceniania wartości dzieci. Niech będzie okazją do świętowania małych i dużych sukcesów każdego ucznia.
Bo brawa naprawdę należą się wszystkim.
Tym, którzy osiągnęli najwyższe wyniki.
Tym, którzy każdego dnia ciężko pracowali.
Tym, którzy pokonali własne trudności.
Tym, którzy nadal są w drodze do celu.
I tym, którym dziś jest najtrudniej.
Każde dziecko zasługuje na to, by poczuć się zauważone, ważne, potrzebne i docenione. Właśnie takie doświadczenia budują poczucie sprawstwa, motywację i wiarę we własne możliwości. A to często jest znacznie cenniejsze niż jakakolwiek ocena na świadectwie.

Ten temat może stać się także wartościową okazją do autorefleksji ucznia. Zdarza się, że pod koniec roku szkolnego dzieci odczuwają rozczarowanie, smutek lub mają poczucie, że nie spełniły oczekiwań własnych albo innych osób. W takich momentach często trudno im dostrzec własny wysiłek, postępy i drogę, którą przeszły przez cały rok. Tymczasem rozwój to nie tylko oceny i wyniki, ale również codzienna praca, pokonywanie trudności i małe kroki prowadzące do celu. Być może pomocna okaże się ta karta, która pozwoli zatrzymać się na chwilę i spojrzeć na swoje osiągnięcia z życzliwością i dumą.

Notka o autorce: Zyta Czechowska jest nauczycielką i pedagogiem specjalnym. Właścicielka Niepublicznego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli Zyta Czechowska specjalni.pl. Współprowadzi bloga edukacyjnego www.specjalni.pl. Ambasador programu eTwinning i Microsoft Innovative Educator Ekspert. Uzyskała tytuł Nauczyciela Roku w 2019. Należy do społeczności Superbelfrzy RP. Niniejszy post ukazał się w blogu Superbelfrzy.edu.pl. Licencja CC-BY-SA.


