Odwrócona klasa tak, ale…

Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Metoda odwróconej klasy jako koncepcja pracy z uczniem zyskała na całym świecie ogromną popularność. W dużej mierze stało się tak dzięki upowszechnieniu jej przez duże globalne serwisy edukacyjne, jak np. Khan Academy czy TED-Ed, choć prezentują one tylko jedno z możliwych podejść. Jedną z osób, która przyczyniła się do popularyzacji tej metody był Aaron Sams, amerykański nauczyciel i edukator z Pittsburga.fot. Fotolia.com

Aaron Sams podzielił się online swoimi spostrzeżeniami na temat wykorzystania metody odwróconej klasy w szkołach z uczestnikami majowej konferencji „Rola samorządu w budowaniu szkoły jutra” zorganizowanej przez firmę Vulcan i Ośrodek Rozwoju Edukacji. Uznawany za jednego ze współtwórców tej metody, Sams zwrócił uwagę na kilka zasadniczych kwestii.

Wszystko zaczęło się od popularyzacji wideo w nauczaniu. Jak zauważa Aaron Sams, historycznie, aby zdobyć wiedzę musieliśmy się udać do budynku szkoły, w którym były księgi/książki i mędrcy/eksperci. Przez wiele stuleci właśnie tak zdobywaliśmy wiedzę aż pod koniec XX wieku wszystko się nagle zmieniło. Budynki szkolne przestały być jedynymi miejscami, w których uczniowie zdobywają wiedzę. Z punktu widzenia nauczyciela zmienili się nie tylko uczniowie jako dotychczasowi odbiorcy edukacji, ale narzędzia, którymi się posługujemy, aby się uczyć. Zmiana ta jest zauważalna – przede wszystkim pracując dotychczasowymi metodami bardzo trudno jest dotrzeć do uczniów. Stali się bierni i nieaktywni.

Dominującym sposobem przekazywania wiedzy jest wciąż w większości szkół na świecie metoda wykładu. Nauczyciel wychodzi na środek i zaczyna swoją prezentację. Z badań dr Roberta J. Marzano wynika, że w amerykańskich szkołach jedynie 6% uczniowie ma możliwość korzystania z bardziej złożonych form uczenia się niż słuchanie wykładów nauczycieli i pogłębianie później zasłyszanej/przeczytanej wiedzy. Wykład sprawia przede wszystkim jeden podstawowy problem - uczniom trudno przełożyć wiedzę, którą „zdobyli” w szkole już na etapie rozwiązywania prac domowych. Praktyczne zastosowanie wiedzy, którą „odkrył” przed nimi nauczyciel to prawdziwe wyzwanie. Rzadko kiedy mają wsparcie w domu – w końcu niewielu rodziców jest również nauczycielami i ekspertami od edukacji. Jak zauważył Sams, jest to źródło ciągłej frustracji i dla uczniów i dla rodziców. I dla nauczycieli również. Jak zmienić klasę biernych słuchaczy w klasę uczniów aktywnych i zaangażowanych?

Najprościej ujmując dzięki metodzie odwróconej klasy można mieć praktykę w klasie, a teorię w domu. Takie „odwrócenie” w procesie nauczania może przynieść lepsze rezultaty. Ale pamiętajmy, żeby na tym nie poprzestać - to jedynie punkt wyjścia do dalszej zmiany metod nauczania. Każda klasa jest inna i uczniowie uczą się w różny sposób. Niekoniecznie wszystkim będzie odpowiadać taka zamiana. Poszukujmy zatem też innych, bardziej zindywidualizowanych rozwiązań.

Aaron Sams zachęca do eksperymentowania. Jak mówi, jego uczniowie przyswajają znacznie szybciej wiedzę, mają teraz w klasie praktykę, zastosowanie wiedzy, wymianę, analizę, i całkiem sporo miejsca na kreatywność. Spędzają więcej czasu na analizowaniu rozmaitych zagadnień i tworzeniu nowych rozwiązań. Lubią to i są bardziej zaangażowani.

Jednocześnie Sams przestrzega - nie dla wszystkich „odwrócona klasa” będzie dobrą metodą. „Jeśli uważacie, że uczycie dobrze, i przynosi to dobre rezultaty, a studenci są zaangażowani, nie zmieniajcie swoich metod. Jeśli tak nie jest, spróbujcie zmiany” – mówi.

Przestrzega też, aby nie utożsamiać „odwróconej klasy” z oglądaniem lekcji w formie filmów wideo. Nie wszystko da się zastąpić przekazem wideo! „Powinniśmy wykorzystać nasze umiejętności i zmienić środowisko uczenia się na bogatsze dla uczniów. Tego nie da się zrobić tylko z wykorzystaniem wideo.” – zauważa Sams.

W największym w Stanach Zjednoczonych badaniu Project Tomorrow - Speak Up 2014, w ostatnich trzech latach na wszystkich poziomach kształcenia wykorzystanie na zajęciach filmów wideo z przekazem edukacyjnym wzrosło z 23 do 32%, a w przypadku tworzenia własnych filmów edukacyjnych przez nauczycieli – odnotowano wzrost z 19 do 29%. 48% respondentów uważa, że „odwrócona klasa” ma pozytywny wpływ na jakość uczenia się w ich szkołach. 41% badanych dyrektorów szkół uważa, że nowy nauczyciel powinien wiedzieć, w jaki sposób może zorganizować „odwróconą klasę” w szkole, zaś 68% z nich uważa, że elementem przygotowania pedagogicznego powinna być umiejętność tworzenia i korzystania z wideo, podkastów i innych nowych mediów w ramach zajęć szkolnych.

(Notka o autorze: Marcin Polak jest twórcą i redaktorem naczelnym Edunews.pl, zajmuje się edukacją i komunikacją społeczną, realizując projekty społeczne i komercyjne o zasięgu ogólnopolskim i międzynarodowym. Jest również członkiem grupy Superbelfrzy RP).

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Odnoszę wrażenie że, być może ze względu na fakt że autorka równocześnie prowadzi kółko teatralne, n...
Likwidacja ocen likwiduje problem oceniania. UCZNIOWIE w ogóle nie potrzebują ocen. Jak ktoś się czy...
Joanna Stróżyk napisał/a komentarz do Autonomia w teorii i praktyce oświatowej
Inspirujące przemyślenia! I rzeczywiście pat. Badacze, reformatorzy, specjaliści i politycy (ALE tac...
Sylwia napisał/a komentarz do Reformowanie oświaty jakby na opak
Uważam, ze w kwestii reformy edukacji ważny jest jeszcze jeden punkt - a mianowicie sprawa zróżnicow...
Nie ma sensu nadmiernie wymagać - większość wiedzy i tak zostanie zapomniana jeszcze przed opuszczen...
Zapomniała Pani o najważniejszym: WYBIERZ SENSOWNEGO PROWADZĄCEGO. Jeśli szkolenie polega na tym, że...
Jan Soliwoda napisał/a komentarz do Koniec lekcji
Czy faktycznie wszystkie tematy da się przedstawić w formie hardrockowej żeby było 'cool'? Zazwyczaj...
Mam podobne odczucia. Z tą różnicą, że trzymam jeszcze książki akademickie, ale coraz rzadziej do ni...

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie