Urządzenia elektroniczne i telefony na indeksie

Narzędzia
Typografia

Chodzi mi oczywiście o szkolny indeks urządzeń zakazanych... Przyznam, że zawsze dziwiła mnie wiara dyrektorów szkół w siłę zakazu. Od dawna zamierzałem się przyjrzeć – jako zwolennik mądrego wykorzystania technologii mobilnych w edukacji – szkolnemu prawu, które zakazuje, także nauczycielom, wykorzystania potencjału edukacyjnego nowoczesnych urządzeń elektronicznych. W regulaminach i procedurach szkolnych roi się od błędów, a logika zapisów nieraz urąga inteligencji uczęszczających do szkoły i samych nauczycieli.fot. sxc.hu, zmodyfikowane

Na początku chciałbym zastrzec, że przedstawione w tym artykule i bez najmniejszego problemu wyszukane w Google zapisy szkolnych regulaminów i procedur nie mają na celu piętnowanie szkół, których przepisy brałem pod lupę (wyboru analizowanych regulaminów dokonał „wujek“ Google). Myślę, że warto zwrócić uwagę na źle formułowane przepisy szkolnego prawa, aby w ten sposób zachęcić dyrektorów szkół do przeglądu regulaminów. Dla zapewnienia większej bezstronności nie będę podawał numerów szkół, z których regulaminów „czerpałem“, a jedynie typ szkoły i miejscowość (pełne dane są oczywiście nam znane). Została zachowana oryginalna pisownia szkolnych przepisów.

I jeszcze jedna uwaga. To czubek góry lodowej, tylko wybrane przykłady, żeby zwrócić uwagę na problem nierozumienia przez szkoły postępu w technologiach edukacyjnych. Inaczej mówiąc - odcinania się bezmyślnie od tysięcy edukacyjnych aplikacji w smartfonach (przeważnie bezpłatnych), które pozwalają lepiej, ciekawiej, barwniej wytłumaczyć dane zagadnienie na lekcji. Spróbujmy go rozwiązać.

Szkoła podstawowa, Tarnowskie Góry (procedura):

4. Podczas pobytu w szkole i zajęć edukacyjnych obowiązuje całkowity zakaz używania telefonów komórkowych (aparaty powinny być wyłączone i schowane).

5. Nagrywanie dźwięku i obrazu za pomocą telefonu, dyktafonu, odtwarzacza MP czy aparatu fotograficznego jest możliwe jedynie za zgodą osoby nagrywanej lub fotografowanej. Niedopuszczalne jest nagrywanie lub fotografowanie sytuacji niezgodnych z powszechnie przyjętymi normami etycznymi i społecznymi oraz przesyłanie treści obrażających inne osoby.

6. Możliwe jest korzystanie z telefonu komórkowego poza zajęciami edukacyjnymi (podczas przerw, przed i po zajęciach lekcyjnych) z zastrzeżeniem pkt.5.

Komentarz: zakaz w pkt 4 jest sformułowany w sposób kategoryczny, czyli dotyczy także nauczycieli i dyrekcję szkoły „podczas pobytu w szkole“. Czyli każde skorzystanie przez jakiegokolwiek pracownika szkoły jest naruszeniem regulaminu szkoły i powinno być karane... Oczywiście na zajęciach też nie wolno użyć smartfona do celów edukacyjnych, gdyż jest to złamanie regulaminu.

Logika zakazu została złamana w pkt 5. Skoro w pkt 4 wprowadza się „całkowity zakaz“, to pkt 5 nie ma sensu. Wyrażenie zgody osoby nagrywanej i tak nie chroni nas od złamania zakazu z pkt 4. Ale pojawia się też ciekawe drugie zdanie – interpretując je, nie ma również zgody na posłużenie się telefonem (kamerą, aparatem fotograficznym) dla udokumentowania np. dilera narkotyków sprzedającego narkotyki uczniom (bo sprzedaż narkotyków może być chyba potraktowana jako sytuacja niezgodna z powszechnie przyjętymi normami etycznymi i społecznymi), podobnie gdyby ktoś chciał sfilmować napaść na uczniów albo libację alkoholową na terenie szkoły – nie może. Koniec i kropka regulamin nie pozwala...

A pkt 6 to już zupełny ewenement. Skoro istnieje „całkowity zakaz“ podczas „pobytu w szkole“ (czyli rozumiem – na terenie całej szkoły, także poza budynkiem), tzn. że uczniowie mogliby skorzystać ze swoich telefonów legalnie podczas przerw, przed i po zajęciach lekcyjnych, ale tylko wówczas, gdyby opuścili teren szkoły, bo „całkowity zakaz“ z pkt 4 nie jest odwołany... Gratuluję dyrekcji i radzie pedagogicznej szkolnego regulaminu, który naraża na poważne niebezpieczeństwo własnych uczniów.

Gimnazjum, Świdnica (procedura):

3) Telefon komórkowy oraz sprzęt elektroniczny (odtwarzacze MP) nie mogą być włączone na lekcjach. Można z nich korzystać wyłącznie w czasie przerw.

4) Nie wolno filmować i fotografować nauczycieli i innych pracowników szkoły bez ich wiedzy i zgody.

5) Nie wolno nagrywać przebiegu lekcji bez zgody nauczyciela prowadzącego. Dotyczy to nagrań zarówno z telefonu, jak i dyktafonu czy odtwarzacza MP.

6) W czasie trwania lekcji nie można korzystać z odtwarzaczy MP, nie można także korzystać ze słuchawek. Sprzęt powinien być wyłączony i znajdować się w torbie szkolnej.

Komentarz: to dość typowy sposób regulacji. Uczniowie mogą mieć telefony w szkole, ale muszą one być wyłączone na lekcjach. Czyli nie da się ich użyć do celów edukacyjnych. Zakaz jest bezwzględny. Natomiast podczas przerw nie wolno filmować nauczycieli i innych pracowników szkoły bez ich zgody (ciekawe czy zgodne z procedurą jest, gdy ktoś filmuje w ogóle przestrzeń szkoły podczas przerwy, w której pojawiają się także nauczyciele). Pkt 5 to dla mnie kuriozum – rozumiem, że chodzi o nagrywanie przebiegu lekcji za zgodą prowadzącego nauczyciela wyłączonym telefonem komórkowym, jak nakazuje nam pkt 3...

Z ciekawostek - dostało się też słuchawkom (jakimkolwiek, czyli także tym, które mogłyby zostać użyte np. podczas lekcji języków obcych do słuchania materiałów). Ten zakaz oczywiście nie pozwala nauczycielowi skorzystać ze szkolnych słuchawek w pracowni językowej.

Ciekawa byłaby też interpretacja słowa „sprzęt“ – prawdopodobnie chodzi w ogóle o sprzęt elektroniczny (pkt 3). Czyli na zajęciach w tym gimnazjum wszystkie laptopy powinny być wyłączone i znajdować się w torbach szkolnych... Biedna szkoła, nie dość że kupiła komputery, to jeszcze musi inwestować w torby do komputerów, w których mają one pozostawać przez całe zajęcia szkolne...

Szkoła podstawowa, Lublin (procedura i statut):

1. Podczas zajęć edukacyjnych obowiązuje uczniów całkowity zakaz używania telefonów komórkowych. Przed rozpoczęciem zajęć edukacyjnych uczeń ma obowiązek wyłączyć i schować aparat telefoniczny.

Komentarz: wykorzystanie telefonów komórkowych przez uczniów do celów edukacyjnych jest zabronione. Myślę, że również podczas zajęć edukacyjnych poza klasą, np. gdy uczniowie z nauczycielem wychodzą do parku, żeby np. badać okazy flory i fauny.
W tej szkole zaciekawił mnie Regulamin także w innym aspekcie zakazów (§54 pkt 5 Statutu szkoły) – ale przyznaję, że to dygresja:

Na lekcji ucznia obowiązuje całkowity zakaz:
- jedzenia i picia, poza przypadkami uzasadnionymi stanem zdrowia; (...)
- posiadania na ławce zabawek, gier i urządzeń elektronicznych;
- samowolnego opuszczania swojego miejsca i poruszanie się po klasie; (...)

Znając mniej więcej charakter zajęć wczesnoszkolnych w klasach I-III i dość wysoką ruchliwość dzieci w tych klasach wnioskuję, że w tej szkole wszyscy uczniowie klas I-III mają dość słabe oceny z zachowania (regularnie samowolnie opuszczają swoje miejsce i wędrują po klasie). Należy również potwierdzić, że choć woda jest dobra dla rozwoju mózgu i zwłaszcza należy ją pić podczas zajęć szkolnych (a w klasach I-III są to nieraz dość długie bloki czasowe), to w tej szkole uczniowie tego robić nie mogą.

I jeszcze jedno. Gdyby przypadkiem w tej szkole uczniowie pracowali w ławkach ze szkolnymi laptopami, tabletami, czy innymi urządzeniami elektronicznymi, należy zwrócić uwagę, że nie wolno trzymać tych urządzeń na ławce! Można na kolanach, na podłodze, na plecach kolegi/koleżanki, ale nie mogą (bo zakazane!) spoczywać na ławkach... Normalnie Monty Python by się z tego uśmiał...

A omawiany statut wskazuje też, że uczeń ma prawo korzystać z toalety tylko podczas przerw... Natomiast będąc w toalecie uczeń (...) korzysta z urządzeń zgodnie z ich przeznaczeniem. Czyli gdyby chciał np. użyć telefonu komórkowego zgodnie z jego przeznaczeniem – powinien wiedzieć, że w toalecie jest taka enklawa, w której można to robić :-)

Zakaz korzystania z telefonów komórkowych obowiązuje także nauczycieli i innych pracowników szkoły podczas zajęć edukacyjnych, spotkań, narad i posiedzeń rady pedagogicznej.

To jeszcze jeden smaczek z tej szkoły, tym razem na poważnie. Taki zakaz dla nauczyciela jest szkodliwy edukacyjnie, bo jednak telefon komórkowy, zwłaszcza smarfon może doskonale służyć edukacji. Grozi też więzieniem, bo zakazuje korzystać z telefonów komórkowych podczas wymienionych spotkań także gdy mamy do czynienia z zagrożeniem życia i zdrowia.

Gimnazjum, Sandomierz (procedura, zarówno dla uczniów, jak i nauczycieli):

Podczas zajęć edukacyjnych obowiązuje uczniów, nauczycieli i pracowników szkoły całkowity zakaz używania telefonów komórkowych.

Komentarz: zapis identyczny jak w przypadku szkoły z Lublina.

4. W czasie trwania lekcji nie można korzystać z odtwarzaczy MP, nie można także korzystać ze słuchawek. Sprzęt powinien być wyłączony i znajdować się w torbie szkolnej.

5. Nagrywanie dźwięku i obrazu za pomocą telefonu, dyktafonu, odtwarzacza mp, aparatu fotograficznego czy kamery video jest możliwe jedynie za zgodą osoby nagrywanej lub fotografowanej. Niedopuszczalne jest nagrywanie lub fotografowanie sytuacji niezgodnej z powszechnie przyjętymi normami etycznymi i społecznymi oraz przesyłanie treści obrażających inne osoby.

6. Nie wolno nagrywać przebiegu lekcji bez zgody nauczyciela prowadzącego lub uczniów. Dotyczy to nagrań zarówno z telefonu jak i dyktafonu, kamery czy odtwarzacza MP.

7. Nie wolno ładować telefonów komórkowych na terenie szkoły.

8. Nie wolno używać telefonu komórkowego jako kalkulatora. Uczeń może wykorzystać telefon komórkowy jako kalkulator po uprzednim pozwoleniu przez nauczyciela prowadzącego dane zajęcia edukacyjne.

Punkty 4, 5 i 6 są niemal identyczne, jak przypadki wcześniej omawiane. Pewną ciekawostką jest pkt 7 – przypomnę, że to dotyczy również nauczycieli (a co, jeśli ktoś naprawdę potrzebuje?). Natomiast z pkt 8 dowiadujemy się, że na terenie szkoły uczniowi zakazuje się w ogóle wykorzystywać telefon komórkowy jako kalkulator. Rozumiem, że także podczas przerwy.

Zespół szkół, Legionowo (procedura):

3. Telefon komórkowy nie może być włączony na lekcjach. Uczeń może korzystać z niego wyłącznie w czasie przerw i po zakończonych zajęciach poza terenem szkoły.

Komentarz: oczywiście nie może być włączony na lekcjach, ale ciekawostką jest, że nie można z niego korzystać także poza terenem szkoły podczas odbywających się zajęć edukacyjnych. Czyli np. podczas wyjazdu z nauczycielem na lekcję do Parku Narodowego, jeśli taki wyjazd jest organizowany przez szkołę. Oczywiście ze stratą dla zbierania dokumentacji i materiałów edukacyjnych z tego typu wyjść.

Społeczna szkoła podstawowa, Warszawa (regulamin):

1. Do godziny 15.00 uczniów obowiązuje zakaz korzystania z telefonów komórkowych i innego sprzętu elektronicznego (poza sprzętem wykorzystywanym podczas lekcji).

2. Po godzinie 15.00 telefon może być użyty wyłącznie do krótkiego kontaktu z rodzicem „pod okiem” dyżurnego nauczyciela. Na terenie szkoły telefon i inny sprzęt elektroniczny, nie może być używany do żadnego innego celu (gry elektroniczne, robienie zdjęć, filmów).

Bardzo ciekawy zapis, ponieważ pojawia się wyjątek „poza sprzętem wykorzystywanym podczas lekcji“. Światełko w tunelu. Ale od razu nieco przygaszone, gdyż pkt 2 już wskazuje, że telefon komórkowy może być w ogóle na terenie szkoły używany tylko do telefonowania. Tymczasem z badań wynika, że posiadacze smartfonów po pierwsze używają tych urządzeń do robienia zdjęć i filmów, także z wielkim pożytkiem dla edukacji swojej i innych. Niestety w tej szkole takiego zastosowania edukacyjnego telefonu nie przewidziano...

***

W przeglądanych kilkunastu szkolnych regulaminach i procedurach najczęściej powtarzało się sformułowanie, że uczniom zabrania się używania telefonów komórkowych oraz innych urządzeń elektronicznych na zajęciach dydaktyczno-wychowawczych (mają być wyłączone i schowane). Paradoksalnie takie zakazy pojawiają się bardzo często także w odniesieniu do nauczycieli. Czyli gdyby on chciał np. skorzystać z fantastycznych i bezpłatnych aplikacji edukacyjnych w swoim smartfonie (podłączając się wprost do projektora) – jest to zagrożone konsekwencjami przewidzianymi dla naruszenia szkolnego regulaminu (znam przypadek, że nauczyciel otrzymał naganę z wpisaniem do akt z tego powodu...). Można powiedzieć, że generalnie mobilna edukacja w polskich szkołach jest zakazana...

Dyrektorzy szkół przygotowując szkolne regulaminy i procedury wskazują, że zostały one opracowane zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 9 lutego 2007 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół (Dz. U. 2007 nr 35 poz. 222).

Warto podkreślić, że przepisy Rozporządzenia w żaden sposób nie narzucają szkole zakazu używania telefonów komórkowych na terenie szkoły – dla szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych istnieje jedynie obowiązek określenia w statucie „warunków korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych” na terenie szkoły.Wszystkie powyżej opisane „kwiatki” zawdzięczamy władzom konkretnej szkoły.

Tymczasem już w 2007 r. MEN podkreślało, że szkoła nie może zakazać używania telefonów komórkowych na terenie szkoły, a jedynie w jakiś sposób ograniczyć korzystanie z nich, jeśli jest to uzasadnione. Joanna Berdzik (dziś wiceminister w MEN), a wówczas jako prezes OSKKO mówiła wówczas w wypowiedzi dla Gazety Prawnej: „Wprowadzenie takiego zakazu świadczyłoby o braku wyobraźni i byłoby wylewaniem dziecka z kąpielą. Po pierwsze, szkoły nie są w stanie wyegzekwować zakazu, a po drugie, byłby on nieuzasadniony. Szkoła powinna tylko ograniczyć korzystanie z telefonów, np. podczas lekcji.”

Prosimy naszych Czytelników o nadsyłanie na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. przykładów radosnej prawnej „tfurczości” ze swoich szkół. Coś mi się wydaje, że ten materiał będzie miał swoją kontynuację...

(Notka o autorze: Marcin Polak jest twórcą i redaktorem naczelnym Edunews.pl, zajmuje się edukacją i komunikacją społeczną, realizując projekty społeczne i komercyjne o zasięgu ogólnopolskim i międzynarodowym. Jest również członkiem grupy Superbelfrzy RP).

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie