Jak ujarzmić (eliminować) szkolną biurokrację?

Narzędzia
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Dyrektorzy szkół i nauczyciele denerwują się, że zamiast pracować bezpośrednio z uczniem, zbyt dużo czasu poświęcają zwykłej, często niepotrzebnej pisaninie. A liczba pisemnych prac szkolnych wzrasta. Na potrzebę ograniczenia lub eliminacji szkolnej biurokracji wskazuje wielu. Czy naprawdę nie ma skutecznego sposobu na szkolną biurokrację?(C) Ella Fotolia.com

Pierwsze zadanie MEN

W listopadzie 2011 r. Redakcja „Głosu Nauczycielskiego” przeprowadziła sondę, w której pytano nauczycieli odwiedzających internetową stronę Głosu o najpilniejsze - ich zadaniem - sprawy, które powinna rozstrzygnąć nowa minister edukacji. Uczestnicy ankiety mogli wybierać trzy odpowiedzi spośród dziesięciu. Wypowiedziały się 1133 osoby. Wyniki ankiety są dość jednoznaczne:

  1. 71 % głosujących oczekuje zmniejszenia biurokracji w pracy szkół i nauczycieli;
  2. 48 % uważa, że K. Szumilas powinna bronić Karty Nauczyciela w obecnym kształcie;
  3. 39 % chce, żeby minister zabiegała o pieniądze na podwyżki wynagrodzeń w oświacie.

Wyniki ww. nie dziwią, bo faktycznie szkole bardzo przeszkadza dziś szkolna biurokracja, rozdmuchana do granic absurdu (Borkowska B., 2005, Biurokracja rozdmuchana do granic absurdu), a bardzo potrzebne są pieniądze i e-technologie oraz e-edukacja. Mamy zatem zadanie: przeciwstawić się faktycznie rozdmuchanej do granic absurdu szkolnej biurokracji i szybko ją opanować!

Generowanie szkolnej biurokracji

Warto się zastanowić, czy szkoła może funkcjonować bez papieromanii i biurokracji? Po co i komu potrzebna jest w szkole nadmierna biurokracja - tzw. papierologia? I zapytać trzeba jeszcze: Kto generuje biurokrację? (Kujawińska 2005). Pisemne planowanie i sprawozdawczość są ważne, dla domagają się wielkiego umiaru. Dla niektórych stały się fetyszem - „świętą krową”. No właśnie, co jest w szkole najważniejsze: uczenie się czy pisanie o nim? W obecnej szkole trzeba sobie odpowiedzieć krótko i dosadnie na podstawowe pytanie: Co w obecnej edukacji jest najważniejsze? (Sawiński 2009).

Skupienie na jakości edukacji

W ocenie ekspertów niezwiązanych formalnie z MEN polska szkoła i jej koncepcja kształcenia pozostawiają wiele do życzenia. Dotychczasowe reformy sprzyjają głównie biurokracji szkolnej i usztywnieniu kształcenia, zamiast skupiać się na jakości edukacji i rozwijaniu kompetencji młodzieży potrzebnych do funkcjonowania w społeczeństwie informacyjnym. W 2011 roku pojawił się przy okazji Kongresu Obywatelskiego zarys nowej koncepcji kształcenia ogólnego, czyli Pakt dla szkoły. Warto się zapoznać. Zakłada m.in. szerokie, powszechne wykorzystywanie TIK w szkolnej edukacji - to dobrze, ale otwartym pozostaje pytanie, czy pakt ten pomoże ograniczyć szkolną, uciążliwą biurokrację? To kolejne zadanie: trzeba podejmować innowacje, zmiany, które pozwolą opanować uciążliwą szkolną biurokrację, która przecież pożera pieniądze!

Nauczyciele utopieni w papierach

Dla administracji „pisanina” jest ważna. Ona z tego żyje, ale bez zbytniej przesady. Pisemne zadania trzeba wykonywać krótko, klarownie, na temat i z wielkim umiarem. Wielu buntuje się, wręcz woła i alarmuje, że nauczyciele są: utopieni w papierach (Sarzyński 2005). Utopieni? A co jest zwykle po potopie? A urzędnicy MEN nic sobie z tego nie robią i co chwilę dokładają kolejne papierowe obowiązki na nauczycieli i szkoły. Każdy sobie powinien odpowiedzieć krótko, konkretnie i dosadnie, jak mogę na małą skalę opanować (eliminować) szkolną biurokrację?

Tryby biurokratycznego systemu

Nauczyciele nie godzą się na rozdymaną biurokrację, buntują się na nadmiar pisemnych prac, ale cóż mogą zrobić? Są w trybach urzędniczej machiny, która nawet, gdy myśli czy sprawdza jakość i efektywność pracy szkoły - to kontroluje zapisy w papierach. Ona lubi królestwo papierów. Na biurokrację nie ma lekarstwa - mówią jedni, a inni są przekonani, że system oświaty może dobrze funkcjonować bez niej. Na przykład, Marzena Zaborniak (2011 - Makdonaldyzacja w natarciu - Szkoła na zakręcie) krytykuje biurokratyczny system oświaty w Polsce i na Zachodzie, który wcale nie jest tylko polską specjalnością. Napisała m.in., że: "Godząc się na rolę trybiku w tej biurokratycznej machinie i akceptując przestrzeganie rządzących nią uregulowań, w ostatecznym rozrachunku tracimy jako jednostka, wyzbywając się swojej podmiotowości." Biurokratyczny system edukacji już istnieje, a zasadniczym pytaniem jest, jak się z niego uwolnić, skoro prowadzi do wyzbycia się podmiotowości?

Skoro jesteśmy w trybach biurokratycznej machiny, a przecież, nie ma dobrego, nowoczesnego, systemu edukacji bez szacunku do podmiotowości uczniów i nauczycieli - to trzeba zrobić krok dalej - iść w stronę personalizacji nauczania!

Sposoby ograniczania szkolnej biurokracji

O negatywnych skutkach powszechnej dziś w polskiej szkole biurokracji pisze wielu, ale lekarstwa na nią brakuje. Otacza nas morze papierów, których stale przybywa. Niektórzy uważają, że dobrym sposobem buntu przeciw biurokracji jest strajk. Ale to nie jest dobre wyjście. Może po prostu trzeba nauczyć się mówić oraz pisać klarownie i precyzyjnie, krótko i zwięźle?

Z przeprowadzonych w 2009 i 2010 roku badań wśród dyrektorów szkół wynika, że dokumentacja szkolna, śledzenie zmian w prawie oświatowym i ich interpretacji oraz poszukiwanie odpowiedzi, jak przełożyć te przepisy na szkolny grunt, zajmują przeciętnie w ciągu roku 1-2 godziny dziennie (www.PortalOświatowy.pl). Redakcja ww. portalu wypowiedziała wojnę szkolnej biurokracji - oby udaną! Szkoły powinny się do tego włączyć.

Do stosunkowo prostych sposobów ograniczenia szkolnej biurokracji można zaliczyć zadania:

  1. Ograniczyć wielkość planów, programów i pisemnych sprawozdań;
  2. Zrezygnować z programów nauczania, skoro podstawa programowa jest ujęta dziś czynnościowo (wyrzucić z niej nadmiar zadań pamięciowych!);
  3. Wykorzystać i zastosować zasady e-matury i e-egzaminów;
  4. Wykorzystywać bazy danych i sporządzać szkolne sprawozdania na wzór e-matury;
  5. Nauczyć się mówić oraz pisać klarownie, któtko i precyzyjnie;
  6. ......................................................................... - miejsce na własną propozycję

Nadmierna biurokracja w szkole wywołuje bunt. Niektórzy twierdzą, że nauczycieli niezadowoleni ze szkolnej biurokracji powinni się dołączyć do „Ruchu Oburzonych”. Lepsze rozwiązania, często rodzą się w wyniku krytycznej oceny aktualnego stanu i z samodzielnej inicjatywy oraz wiedzy. Warto sprzeciwiać się biurokracji!

(Notka o autorze: dr Julian Piotr Sawiński, nauczyciel konsultant Centrum Edukacji Nauczycieli w Koszalinie, członek zespołu e-Redakcji Edunews.pl)

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie