Wielu nauczycieli ma dość inności kolejnych roczników
młodzieży. Niektórzy są zdesperowani, myślą o odejściu z zawodu, o tym,
że zmienią miejsce pracy i tam będzie „młodzież taka, jak kiedyś” (w
domyśle: lepsza). Takie podejście jest krótkowzroczne, bo pokolenie Y
wchodzi na rynek jako pracownicy i konsumenci, a
kolejne roczniki zasiadają w szkolnych i uniwersyteckich ławkach.
Pokolenie Y - nowe wyzwanie dla liderów w edukacji (2)
Wielu nauczycieli ma dość inności kolejnych roczników
młodzieży. Niektórzy są zdesperowani, myślą o odejściu z zawodu, o tym,
że zmienią miejsce pracy i tam będzie „młodzież taka, jak kiedyś” (w
domyśle: lepsza). Takie podejście jest krótkowzroczne, bo pokolenie Y
wchodzi na rynek jako pracownicy i konsumenci, a
kolejne roczniki zasiadają w szkolnych i uniwersyteckich ławkach.


Oto oni: ukształtowani bez wpływu starego systemu. Oczekują ciągłych pochwał i
natychmiastowych efektów. Często są krnąbrni, zawsze niecierpliwi. Nie
szanują starszych, a także lekceważą autorytety. Właśnie tak o pokoleniu Y
najczęściej mówią media. I to jest najprostsza odpowiedź na typowe pytanie: Co was
łączy, ludzi z pokolenia "igrek"?

Nie wszystkie dzieci w klasie są takie same - różnice są dostrzegalne gołym okiem. Różnią się także stylemi uczenia się, są bowiem w różny sposób inteligentne, niekoniecznie tylko językowo, czy matematyczno-logicznie. Niestety, nauczyciele starają się narzucać całej klasie styl uczenia się, który im jest najbliższy. Cierpią na tym ci, którzy potrafią i lubią się uczyć inaczej niż nauczyciel.

Organizacja

