Amerykanie uruchamiają program, którego celem jest zmiana filozofii i technik pracy w szkołach. SETDA, organizacja stanowych dyrektorów ds. technologii, zaproponowała długofalową strategię działań na rzecz podniesienia poziomu edukacji. Warto korzystać z ich pomysłów i analiz. Polski uczeń przecież też zasługuje na nowoczesną szkołę. 10 sposobów na lepsze nauczanie
Amerykanie uruchamiają program, którego celem jest zmiana filozofii i technik pracy w szkołach. SETDA, organizacja stanowych dyrektorów ds. technologii, zaproponowała długofalową strategię działań na rzecz podniesienia poziomu edukacji. Warto korzystać z ich pomysłów i analiz. Polski uczeń przecież też zasługuje na nowoczesną szkołę.

Rolą szkoły jako instytucji edukacyjnej jest pełnienie funkcji usługowej względem
uczniów (i rodziców). Skoro tak, to możliwe jest zawarcie
pomiędzy uczniami i rodzicami a szkołą umowy gwarantującej
odpowiednią jakość kształcenia (i wyniki!). Można skorzystać w tym
wypadku z doświadczeń szkół amerykańskich i kanadyjskich, które często sięgają po
tego typu rozwiązania.
Jeżeli między kurą a kupką ziarna postawi się kawałek siatki – będzie
ona próbowała dodziobać się do ziarna przez oczka siatki do upadłego
i nie zrobi kilku kroków, aby ją obejść... No cóż, kura słabo
myśli. Ale taki człowiek: myśli, że myśli dobrze (myślę, więc jestem) i
często z całą mocą swojej inteligencji uderza w siatkę
(cokolwiek to znaczy)! Zwłaszcza w obszarze edukacji i szkoły.
Tradycyjne szkolne uczenie się bazuje na kumulowaniu olbrzymiej ilości informacji oraz tradycyjnej szkolnej "dynamice", którą najprościej ująć: "siedź spokojnie i słuchaj". Nowoczesna szkoła i nowoczesne podejście do uczenia się musi koniecnie przełamać tę tradycję – niestety bardzo niewłaściwą dla prawidłowego przebiegu procesów uczenia się!
Ludzie różnią się między sobą w zakresie tzw. menu uczenia się. Jeżeli nie bierze się pod uwagę istniejących w każdej klasie różnic w stylach uczenia się, można całkiem poważnie przyczynić się do utrudnienia uczniom zdobywania wiedzy. Przecież nie jesteśmy jednakowi. Nie próbujmy zatem stosować w nauczaniu takiego stylu, który akurat nam, nauczycielom odpowiada.
W Polsce dochodzi do głosu hipermedialne pokolenie, które nie zna świata bez komputerów, telefonów komórkowych i dostępu do Internetu 24 godziny na dobę. Są to osoby urodzone po 1985 r., które dorastały w otoczeniu elektroniki, wideo, gier komputerowych czy telewizyjnych, odtwarzaczy muzyki (od walkmana po mp3 playera) i innych urządzeń multimedialnych.
Profesjonalny nauczyciel to niejako doradca edukacyjny, który pomaga
(przy pomocy całej swojej wiedzy i wszystkich swoich umiejętności)
dziecku stać się samodzielnym, dojrzałym człowiekiem, odpowiedzialnym
za siebie, w tym także za własny proces edukacji. Ale żeby taki osiągnąć efekt pracy –
trzeba najpierw ucznia wielu rzeczy nauczyć. Oto kilka refleksji.

