O zaangażowaniu rodziców w edukację

fot. Fotolia.com

Narzędzia
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Rodzice aktywni w szkole to temat na niejedną książkę lub badania naukowe. Sieć pełna jest natomiast historii o tych niedobrych dyrektorach i nauczycielach oraz o tych niedobrych rodzicach. Zazwyczaj są to opisy skrajnych przypadków szkolnych, chętnie nagłaśniane przez mniej lub bardziej poważne media lub tabloidy, byle tylko przyciągnąć uwagę czytelników. Natomiast o tej codziennej, nudnej, niełatwej współpracy raczej nikt nie napisze, bo to mało ciekawe (dla czytelnika). Ale właśnie o tej codzienności relacji powinniśmy rozmawiać, bo partnerstwo szkoły i rodziców wydaje się być kluczowe choćby dla lepszych osiągnięć uczniów.

W Gdańsku odbyła się konferencja Europejskiej Sieci Badawczej „Rodzice w Edukacji” (ERNAPE). Tematem 12-tej konferencji jest zaangażowanie rodziców rozumiane jako moc, która rozwija dzieci, szkoły i społeczeństwa (ang. Parent Engagement as Power : Empowering Children, Schools and Societies).

Przez trzy dni w salach Europejskiego Centrum Solidarności i Uniwersytetu Gdańskiego miało miejsce łącznie 96 wystąpień i prezentacji, w których uczestniczyli badacze edukacji z całego świata. Sieć europejska, działająca od roku 1993, skupia wiele sieci lokalnych, w tym m.in. Polską Sieć Badawczą „Rodzice w Edukacji”, którą kieruje prof. Maria Mendel z Uniwersytetu Gdańskiego. A konferencja, którą zorganizowano zalicza się do najważniejszych spotkań naukowych poświęconych roli rodziców w edukacji.

„Spotykamy się, aby porozmawiać o zaangażowaniu rodziców w procesach edukacyjnych. Jest ono bardzo znaczące i na pewno warte badania. Tematem konferencji ERNAPE w tym roku jest zaangażowanie rodziców rozumiane jako moc, która zmienia dzieci, szkoły i społeczeństwa.” – mówiła prof. Maria Mendel otwierając konferencję. „Ta moc tkwi w każdym z rodziców, w każdej grupie rodziców, w każdej ich społeczności, bez względu na ich status, zawód czy pochodzenie. Przejawia się w chęci pomagania w rozwoju swoim dzieciom, ale także czymś więcej - uczeniu zgodnego życia w społeczeństwie, uczeniu demokracji.”

Rodzice bywają w każdej szkole, ale w wielu szkołach nie są rzeczywiście obecni i aktywni. Dlaczego tak jest? Być może za mało jest woli współpracy (po obu stronach). Tymczasem, jak zauważył Piotr Kowalczuk, wiceprezydent Gdańska, rodzice mogą być w szkołach tymi osobami, które mogą zmieniać szkoły. Dlatego w szkołach wszystkie osoby zainteresowane edukacją powinny się spotykać i rozmawiać.

Współpraca rodziców z nauczycielami nigdy nie była łatwa. Jest zazwyczaj trudna, z obu stron, i wymagająca wysiłku, a przyczyn takiego stanu jest wiele (dyskutowano o tym także podczas wielu sesji konferencji ERNAPE). Ale nie ma innego wyjścia – musimy próbować „budować mosty” i uczyć się współpracy, mimo wypływających różnic (przeważnie pozornych, wynikających z uproszczonego spojrzenia na świat).

Uwolnić energię rodziców

W obszarze współpracy szkoły i rodziców warto czerpać z doświadczeń zagranicznych. W wielu krajach rozwinięto oryginalne metody współdziałania społeczności szkolnych, w których ważne miejsce zajmują zarówno nauczyciele, jak i uczniowie oraz ich rodzice/opiekunowie. Można z nich korzystać, gdyż stosunkowo łatwo dają się przenieść.

Prof. Joyce L. Epstein z Johns Hopkins University w Baltimore (USA) podzieliła się wieloletnimi doświadczeniami rozwijania Partnerstw Szkolnych, programu i sieci współpracy, która realizowana jest od 1996 roku (zob. http://nnps.jhucsos.com/).

„Zaangażowanie rodziców w edukację może być potencjalną mocą zmieniającą edukację lub mocą stłumioną. Jako pedagodzy musimy zrozumieć, jak wykorzystać ten potencjał.” – powiedziała prof. Epstein. „Co to znaczy „moc stłumiona”? Oznacza zazwyczaj nieuwolnioną energię rodziców. Ale może mieć też negatywne znaczenie – gdy ta chęć współpracy jest stłumiona np. przez frustrację z powodu szkoły.”

„W jakim stopniu moc rodziców jest niewykorzystana w szkołach, nieaktywna?” – pytała Epstein. „W ogromnym stopniu! A wiemy to dzięki wielu badaniom.” Stąd pomysł na programy partnerskiej współpracy z rodzicami, które mogą tę moc uwolnić. Przynoszą one wiele korzyści nie tylko w obszarze budowania relacji w społeczności szkolnej, ale także wpływają na poprawę osiągnięć uczniów. Dzięki nim można też dotrzeć do rodzin, które są bardziej wycofane (ze szkoły) albo mniej aktywne w edukacji.

Najlepsze programy powstają na najniższym, lokalnym poziomie, zwłaszcza gdy inicjatorem i wspierającym są lokalne władze oświatowe. Prof. Epstein mówiła, że w każdym wypadku potrzebujemy jakiejś polityki współpracy, ustalenia reguł i celów, do osiągnięcia których ma prowadzić program. Ale nie powinny one być narzucone „odgórnie” – lepiej jak są wypracowane wspólnie. Takie spisane reguły są ważne, wpływają bowiem na przejrzystość współpracy i ułatwiają rozumienie celów. Co w takiej polityce współpracy można zmieścić? Powinny one określać zasady dwukierunkowej komunikacji obu środowisk; wskazywać możliwe obszary angażowania rodziców jako wolontariuszy; określać sytuacje, w których uczniowie występują w szkole razem z rodzicami; opisywać sposoby włączania rodziców w zarządzanie szkołą; definiować pola współpracy; mogą również przewidywać formy edukacji samych rodziców w szkole.

Odpowiedzialność za edukację to nie tylko domena szkół, ale i rodzin, dlatego trzeba szukać współpracy, aby dziecko mogło rozwijać się w optymalny sposób. Takie programy współpracy, najpierw opracowane wspólnie, a później wdrożone, rzeczywiście prowadzą do poprawy relacji w społeczności szkolnej.

Otwartość warunkiem dobrej współpracy

Na istniejące wciąż w szkołach nierówności zwracała uwagę prof. Hana Cervinkova z Maynooth University w Irlandii. W szczególnym wymiarze dotyczą one dzieci z niepełnosprawnościami, specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, w pewnym stopniu także tych z niepełnych rodzin, o tych z rodzin partnerskich już nie wspominając. Sieć jest pełna opisów przypadków szkolnych, w których rodzic zderza się ze „ścianą”. Kluczowa jest otwartość dyrektora na rodziców i zrozumienie, z jakim problemem przychodzą. Brak takiej otwartości oznacza poważne trudności dla rodzica i zazwyczaj zmianę szkoły.

Otwartość dyrekcji i nauczycieli na współpracę jest kluczowa dla pobudzania aktywności rodziców. Oczywiście, często trzeba te chęci ukierunkować, ale jeśli szkoła zachęca rodziców do pomocy, wspierania i rzeczywiście tę pomoc przyjmuje (i dziękuje za nią) – rodzice w większym stopniu pomagają szkole się rozwijać. Także w wymiarze pomocy materialnej czy bezpośredniego zaangażowania w rozmaite prace dla szkoły (z celem głównym: dla poprawy sytuacji dzieci w szkole). Tu kluczowa jest otwartość i dobra komunikacja. Można wskazać wiele szkół, które dzięki takiej współpracy rzeczywiście się zmieniają (pod wieloma aspektami).

Potrzeba lepszego przygotowania nauczycieli do współpracy

Młodzi nauczyciele, którzy trafiają do szkół mogą mieć spore kłopoty ze współpracą z rodzicami. Z badań prowadzonych przez Uniwersytet Umea w Szwecji wynika, że na studiach jest zbyt mało praktycznych zajęć, które pomogłyby przygotować się do spotkań z rodzicami (i tych podczas zebrań i tych online). Studia kładą większy nacisk na przygotowanie dydaktyczne i sprawy wychowawcze.

Badanie zaangażowania rodziców

Zaangażowanie rodziców w edukację staje się coraz ważniejszym tematem badawczym. Analiza publikacji naukowych wskazuje, że w ostatnich latach nastąpił lawinowy wzrost badań naukowych poświęconych rodzicom w szkołach. Tylko w latach 2014-2018 w najważniejszych naukowych czasopismach anglojęzycznych ukazało się 200 artykułów poświęconych rodzicom w szkole, w czterech głównych obszarach tematycznych: relacje pomiędzy szkołą i rodzicami (społeczność szkolna) / osiągnięcia ucznia / sprawy społeczne / psychologia i rozwój kompetencji).

Można wskazać kilka typów rodziców pojawiających się w szkole na co zwracała uwagę prof. Lucyna Bakiera z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu – rodzic zaangażowany, rodzic wycofany czy rodzic awersywny. Podział ten wynika z jednej strony ze styli rodzicielstwa, a drugiej z pewnego kontekstu społecznego.

Z całą pewnością z większości wystąpień na konferencji ERNAPE wynika, że musimy szukać współpracy szkół z rodzicami/opiekunami, ponieważ jest to zarówno w interesie rozwojowym dzieci, jak i samej szkoły, a także budowania rzeczywistej wspólnoty szkolnej, w której swoje role do odegrania mają i dyrektorzy i nauczyciele i uczniowie i rodzice/opiekunowie.

 

Edunews.pl był patronem medialnym 12. konferencji ERNAPE pt. "Parent Engagement as Power : Empowering Children, Schools and Societies"

 

Notka o autorze: Marcin Polak jest twórcą i redaktorem naczelnym Edunews.pl (2008) i organizatorem cyklu INSPIR@CJE. Zajmuje się zawodowo polską edukacją od ponad 15. lat i jest głęboko zaangażowany w debatę na temat modernizacji i reformy szkolnictwa (zob. np. Dobre zmiany w edukacji, Jak będzie zmieniać się edukacja?). Realizuje projekty edukacyjne i szkoleniowe o zasięgu ogólnopolskim i międzynarodowym. Blisko współpracuje z nauczycielami i szkołami (m.in. w radzie rodziców). Jest również członkiem grupy Superbelfrzy RP. 

 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie