Znajdź mnie… czyli rozszerzona rzeczywistość

Narzędzia
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

W edukacyjnym świecie ICT zmiany następują bardzo szybko, jednak staram się unikać słowa rewolucja. Zachęcam do unowocześniania, dopełnienia i uatrakcyjniania technologią już sprawdzonych metod pracy z uczniem. Stąd biorą się „moje” wynalazki jak Drama OnLine, MapSprint czy teraz Rozszerzona Linia Czasu.fot. Edu-AR

W rozlicznych poszukiwaniach metod uatrakcyjniających działania młodzieży na swoich lekcjach nauczyłem się, iż nie każda nowość i eksperyment jest dla mnie i dla nich! Jako odpowiedzialny belfer, często lękam się przed następnym pomysłem – bo może spalę lekcję, bo może braknie czasu, bo się nie spodoba, bo za trudne… I tak często w istocie jest – wiem, że nie ma uniwersalnych rozwiązań dla każdego, a to co innym nauczycielom wychodzi wzorowo, u mnie, na mojej lekcji może wyjść fatalnie. Czy zatem eksperymentować? Odpowiem tak, ale nie cały czas!

Dzisiaj o kolejnym nowoczesnym rozwiązaniu – rozszerzonej rzeczywistości (Augmented Reality), czyli najprościej mówiąc o łączeniu świata rzeczywistego (reality) z rzeczywistością wirtualną (rozszerzoną – ang. augumented).

Połączenie to uzyskujemy przez wykorzystanie kamery w urządzeniu mobilnym (tablet czy smartfon) i odpowiedniej aplikacji, która na obraz widziany w obiektywie aparatu/kamery pozwala nałożyć inną zawartość – video, audio, link, informację, inny obraz…. Wyobraź sobie, że patrzysz na siebie przez ekran tabletu stojąc przed lustrem, a ten gość w środku zaczyna tańczyć, gdyż film z sobą tańczącym dodałeś wcześniej do programu...

Ja osobiście używam aplikacji Aurasma, a tu link do strony gdzie również możemy zerknąć na demo możliwości programu. Interakcja uruchamia się QR Code i może nas przenieść do zawartości zewnętrznej przez link, gdzie jego zawartość zostaje włączona automatycznie.

Kilka słów o funkcjonalności. Poniżej demo ze strony darmowego programu, którego na co dzień używam z uczniami.

Do obsługi i zainstalowania aplikacji wystarczy smartfon o dobrych parametrach. Korzyść ze smartfonów jest taka, iż zwykle mają lepszy mikrofon oraz o wiele lepszą optykę od tabletów. Ja, tak bardzo zakochałem się w AR, że zmieniłem telefon z systemem WidowsPhone 8.1 (moim ulubionym..) na Androida, bo aplikacja niestety nie działa na systemach Microsoftu.

Ale ważne – nie demonizujmy jakości telefonu, gdyż aby doszło do fajnej interakcji wystarczy jak uczniowie nagrają nim dźwięk i podłożą statyczny obraz, nie musi to być od razu grafika 3D czy video 4K. W moich klasach uczniowie tworzą to na aparatach telefonicznych „po przejściach“ i udaje się.

Natomiast istnieje o wiele bardziej istotny problem, a mianowicie – WiFi. Aplikacja działa tylko online i aby z niej skorzystać, pierwszym krokiem jest założenie konta. Aby dzielić się stworzonymi własnoręcznie materiałami, konieczne jest dodanie ich do aplikacji, nadanie im statusu publicznych i stworzenie dla nich odpowiedniego kanału np. szkolnego (jak na YouTube). Użytkownik chcąc skorzystać z zawartości dodanej do aplikacji, wyszukuje nazwę kanału użytkownika czy zawartości… i już!

Po odnalezieniu kanału Aurasma jest gotowa do działania. Najeżdżamy na obraz kamerką urządzenia i uruchamiamy aplikację. Niestety albo „stety”, program pozwala dodać jednorazowo zawartość nie przekraczającą 20 MB. Dlaczego „stety”? Dlatego, że minimalizacja daje dostęp do zawartości szerszej grupie urządzeń o słabej jakości łącza internetowego oraz parametrach.

Jako, że w swojej pracy staram się korzystać z możliwości ewolucji w zakresie ICT, tu również odwołam się do sprawdzonej starej metody pracy z uczniami na historii i nie tylko, a zagospodarowanej na potrzeby rozwiązań i zastosowania Internetu. Mowa tu o linii czasu, osi czasu, taśmie chronologicznej czy każdym dowolnie innym określeniu tej metody, ja używam nazwy timeline, bo aplikacja MyHistro, która zamiast kartki, do tego celu mi służy, taką właśnie nazwę nosi.

Na potrzeby wykorzystania AR najlepiej wybrać temat z możliwie uporządkowanym szeregiem chronologicznym i dużą ilością łatwo wyszukiwanych w sieci fotografii (oczywiście cały czas pamiętając o zasadach korzystania z zasobów w sieci).

A teraz zerknijmy jak wyszła praca uczniów (II klasa Gim – zdolne dzieciaki) w tworzeniu linii czasu dla Wojny trzynastoletniej 1454-1466 (tu link do aplikacji MyHistro, gdzie została wykonana linia czasu).

Natomiast aby skorzystać z Aurasmy należy:

  1. Pobrać, zainstalować aplikację – ważne!;
  2. Stworzyć swoje konto;
  3. Wyszukać kanał (tapnąć lupę) o nazwie – „wojna trzynastoletnia“;
  4. Wybrać wydarzenie z MyHistro (read more – a następnie powiększ zdjęcie w osobnym oknie);
  5. Najechać na obraz po uruchomieniu skanera (taki celownik po środku dolnego paska Aurasmy) i gotowe.

Poniżej dla ułatwienia jedno zdjęcie z treści:

 

Bardzo lubię te „inne” linie czasu, które w połączeniu z AR, nabierają nowego blasku i jakości. Nie wydaje mi się, abym musiał tu odwoływać się do zaleceń i warunków realizacji podstawy programowej – gołym okiem widać, że taka metoda „wymiata”. Co do wzbogacenia, może się znęcam, ale fajnie jest wykonać to w sposób plastyczny, wtedy ku pociesze całej społeczności uczniowskiej możemy ożywić martwe od 30 lat tablo na korytarzu.

Notka o autorze: Marcin Paks jest nauczycielem historii i wiedzy o społeczeństwie w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 5 w Sosnowcu i członkiem grupy SuperBelfrzy. Szkoli nauczycieli z praktycznego wykorzystania TIK / ICT w nauczaniu. Niniejszy tekst został ukazał się na blogu Superbelfrów i został zmodyfikowany przez Marcina Polaka (tekst na licencji CC-BY-SA).

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie