Rozwijać przez odkrywanie i badanie

fot. CN Kopernik

Narzędzia
Typografia

Można zaobserwować w szkołach niepokojące zjawisko – w trakcie edukacji stopniowo zanika ciekawość świata u dzieci. Coś, co kwitnie w przedszkolach, dostrzegalne jest jeszcze na etapie edukacji wczesnoszkolnej, potem gdzieś umyka, z wielką szkodą dla procesu uczenia się. Sposobem na odwrócenie tego zjawiska jest odchodzenie od edukacji transmisyjnej i zwiększenie obecności w szkołach edukacji eksperymentów i działań realizowanych metodą badawczą.

W Centrum Nauki Kopernik zakończyło się VII Forum KMO, dwudniowe spotkanie Opiekunów Klubów Młodego Odkrywcy (16-17 listopada). Klub Młodego Odkrywcy to międzynarodowy program dla dzieci i młodzieży. Pod okiem nauczycieli, wychowawców świetlic, pracowników domów kultury i bibliotek młodzi ludzie spotykają się po lekcjach, żeby uczyć się myśleć krytycznie, poznawać w praktyce elementy metody badawczej i rozwijać kompetencje społeczne. Niezwykle ważnym elementem idei KMO jest wspólne i zarazem osobiste eksperymentowanie, najczęściej – choć nie zawsze – w ramach realizowanych przez klubowiczów projektów edukacyjnych.

O zanikaniu ciekawości wśród uczniów mówiła Anna Dziama, Dyrektor Edukacji w Centrum Nauki Kopernik, otwierając Forum KMO. Zacytowała ona słowa Marcina Stiburskiego, publikowane na łamach Gazety Wyborczej:

W tym roku poproszono mnie, abym wypełnił wakat nauczyciela fizyki w szkole podstawowej na kilka godzin w tygodniu. Jako człowiek z zewnątrz systemu edukacyjnego zaobserwowałem jedno w mojej ocenie niepokojące zjawisko, które być może umyka pedagogom, którzy latami pracują w systemie edukacji. Uczniowie nie są zainteresowani poszczególnymi przedmiotami, a jedynie możliwymi do uzyskania dobrymi ocenami z tych przedmiotów. Nie mają w sobie ciekawości, charakterystycznej dla dzieci przedszkolnych, a jedynie ambicję uzyskania dobrej oceny i czerwonego paska. Nie interesuje ich wiedza wynikająca z ciekawości, a jedynie dobra ocena. Mają całkowicie stłumione pasje. Nie potrafią już zadawać pytań: jak? gdzie? kiedy? dlaczego?

Oczywiście uczniowie realizują potrzeby swoich rodziców, a te wynikają z chłodnej kalkulacji powstałej w wyniku dostosowania zachowań do systemu edukacyjnego. To powoduje, że rodzice i później uczniowie chcą mieć szóstki od góry do dołu, aby uzyskać kilka punktów więcej w systemie klasyfikacji. Nie koncentrują się na 2-3 przedmiotach będących realną pasją każdego człowieka. Udają, że uczą się wszystkiego, udają, że wszystko ich interesuje, udają, że mogą umieć bardzo dobrze wszystko.

Dzieci mają problem z ciekawością świata – obserwują to i naukowcy i praktycy edukacji. Dlatego Centrum Nauki Kopernik rozwija od kilku lat program Kluby Młodych Odkrywców. Dziś to już licząca kilkadziesiąt tysięcy osób społeczność dorosłych i dzieci, która dba o zachowanie wolności uczenia się - opiekunowie KMO (którymi najczęściej są nauczyciele w polskich szkołach) – wzmacniają odwagę i odpowiedzialność, zachęcają do badania, eksperymentowania, podążania za osobistą ciekawością.

„W KMO spotkacie Państwo przedszkolaki lat 5, które pod opieką swojej Pani obserwują w ogródku codzienne życie owadów. Przestają bać się osy. Dowiadują się jak ważną pracę wykonują trzmiele. Przestają bezmyślnie zbijać muchy. Poznają i uczą się szanować przyrodę wcześniej niż nauczą się czytać. W innym mieście i klubie uczniowie liceum, niemal dorośli ludzie, budują pomoce naukowe.” – mówiła Anna Dziama. „Powodem tworzenia własnych – jakbyśmy to powiedzieli językiem pedagogiki - środków dydaktycznych nie jest tylko brak funduszy czy dostępności rynkowej wartościowych narzędzi edukacyjnych. Wymyślając i konstruując własne urządzenia mogą lepiej zrozumieć nie tylko mechanizm ich działania - ale przede wszystkim istotę zjawiska, które dzięki niemu mogą badać.”

Jednym z kluczowych założeń KMO jest właśnie tworzenie przestrzeni do działań, które stawiają człowieka wobec nieznanego – obiektu, zjawiska, procesu. KMO tworzy unikalną okazję do prawdziwego, szczerego zainteresowania światem. „Klub to miejsce podążania za osobistą ciekawością, na fundamencie której budują się prawdziwe zainteresowania i pasje. Dla których rozwoju – być może – nie ma dobrych warunków w systemie szkolnym.” – mówiła Anna Dziama.

Ciekawość świata można pobudzać. Czasem wystarczy zmiana podejścia w nauczaniu. W tym celu można wykorzystać elementy konstruktywizmu. Opiekunowie KMO nie odpytują klubowiczów z wcześniej przekazanej wiedzy. Mogą usłyszeć pytania dzieci, na które często sami nie znają odpowiedzi. Pozwalają samodzielnie poszukiwać rozwiązań. Wzmacniają odwagę i odpowiedzialność eksperymentowania. Doceniając zaangażowanie - nie oceniają. Ta trudna sztuka bycia partnerem pozwala uczącym się i nauczającym przekraczać granice nieznanego. To się dzieje w wielu polskich szkołach! Może się zadziać także w twojej!

W tym roku wykład inauguracyjny podczas Forum KMO wygłosiła prof. dr hab. Dorota Klus-Stańska z Uniwersytetu Gdańskiego. Mówiła o tym, jak stawać się konstruktywistycznym nauczycielem.

Nauczyciel zazwyczaj uczy tak, jak był nauczany… Niestety tak często bywa… Wchodzimy z pewną wizją jak to może wyglądać. Ci którzy próbują zmienić ten zastany w szkole system nauczania to ludzie niezwykłej odwagi – powiedziała prof. Klus-Stańska.

Tradycyjny model nauczania stracił na aktualności. Wyjaśnienie osoby kompetentnej –> zrozumienie –> utrwalenie –> posiadanie wiedzy… Taki sposób wyjaśnienia ma swoje źródło w behawioryzmie. W szkole najsilniej został przyswojony element wzmocnień pozytywnych i negatywnych Spinnera (oceny, słowa, komunikacja nieformalna). To prowadzi często do gry uczniowskiej „zgadnij, co twój nauczyciel miał na myśli” – mówiła prof. Klus-Stańska.

„Koncepcja uczenia się do tej pory była taka, że uczenie wymaga czynności nauczania przez nauczyciela. Mamy przekonanie, że motywacja musi być zewnętrzna. I wizję, że opanowywanie zmian w zachowaniu ma strukturę linearną i kumulatywną (przekonanie, że wszystko co więcej to lepiej). Stąd przejście z behawiorystycznego myślenia w inne (przy trudnym pytaniu) – zbija nauczyciela z pantałyku i zmusza do odpowiedzi typu „o tym będziemy mówić kiedy indziej, nie teraz”.” – przekonywała profesor. Temu najczęściej towarzyszy wiara, że uczenie się jest podatne na kontrolę. Że możemy śledzić i kontrolować każdą myśl, każdy krok ucznia, że jest w procesie nauczania jakaś przewidywalność, zgodność z planem (żeby można było wykazać że realizujemy dokładnie program). To wszystko niestety prowadzi do edukacyjnych pomyłek i wypacza sens edukacji młodych osób.

„Dziś uczeń ma orientację na cele popisowe (dobre oceny) i unikowe (uniknięcie złych ocen) – a powinniśmy większy nacisk kłaść na motywację wewnętrzną, poznawczą. Niestety możemy obserwować powolne wygaszanie ciekawości poznawczej. Nauczanie dla celów zewnętrznych taki właśnie efekt powoduje.” – zauważyła prof. Klus-Stańska.

A jak powinno być: najpierw uczeń próbuje mierzyć się z problemem (sam albo w grupce), a potem zaczyna dochodzić, jak ma być. W poznawczym modelu lekcji najważniejsze zadanie to wymyśleć dobry problem dla uczniów. Najważniejsze zadanie nauczyciela. Potem eksploracja i osobiste procedury rozumienia. Także negocjacje społeczne – w małej grupie uczniów, ale może w tę interakcję wchodzić też nauczyciel. Czyli nie przelewamy wiedzy z głowy nauczyciela do głów uczniów. Następuje rekonstrukcja wiedzy i zmiana zachowania.

„Czy uczenie wymaga nauczania? Niekoniecznie!” – przekonywała prof. Klus-Stańska. Przygotowanie środowiska uczącego, wymyślenie problemu, monitorowanie, dyskusja (jak myślą, jak rozumieją). Dzięki temu, że pracują sami – pojawiają się różne reprezentacje. Pojawia się uczenie się rówieśnicze, coś czego w polskim systemie praktycznie nie ma.

Byłem nauczycielem pełnym inwencji i nowych pomysłów, obmyślałem świetne plany lekcji, pokazy, pomoce dydaktyczne mające poprawić motywację klasy – cały ten kram. Dopiero stopniowo i z dużym bólem – bo wierzcie mi, to było bolesne – przekonałem się, że dzieci zaczęły uczyć się więcej dopiero wtedy, kiedy ja zacząłem mniej nauczać – John Holt.

***

Centrum Nauki Kopernik – koordynator programu KMO, we współpracy z Polsko-Amerykańską Fundacją Wolności, wspiera Opiekunów klubów w rozwoju kompetencji nauczania i towarzyszenia dzieciom w odkrywaniu świata. Organizuje i współorganizuje konferencje oraz szkolenia, zapraszamy do udziału w konkursach grantowych i projektach edukacyjnych realizowanych z partnerami merytorycznymi bądź biznesowymi.

Forum KMO to ważne wydarzenie, budujące i wzmacniające społeczność zaangażowanych edukatorów. Odbywa się w formie dwudniowej konferencji, na której zaproszeni Opiekunowie klubów z całej Polski, a także z zagranicy – zaproszenie obejmuje nocleg, wyżywienie i częściowy zwrot kosztów dojazdu – mogą się ze sobą spotkać i wymienić doświadczeniami, wziąć udział w warsztatach i posłuchać wykładów uznanych ekspertów w dziedzinie edukacji.

Chcesz założyć Klub Młodego Odkrywcy w twojej szkole? Wejdź tutaj: https://www.kmo.org.pl/

 

(Notka o autorze: Marcin Polak jest twórcą i redaktorem naczelnym Edunews.pl, zajmuje się edukacją i komunikacją społeczną, realizując projekty społeczne i komercyjne o zasięgu ogólnopolskim i międzynarodowym. Jest również członkiem grupy Superbelfrzy RP). 

 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie