Wielu, a prawdopodobnie większość nauczycieli, zwłaszcza tych „poważnych” przedmiotów szkolnych, nie traktuje gier zbyt poważnie, jako narzędzi, które mogłyby wspierać nauczanie. Jeśli wypowiadają się o grach, to raczej wytykając negatywne skutki ich istnienia, np.: „Oni [uczniowie] ciągle grają, zamiast się uczyć!”. Tymczasem gry i mechanizmy gier mogą mieć bardzo pozytywny wpływ na uczenie się, a wręcz wspierać ten proces. Jak? Posłuchajmy praktyków.
Czy możliwa jest szkoła bez ocen?
Komu służy ocenianie w szkole? Bardziej uczniowi, czy bardziej nauczycielowi? A może tylko systemowi edukacyjnemu, który potrzebuje ocen jak pożywki, aby wyliczać, przeliczać, sumować, prognozować itp. O ocenianiu, wspieraniu ucznia w uczeniu się i stopniach rozmawiała z ekspertami Aleksandra Pezda na antenie TOK FM.
Jak technologie mogą zmieniać nasze zachowania?
Stary rok dobiega końca, dla jednych to czas podsumowań, a dla innych poszukiwanie odpowiedzi na pytania o to, co nas czeka za chwilę. Od powstania Edunews.pl w 2008 r. staramy się pokazywać, że nowoczesne technologie mogą być kluczowym sprzymierzeńcem edukacji, a zwłaszcza szkoły, nauczycieli i osób uczących się. Ale one oczywiście mają szersze oddziaływanie na nasze życie i dlatego może warto przyglądać się różnym analizom, pokazującym, jak nasz świat fizyczny integruje się ze światem technologii.
Uczyć się, aby być
W systemie edukacji zmiany zajmują nieraz dziesięciolecia. Pewne zasady, postulaty i koncepcje formułowane nawet i kilkadziesiąt lat temu do dziś nie zostały wprowadzone w życie. Można się o tym przekonać, czytając dokumenty, które przyjęto zarówno na forach organizacji międzynarodowych, jak i krajowych. Oto jeden przykład - zbliża się 40 rocznica publikacji w języku polskim Raportu Faure’a, stworzonego przez Międzynarodową Komisję do spraw Rozwoju Edukacji UNESCO w latach 1971-1972. Przyjrzyjmy się tym postulatom.
Czytanie w szkole
"Wietrzenie listy lektur" to - obawiam się - jedynie pudrowanie nieboszczyka. Nie żyje, ale niech chociaż tym co żyją będzie miło, jak na niego patrzą. Bo żeby odpowiedzieć na pytanie co powinni czytać młodzi i bardzo młodzi ludzie w szkole, musimy najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie po co chcemy, żeby czytali. Czy chodzi o obycie z jakimś kanonem, który daje kontekst kulturowy? Czy o umiejętność czytania ze zrozumieniem różnych warstw tekstu? Czy o sprawność czytania? A może jednak o przyjemność czytania? Czy chcemy, by szkolne lektury wyrabiały nawyk sięgania po książkę jako rozrywkę czy jako źródło wiedzy? Jako ucieczkę od świata czy jako bilet do świata?
W Sejmie o ocenianiu uczniów
Koalicja „Dziecko bez stopni” informuje, że znana jest już propozycja rządowa dotycząca oceniania, która trafi wkrótce do Sejmu. Aktualna wersja projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty odchodzi od pierwotnego planu MEN, by na poziomie edukacji wczesnoszkolnej oceniać uczniów wyłącznie poprzez oceny opisowe.
Neurobiolog w szkole i oczywistości, które wymagają wsparcia
Temat, wchodzącej do naszych szkół i świadomości nauczycieli, neurodydaktyki zaczyna rozgrzewać serca i umysły. To dobrze, bo w szkole nic nie robi więcej szkód niż stagnacja i przekonanie, że istnieje jeden sposób widzenia jej problemów. Źle, ponieważ sama neurodydaktyka zaczyna być postrzegana jako rozwiązanie. Zmian, jeśli oparte są na racjonalnych podstawach, trzeba zawsze bronić a ludzi mających odwagę je proponować, wspierać. Trzeba jedynie uważać, żeby samo dążenie do zmiany nie zdominowało tego, co chcieliśmy osiągnąć przez ich wprowadzenie.


