EduPunk - nauczyciel w glanach?

Narzędzia
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Edupunk – termin brzmi groźnie i kojarzy się  z anarchistami i członkami subkultur ubranymi w czarne skóry z ćwiekami. Nic bardziej błędnego! W tym wypadku mamy bowiem do czynienia z narodzinami nowego, postępowego podejścia do zdobywania wiedzy i otwartej edukacji.photo: sxc.hu

Parę lat temu, na  University of Mary Washington, adiunkt Jim Groom, podjął próbę zaszczepienia w systemie szkolnictwa ducha otwartej edukacji „do it yourself” (w dosłownym  tłumaczeniu „zrób to sam”). Głoszone przez niego idee dotyczyły sprzeciwu wobec systemu edukacji podanego dyktatowi komercjalizacji, unifikacji i ograniczonego przez rutynę i powielanie szablonów metod nauczania i uczenia się. Na tej kanwie narodził się, a raczej zdefiniowany został EDUPUNK. Nurt ten, chociaż nie wolny od kontrowersji, zauważalny jest również w elementach przemian systemowych i przedsięwzięciach edukacyjnych w naszym kraju.

Dogmaty i herezje

Łączenie edukacji i kulturowej rewolty w rodzaju punka, uznać można za prowokację i absurdalne posunięcie. Z drugiej jednak strony, w warunkach, niewydolności systemu, nietrudno o niezadowolenie i bunt, których to postaw Punk był Polsce lata 80 głównym wyrazicielem.

Porównajmy sytuację lat 80 i obecny obraz naszego kraju. Zarówno wówczas jak i w Polsce początku XXI wieku do czynienia mamy z pogłębiającym się kryzysem. Ma on obecnie inne podstawy ekonomiczne, lecz regres jest doskonale widoczny. Podobnie jak w latach 80, mamy kryzys ekonomiczny,  który tak jak kiedyś, objawia się wzrostem cen, zamykaniem fabryk, bezrobociem. W tle jest wielowymiarowy kryzys systemu edukacji, którego objawami są: nieadekwatność programu nauczania do wyzwań współczesności, zachowawczość i konserwatyzm kadry, przedmiotowe traktowanie uczniów, wąska specjalizacja, niedofinansowanie i zaniedbywanie bazy dydaktycznej szkół.

Coraz głośniejsze głosy niezadowolenia i sprzeciwu  nauczycieli oraz uczniów wobec mechanizmów systemu edukacji skłaniają dziś do poszukiwania nowych, konstruktywistycznych rozwiązań. Idea edupunka niosąca ze sobą otwartość na wolne zasoby i stawiająca główny nacisk na samokształcenie i kreatywność wydaje się być odpowiedzią na wyzwania jakie niesie edukacja XXI wieku.

Idee i narzędzia

Jednym z propagatorów edupunka jest Stephen Downes, jeden z prekursorów kształcenia online oraz stosowania nowych mediów w edukacji wywodzący się ze środowiska akademickiego National Research Concil w Kanadzie. Stephen Downes określił trzy główne płaszczyzny na których opiera się ten nowy nurt – idee edupunka:

  1. Sprzeciw wobec komercjalizacji kształcenia. Proces uczenia i nauczania nie może być podrzędny wobec praw rynku.
  2. Mentalność „do it yourself” ( „zrób to sam”). Wiara w to, że zwyczajni internauci, wyposażeni w proste aplikacje są w stanie doskonale realizować wszelakie indywidualne cele edukacyjne.
  3. Samodzielność w myśleniu. Kreatywność w wyborze celów edukacyjnych i sposobów ich osiągania oraz ideologia uczenia się przez cale życie -  ustawicznego poszerzania wiedzy i umiejętności.

W ten zarys ideologiczny doskonale wpisuje się e-learning oraz możliwości jakie niesie ze sobą stosowanie szeroko rozumianej technologii informacyjno – komunikacyjnej. Jednak, choć mówi się tu o technologii, to nie o nią chodzi w ideologii edupunka. Chodzi o zmianę mentalności, technologie informacyjne pełnią tu wyłącznie rolę instrumentalną.

Upadek systemu

Szkoły zawodowe i uczelnie wyższe taśmowo produkują absolwentów do zawodów, które zatrudnienia nie dają, lub dawać nie będą, gdyż szybki rozwój technologii i automatyzacja produkcji czyni je archaicznymi.  Zatem, placówki te nie mogą zaoferować niczego poza dyplomem. Sam dyplom, potwierdzający rzekome kwalifikacje zawodowe ma dziś wątpliwą wartość rynkową. Rozliczne próby odbudowy systemu edukacji spełzają na niczym, komplikując już i tak trudną sytuację. Przychodzi czas na radykalną zmianę podejścia do schematów uczenia się i nauczania oraz mentalności i przyzwyczajeń nauczycieli i uczniów. By dotrzymać tempa postępowi nie wystarczy realizacja programów nauczania gdyż po zakończeniu cyklu nauczania ich treści będą już nieaktualne a stosowane podręczniki przestarzałe. Jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się być konstruktywistyczne podejście do edukacji.

W myśl konstruktywizmu wiedza nie jest powielana lecz ustawicznie tworzona przez jednostkę. Człowiek nie rejestruje informacji, lecz buduje struktury wiedzy z dostępnych informacji. Nie są to nowe idee, ich powstanie zawdzięczamy między innymi J. Deweyowi, J. Piagetowi. Edupunk powraca do tych korzeni dodając zdobycze nowych technologii, w tym wykorzystanie zasobów sieci Internet w kształceniu ustawicznym.

Choć ciągle jeszcze na marginesie głównego nurtu edukacji, coraz częściej jednak dostrzegane są inicjatywy, których celem jest upowszechnienie wolnych zasobów. Do najbardziej znanych zaliczyć można np. Wikipedię - encyklopedię powszechną, pisaną i redagowaną przez internautów czy Creative Commons - licencję pozwalają twórcom utworów zachować własne prawa i jednocześnie dzielić się swoją twórczością z innymi. Oba przytoczone przykłady uchodzić mogą za uosobienie ideologii edupunka.

Upowszechnienie wolnych zasobów edukacyjnych i  bieżąco aktualizowanych epodręczników w postaci ogólnodostępnych ebooków lub innych form sieciowych zasobów edukacyjnych jest obecnie skutecznie blokowane przez ustawy i konsorcja wydawnicze, jednak proces przemian już się rozpoczął.

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie