Tworzysz belfrze?

Narzędzia
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Przeczesując internet i prasę edukacyjną zastanawiam się cały czas czego brakuje w edukacji polskiej, jaki jest wspólny mianownik mizerii i niepowodzeń wszystkich szczebli nauczania? Czy da się tak jednoznacznie określić to jedno coś? Moim zdaniem da się. To TWÓRCZOŚĆ.photo: istockphoto.com

Ograniczanie wyobraźni zaczyna się już na początku edukacji: nie trzeba wyobrażać sobie kolorów, nie trzeba wyobrażać sobie kształtów ich wielo – znaczeń (dlatego tak przekornie kochamy zwykłe drewniane klocki) - wszystko mamy na tacy w zalewie plastikowej tandety. Ograniczając wyobraźnię ograniczamy proces TWORZENIA alternatywnych znaczeń, światów, rzeczywistości. Ograniczamy ją już od pierwszego programu TV, od pierwszego filmu z ciągłymi wrzaskami i migającą akcją sprawiającą, że nasze dziecko siedzi jak zahipnotyzowane. Przecież nie treścią – ale sposobem przekazu. I nie jest to stwierdzenie pozytywne...

Ucząc małe dzieci w szaleństwie ułatwiania i kolorowania i tak kolorowego świata godzimy się na coraz piękniejsze podręczniki, ćwiczenia, wyklejanki, wlepianki, ograniczając coraz bardziej własną inwencję maluchów. Pisanie to też TWÓRCZOŚĆ! Dziecko musi STWORZYĆ litery, z nich wyrazy, z nich ułożyć sensowną myśl. Każde zrobi to inaczej, swoimi słowami i swoim charakterem pisma, ze swoimi błędami, ale to będzie ich DZIEŁO. Dziś wszystkie „dzieła“ we wszystkich wlepianko-wklejankach są jednakowe... Łatwe i... nudne.

Na kolejnym etapie nauczania coraz mniej miejsca na własne zdanie – no bo przecież zdanie z podręcznika jest najważniejsze. „A jakie tam dzieciak zdanie może mieć – tu Nauka, panie!“ A jak nie ma własnego zdania to znaczy, że go nie STWORZYŁ. Bo przecież „...lekcja jest nudna...“ to żadne tam zdanie... Jest materiał, jest program, jest podstawa, jest podręcznik – a tam fundamentalne pytanie „Ile rzęsek ma orzęsek?“. Należy policzyć, zapisać, zapamiętać na zawsze. Się przyda w życiu.

Wszystkie przedmioty TWÓRCZE są ograniczane – popatrzmy co dzieje się z plastyką, muzyką, techniką (dawniej zajęcia praktyczno-techniczne). Wspominał o tym prof. Dylak w wykładzie inauguracyjnym na konferencji KASSK2012 w Nowym Tomyślu – te wszystkie przedmioty TWÓRCZE rozwijają nasz mózg, nie pozwalają umierać neuronom, TWORZĄ nowe połączenia. Na wszystkich innych zajęciach TWÓRCZOŚĆ jest piętnowana a promowana jest odtwórczość, komplilacja kopiuj-wklej, testomania mająca sprawdzić twardą wiedzę – i łatwo sprawdzalną.

„Zapamiętałeś – celujący. Wymądrzasz się – dostateczny. Kwestionujesz sens – zachowanie poprawne, jedynka na półrocze i uważaj!“

TWÓRCZOŚĆ jest zabijana systemowo już od szkoły podstawowej. Człowiek TWÓRCZY to człowiek kłopotliwy – a takich system nie chce. Rosną więc całe pokolenia nie umiejące malować, rysować, grać na instrumencie (przecie iPod w uchu gra – to po co), czytać nut i ich zapisypwać (a co to te nuty?), śpiewać (to już plaga), wiązać sznurówek (są rzepy) przyszywać guzików (są zamki, a poza tym jak się urwie guzik to wywalimy ciuch). Jednorazowy, nienaprawialny świat nie jest TWÓRCZY. Bo naprawa zabawki to TWORZENIE nowej jakości.

Więc Jakim cudem uczniowie idący do szkoły średniej mają sami pisać wypracowania, czytać lektury, komentować i rozumieć rzeczywistość? Oczekują podania algorytmu widzenia spraw – bo sami go nie potrafią STWORZYĆ. Podawano go im w szkole podstawowej, potem w gimnazjum, wiadomo co ważne a co nieważne – a tu nagle jakieś siakieś pomysły durnowate...

Na maturze wszyscy dążą do jedynego, najważniejszego, absolutnego celu – trafić w klucz! Myślisz inaczej – "Houston, mamy problem!" Nie ten klucz – bida! Nie ma pęku kluczy – jest jeden:

GAŁKIEWICZ
Ale ja nie mogę zrozumieć! Nie mogę zrozumieć, jak zachwyca, jeśli nie zachwyca.
NAUCZYCIEL
Jak to nie zachwyca Gałkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Gałkiewiczowi, że go zachwyca.
GAŁKIEWICZ
A mnie nie zachwyca.
NAUCZYCIEL
To prywatna sprawa Gałkiewicza. Jak widać, Gałkiewicz nie jest inteligentny. Innych zachwyca.
Witold Gombrowicz “Ferdydurke”

Studia wyższe – larum grają! Studenci nie potrafią studiować! Ależ mi odkrycie... Studiować – to zgłębiać, oglądać z każdej strony, porównywać zdania i wypowiedzi, nadawać nowy sens znaczeniowy, wyrabiać własny ogląd na podstawie wszystkich znalezionych źródeł. Studiować – to TWORZYĆ siebie. Jak, do cholery???!!!

Czy ucząc w szkołach nie TWORZYMY nowych jakościowo ludzi? Jeśli tak, to czy pozwalamy naszym uczniom TWORZYĆ naukę? Ich własną, personalną, indywidualną, NAUKĘ?

Pozwalacie? Inspirujecie? Uczycie się od nich? TWORZYCIE siebie mili nauczyciele?

Jacek Ścibor – trener IT, nauczyciel akademicki, nauczyciel informatyki w Zespole Szkół w Chrząstawie Wielkiej. 25 lat doświadczenia w nauczaniu technologii informacyjnej w szkołach podstawowych, gimnazjach, szkole przy zakładzie poprawczym, Uniwersytecie w Białymstoku, projektach „unijnych”. Z zamiłowania majsterkowicz – więc projektant i wykonawca sieci szkolnych, autor wdrożeń e-dzienników, platform edukacyjnych i tablic interaktywnych w szkołach woj. Podlaskiego i dolnośląskiego. Rodowity zakopiańczyk, wychowany białostocczanin, obecny wrocławianin.


Jesteśmy na facebooku

fb
Edunews.pl oferuje cotygodniowy, bezpłatny (zawsze) serwis wiadomości ze świata edukacji. Zapisz się:
captcha 
I agree with the Regulamin

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie