Strach przed matematyką

Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times
Tych spraw informator w ogóle nie dotyka i wiadomo dlaczego. Bez odpowiedniego przygotowania szerokich rzesz nauczycieli, w tym również egzaminatorów, każda wzmianka o wprowadzeniu chociażby kalkulatorów prostych, czterodziałaniowych czy graficznych, spowoduje wielki popłoch i ogromną falę sprzeciwu. Ten problem modernizacyjny został odłożony na później.


Będziemy mieli matematykę na maturze w roku 2010, ale bez kalkulatorów ułatwiających posługiwanie się wykresami funkcji, dobrze za to sprawdzającą poprawność definicji wykresu funkcji. Do tego nasi nauczyciele są dobrze przygotowani, więc obaw nie powinno być. Aby zmiany w matematyce na maturze mogły rzeczywiście nastąpić, trzeba najpierw przygotować do nich tysiące nauczycieli. Tego nie da się zrobić w ciągu dwóch lat. Nie będziemy strzelać na wiwat, nie mamy "armat".


Informator maturalny podaje trzy obszary wymagań: wiadomości i rozumienie; korzystanie z informacji i tworzenie informacji. To jest zupełnie klarowne i nie powinno budzić niepokojów. Ale w opisie wymagań już widać trudności. Np. na poziomie podstawowym zdający powinien potrafić wyznaczać sumę zbiorów (rozumie się, że raczej w prostych przypadkach), iloczyn i różnicę. Ale już dopełnienie zbioru tylko na poziomie rozszerzonym. To chyba dość sztuczne, ale interpretowałbym to jako wyraźny zamiar zakomunikowania "nie wprost", że wymagania na poziomie podstawowym będą istotnie mniejsze, a ewentualne zadania łatwiejsze. W praktyce trudniej "nie posługiwać" się dopełnieniami zbiorów, np. przy posługiwaniu się nierównościami, niż "posługiwać". Równie niezrozumiała jest niechęć do funkcji różnowartościowych na poziomie podstawowym, a zatem i do funkcji odwrotnych. Te trudności jednak wyraźnie wskazują na łagodność wymagań.


Pierwszy rok obowiązkowej matury, mimo tych niewygórowanych wymagań, na pewno będzie trudny. Nie z powodu wymagań, ale z powodu strachów i lęków, które zostają naszym uczniom z pierwszych spotkań z matematyką. Jestem optymistą. Naszkicowane wymagania w roku 2010 na poziomie rozszerzonym są ambitne, ale realistyczne. W naszych warunkach na pewno będzie potrzebna ogromna, solidna praca i uczniów i nauczycieli. Nie należy tego lekceważyć. Natomiast na poziomie "dla wszystkich" egzamin będzie matematycznie łatwy, ale i tak trudny ze względów emocjonalnych. Tego nie da się uniknąć.

 

(Warszawska Gazeta Szkolna, nr 1(2)/2008)

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

Gość napisał/a komentarz do Osiemnastka jubilata czy solenizanta?
Dzięki Marcin za Twoją pracę. Kropla drąży skałę. Może Edunews skłoni do chwili refleksji także tych...
Ppp napisał/a komentarz do Refleksja, czyli królowa uczenia się
Zapomniała Pani, jak zwykle z resztą, o najważniejszym parametrze: CZAS. Refleksja wymaga stanu wypo...
Cyfrowy Dialog napisał/a komentarz do Osiemnastka jubilata czy solenizanta?
Sto lat dla Edunews! Dziękujemy za wykonywanie świetnej roboty i trzymanie ręki na pulsie edukacji.
Ludzkie pisanie bazuje na własnej wiedzy osoby piszącej i, co chyba ważniejsze, jej kulturowemu dośw...
Szkola bez ocen, czyli bez efektów nauczania. Przykład? W mojej szkole odbyły się egzaminy próbne. C...
Ppp napisał/a komentarz do Dzikie pola w debacie o polskiej oświacie
Od czasów opisanych w "Ogniem i mieczem" minęło 380 lat i jakoś tak niewiele się zmieniło. Zamiast m...
Lechosław napisał/a komentarz do Osiemnastka jubilata czy solenizanta?
Serdeczne gratulacje kieruję do ojca tego, właśnie od dziś już dorosłego, Twojego dziecka, Marcinie!...
Lisicka Katarzyna napisał/a komentarz do Osiemnastka jubilata czy solenizanta?
18stka to poważny wiek! Gratulacje! I kolejnych 18stek!

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie