Z życia uczniów...

fot. Fotolia.com

Narzędzia
Typografia
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Mają na imię Kuba, Julia... 13 lat - 7 klasa szkoły podstawowej. Wstają ok. 7.00. To dla nich męczarnia - rytm dobowy nastolatka jest przesunięty ok. 2 godzin w stosunku do cyklu dorosłego. Ale jakoś doczołgują się do szkoły.

Między 8:00 a 15:00 są w szkole. Siedzą w ławkach. Wykonują polecenia. Nie wszyscy rozumieją, czemu to służy, ale tak trzeba. Dorośli tak mówią. Takie jest życie. Nie ma lekko. Inaczej trafi się pod most.

Siedzą w ciągłym stresie:
- czy będzie niezapowiedziana kartkówka?
- czy weźmie mnie do tablicy?
- czy sprawdzi zadanie?
- czy na WF znowu źle wykonam dwutakt?
- czy nie dostanę uwagi?

Ale tak trzeba. Wychowanie bezstresowe prowadzi ludzi na bruk.

Między 15.00 a 16.30 jest odrobina wolnego. Można chwilę pobyć z kolegami i koleżankami. Pogadać o tym, jak było okropnie w szkole i porównać średnie. Ale nie za długo, bo obowiązki wzywają.

16.30-17.30 korki z matmy lub anglika.

17.30-19.30 uczenie do sprawdzianu z chemii i geografii. (Potem się okaże, że Kuba źle zapamiętał zakres egzaminu i uczy się nie z tego co trzeba, ale teraz jeszcze tego nie wie. Będzie musiał poprawiać. Jeśli dostanie zgodę. Może zdąży zanim rodzice zauważą tę dwójkę. Ok, wszyscy wiemy, że nie zdąży - jest przecież dziennik elektroniczny)

19.30-20.30 czas na zadania domowe. A no i plakat na biologię.

20.30 - uff, wolne. Za poźno na podwórko. Kuba i Julia odpalają smartfony.

Wreszcie można posłuchać ulubionej muzyki.
Wreszcie można pogadać z bliskimi. "Ciekawe, czy Marcin mi odpisze".
Wreszcie można sprawdzić tę bluzkę na allegro, o której mówiła Zosia.
Wreszcie można zobaczyć, co zamieściła youtuberka, o której wspominała Kasia. Podobno ciekawie opowiada...
Wreszcie można odpalić Fortnite. Andrzej i Jerzyk już czekają.
Wreszcie można... robić to, co się lubi.

21.30 - wchodzą rodzice i mówią: "ej już pora spać. Odłóż już ten smartfon. Za dużo czasu na niego tracisz. Same głupoty tam oglądasz". Ukradkiem udaje się dociągnąć do 22.00

Samo zasypianie trwa jeszcze z pół godziny. Przestymulowany mózg tak szybko nie padnie. Ok. 22.30 zasypiają.

Julia i Kuba powinni spać do ok. 8.30 (nastolatek potrzebuje ok 10 godzin snu) ale nie da rady, bo o 7.00 trzeba wstać. Obowiązki wzywają. Potem na pierwszych lekcjach są zaspani. Muszą wysłuchać ironicznych komentarzy: "no tak, cały dzień w smartfony się wpatrujecie, to potem na lekcji nie możecie wysiedzieć. Kiedyś to tak nie było".

Kuba i Julia są zmęczeni. I wszystko przez te cholerne smartfony. To całe zmęczenie i depresje. Gdyby je zlikwidować - byłaby dodatkowa godzina na coś naprawdę sensownego. Na dodatkowe zadania z polaka czy historii. W końcu matura już za 6 lat. Nie zostało zbyt wiele czasu...

 

Notka o autorze: Tomasz Tokarz - doktor nauk humanistycznych, wykładowca akademicki, trener kompetencji społecznych, coach, mediator. Koordynator merytoryczny w Centrum Innowacyjna Edukacja. Nauczyciel w kilku alternatywnych szkołach. Jego pasją jest pisanie o nowoczesnym obliczu edukacji i rozwoju osobistym.

 

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie