(C) Fundacja Think!

Nauka i zabawa

Majsterkowanie to świetny sposób na naukę poprzez konstruowanie, zwłaszcza jeśli wytwarzane "dzieła" pozostają w związku z programem nauczania w szkole. Rosnąca popularność inicjatyw z zakresu Makerspace stanowi zachętę dla szkół do tworzenia przestrzeni, w której uczniowie będą mogli zrobić coś z niczego. Takie miejsce można zaaranżować też w każdej klasie!

fot. Dorota Dankowska

Nauka i zabawa

Odczytywanie godzin i minut na zegarze tarczowym zwykle sprawia dzieciom wiele trudności. Proponuję zabawę matematyczną związaną z zegarem, a jej podstawowym celem jest odczytywanie liczb na tarczy zegarowej. Do zabawy możemy wykorzystać różne przedmioty, a także materiał przyrodniczy. Wszak matematyka jest wszędzie.

fot. Beata Skrzypiec

Nauka i zabawa

Oto propozycja na ostatnie dni nauki szkolnej. W klasie duszno, a słońce tak pięknie świeci, że zachęca nas do wyjścia na szkolne podwórko. W szafce resztki niewykorzystanej plasteliny, którą dzieci uwielbiają. Czas więc na zabawę!

fot. Karolina Gaweł

Nauka i zabawa

Z moimi obecnymi trzecioklasistami mamy takie powiedzenie – nasza klasa jest jak rodzina. I jak to w rodzinie bywa, mamy gorsze i lepsze momenty. Czasami ktoś przyjdzie do szkoły niewyspany lub smutny. Ktoś inny wesoły czy podekscytowany. Ktoś się pokłóci, by móc się pogodzić. To co dla mnie jest w klasie niezwykle istotne, to otwieranie przestrzeni na rozmowę, budowanie relacji i popełnianie błędów. A od kilku miesięcy otwieranie przestrzeni na… "wolne piątki"!

Fot. Specjalni.pl

Nauka i zabawa

Gry planszowe to nieoceniona pomoc dydaktyczna właściwie na wszystkich lekcjach, ale także w terapii i podczas zajęć specjalistycznych. Chcemy zaprezentować grę Reraki, która z pewnością uatrakcyjni i wspomoże terapię logopedyczną, w szczególności dzieci z problemami rotacyzmu, czyli związanymi z wymową głoski R.

fot. Fotolia.com

Nauka i zabawa

Plac zabaw dla dzieci - jaki powinien być? Wyizolowany i zapewniający pełną kontrolę oraz bezpieczeństwo czy wkomponowany w przestrzeń miejską (wiejską)? Mamy za sobą ponad wiek dyskusji, eksperymentów, ogródków Jordanowskich, a zdaje się, że wróciliśmy do punktu wyjścia.

fot. Superbelfrzy RP

E-learning

Bycie nauczycielem wymaga nieustannego dokształcania się. Z drugiej strony – paradoksalnie – oferta ciekawych i specjalistycznych szkoleń wcale się nie powiększa. Pozostaje na szczęście Internet, a w nim można znaleźć nie tylko wiele ciekawych treści, ale także i innych nauczycieli, którzy dzielą się swoim szkolnym doświadczeniem i inspirują. Nie zawsze mamy czas dojechać na warsztat czy konferencję, ale takie spotkania w Internecie zawsze można w dogodnym czasie odtworzyć.

fot. Fotolia.com

E-learning

„Bądź jak Kolumb, nie bój się podróży w nieznane. To oczywiste, że nie wiesz, co odkryjesz. Na początku podróży nikt nie wie, kim stanie się dzięki niej. Nie bój się popełnić błędu, nie bój się zmieniać celu swojej podróży, nie bój się przeciwności. To stawanie się odkrywcą nadaje sens naszemu życiu.”

fot. Fotolia.com

E-learning

Czy spotkaliście się już z hasłem „cyfrowi obywatele” (ang. Digital Citizenship)? Co to właściwie znaczy być cyfrowym obywatelem? Pod tym pojęciem kryje się sposób przygotowania uczniów, czy w ogóle użytkowników technologii do funkcjonowania we współczesnym społeczeństwie informacyjnym. Obywatelstwo cyfrowe to jednak coś więcej niż tylko narzędzie edukacyjne.

fot. Apple

E-learning

iTunes U to bezpłatna platforma edukacyjna dla nauczycieli i uczniów na różnych etapach edukacyjnych. Dedykowana jest dla urządzeń Apple, a przez to, niestety, mniej znana od konkurencyjnych rozwiązań. Jest jednym z największych bezpłatnym katalogiem materiałów edukacyjnych, prawda, głównie w języku angielskim, ale nie tylko.

fot. Fundacja Edukacja dla Demokracji

E-learning

Uczysz w szkole i szukasz ciekawych pomysłów na zajęcia? Spotykasz się z tematem aktualnych wyzwań na świecie i nie wiesz jak rozmawiać o tym w klasie z uczniami i uczennicami? Weź udział w jesiennej edycji kursu e-learningowego „Edukacja wobec wyzwań”!

fot. Fotolia.com

E-learning

Obserwujesz u dzieci spadek motywacji do nauki? Nastolatek przedkłada gry komputerowe nad naukę i obawiasz, że może to się skończyć poważnymi problemami w szkole? Nie wiem, czy to Cię pocieszy jako rodzica, ale na pewno wskaże odpowiedni kierunek w edukacji Twojego dziecka. Otóż okazuje się podobne spostrzeżenia do Twoich mają badacze, którzy zauważyli wzrost zainteresowania grami i jednocześnie poważny kryzys systemu edukacji.

fot. Fotolia.com

ICT / TIK

Coraz częściej sięgamy po narzędzia TIK wspierające proces nauczania, lekcje stają się zarówno atrakcyjniejsze jak i efektywniejsze. Musimy jednak pamiętać, że dydaktyka nie może pomijać aspektów wychowawczych. Profesor Tadeusiewicz podkreśla „w trakcie rozwoju e-nauczania tradycyjne metody formowania wartości wypracowywane dotychczas w kontakcie nauczyciela i ucznia będą traciły na znaczeniu”. Raport „Dzieci w sieci” potwierdza to twierdzenie, wskazuje łatwość w poruszaniu się dzieci i młodzieży w coraz to nowszych technikaliach, ale też pokazuje jak wielka naiwność i wiara w dostępne treści jest wśród dzieci.

fot. Jolanta Okuniewska

ICT / TIK

Obecnie niemal w każdej klasie szkolnej wisi ekran z rzutnikiem lub tablica multimedialna. Rządowy program Aktywna tablica pomógł doposażyć szkoły w nowy sprzęt i zaplanowano szkolenia z zakresu wykorzystywania TIK. Na ten cel przeznaczy się niemałe środki, więc lada moment ruszą szkolenia. Najpewniej różnej jakości, jak to zwykle bywa, ale trzeba mieć nadzieję, że będziemy potrafili wybrać wartościowe.

fot. ZSS w Kowanówku

ICT / TIK

To co dla jednych nie jest innowacją, dla innych może okazać się przełomem. Od ponad dwudziestu lat pracujemy w szkole specjalnej, starając się z większym lub mniejszym skutkiem wpływać na poprawę efektywności nauczania, terapii i wychowania w szkolnictwie specjalnym. Z całą mocą chcemy obalić mit o tym, że szkoły specjalne to przechowalnia dzieci z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego, z którymi w szkołach ogólnodostępnych nie potrafiono pracować. Innym stereotypem, który rozpowszechniano w kontekście szkół specjalnych było stwierdzenie, że dzieci tam uczęszczające pochodzą z tak zwanych „dysfunkcyjnych rodzin” i są to dla nich przechowalnie.

(C) Edunews.pl

ICT / TIK

Już od kilku lat tzw. aktywne (lub interaktywne) tablice pozostawały wysoko na liście zakupowej szkół. Każda niemal szkoła musiała się pochwalić posiadaniem co najmniej jednej interaktywnej tablicy (lepiej dwóch, bo na stronie szkoły lepiej brzmi autopromocja w liczbie mnogiej: “mamy tablice interaktywne”). U podstaw tej specyficznej mody leżał zapewne fakt, iż tablica - bodaj najtrwalszy symbol szkoły - była dla nauczycieli i dyrektorów, także tych dalekich od cyfrowej biegłości, łatwiej wyobrażalna niż inne urządzenia cyfrowe.

(C) Edunews.pl

ICT / TIK

Każdemu nauczycielowi wczesnego etapu edukacji zależy na tym, aby dzieci zaczęły czytać książki. Z tym różnie bywa, gdyż dzieci mają dziś zbyt wiele aktywności, które odciągają ich od lektury. Z pomocą mogą przyjść nowe technologie, która – odpowiednio wkomponowane w proces dydaktyczny – mogą przyczynić się do wzbudzenia zainteresowania czytaniem. Warto poświęcić nieco czasu na taką integrację czytelnictwa i TIK, gdyż rezultaty mogą okazać się znacznie wykraczające poza oczekiwania nauczyciela.

(C) Edunews.pl

ICT / TIK

Od kilku lat prowadzę różne blogi, tworzę gry dydaktyczne przy pomocy narzędzi jakie oferuje platforma Learning Apps, relacjonuję swoje działania realizowane w ramach projektów eTwinning na dzienniku Twinspace. Staram się, aby prezentowane przeze mnie zdjęcia i filmy, przyciągały uwagę tych, którzy je oglądają. Dzięki temu przedstawione przy okazji treści, lepiej zapadają w pamięć.

fot. Adobe Stock

Innowacje w edukacji

Nasza codzienność to narastający szum informacyjny. W takiej rzeczywistości musimy funkcjonować. Mamy coraz większy problem z selekcjonowaniem i odbiorem wiadomości nam przydatnych. Natłok tego co do nas dociera przytłacza i rozprasza. Media publiczne serwują seanse pogardy i propagandy, obrażające inteligencję odbiorcy. Jak ustrzec młodego człowieka od zafałszowanego obrazu, który choć atrakcyjny w odbiorze, nie pozostaje obojętny dla rozwoju intelektualnego, a i emocjonalnego?

fot. TEB Edukacja w Krakowie

Innowacje w edukacji

Aktualna sytuacja demograficzna kraju, poziom świadomości konsumenckiej oraz ewolucja edukacji w kierunku kształcenia zawodowego zmusza menedżerów placówek oświatowych do poszukiwania przewag konkurencyjnych. Jedną z nich jest wdrożenie nowoczesnych i innowacyjnych narzędzi edukacyjnych.

CC-BY Karolina Żelazowska

Innowacje w edukacji

Rozpoczynając nowy rok szkolny, wracam do wydarzeń, które miały miejsce jeszcze przed wakacjami. Mam nadzieję, że taki "krok w przeszłość" będzie inspiracją do interesujących działań w przyszłości. Przedstawiony zarys aktywności dotyczy zajęć z matematyki, ale uniwersalna konstrukcja umożliwia wykorzystanie mechaniki na dowolnym przedmiocie oraz na zajęciach międzyprzedmiotowych.

fot. Joanna Heftowicz

Innowacje w edukacji

Uczniowski świat to świat przede wszystkim on line. Dzisiejszy uczeń nie rozstaje się wręcz ze swoim urządzeniem mobilnym i ma ciągły dostęp do informacji. Staram się wykorzystać ten fakt na lekcji w miarę możliwości, bo walka z tym zjawiskiem nie ma sensu – byłaby to walka z wiatrakami, wszak mam do czynienia z pokoleniem cyfrowych tubylców. Dobrze wiem, że nie jestem w stanie powstrzymać wszechogarniającej mnie i moich uczniów cyfryzacji. Postanowiłam zatem na lekcji przyłączyć się do cyfrowego świata.

fot. Centrum Edukacji Obywatelskiej

Innowacje w edukacji

Chciałam zaproponować nauczycielom pracę z uczniami wykorzystującą ocenianie kształtujące (OK). Mamy nową propozycję - OK zeszyt. Nie jest to nic nowego, tylko nowe jest połączenie oceniania OK i zeszytu uczniowskiego. Pomysł OK zeszytu ma już 1,5 roku. Zaczęliśmy od akcji na Facebooku, gdzie powstała grupa OKzeszyt. Zaproponowaliśmy nauczycielom wybór elementów oceniania kształtującego i stosowanie ich w zeszytach uczniów. Pomysł okazał się bardzo trafiony. Pospolite ruszenie na Facebooku sięga obecnie kilku tysięcy ochotników.

fot. Fotolia.com

Innowacje w edukacji

Polska edukacja z jednej strony oczekuje od ucznia zdawania testów na wysokim pułapie punktowym, więc promuje schematyczne myślenie, równocześnie jednak propaguje innowacyjność i kreatywność, próbując przygotować ucznia na oczekiwania współczesnego świata. Innowacyjność i kreatywność to dwa słowa-klucze współczesnego świata. Wymaga się tych cech również od edukacji – a jak to wygląda w praktyce?

Ostatnie komentarze

Rola gier komputerowych i edutainment w edukacji

Narzędzia
Typografia

W ostatnich latach coraz większa uwaga jest poświęcana tematyce gier komputerowych i ich wykorzystania w innym niż stricte rozrywkowym celu. Rynek ten bardzo dynamicznie rośnie w siłę, co jest zasługą nie tyle ewolucji w samej branży, co zmiany jego postrzegania przez środowisko biznesowe, a także zainteresowanie się samym tematem przedstawicieli z innych dziedzin.photo: sxc.hu

Wyróżniamy dwa pojęcia, których znaczenie jest dziś szczególnie podkreślane i które definiują określa pewien kierunek dalszego rozwoju gier, są to: edutainment i grywalizacja (gamifikacja). Choć to pierwsze znane jest wszystkim od dawna i nie jest specjalnie odkrywcze, to zjawisko i pojęcie rywalizacji (ang. Gamification) jest czymś nowym. Obydwa te terminy są w jakimś stopniu powiązane i wynikają z siebie nawzajem. 

W obszarze edutainment wśród dziedzin, które mogą czerpać pełnymi garściami z samego istnienia gier komputerowych i korzystać z nich w celu propagowania i przekazywania wiedzy, szczególnie wdzięczne miejsce przypada ekonomii i naukom z nią powiązanym. Choć rola gier komputerowych w ekonomii i przekazywaniu wiedzy na temat inwestowania była niedoceniana w ostatnich czasach, sytuacja znacznie się zmienia, co w znacznej mierze jest zasługą samych graczy.

Fakt pomijania potencjału gier masowych w nauce ekonomii dziwił tym bardziej, że w samej ekonomii stosuje się tzw. teorię gier. Ekonomia sama w sobie jest ściśle związana z czymś, co nazywamy „grą”, obojętnie czy będzie to gra komputerowa, czy jakakolwiek inna, te dwa terminy mają ze sobą wiele wspólnego. Nie powinno dziwić zatem stwierdzenie, że właśnie poprzez gry należałoby uczyć zasad ekonomii, jak również inwestowania i przedsiębiorczości, wchodzących w skład tej szerokiej dziedziny.

Aby umilić lub uprościć proces uczenia się, w różnych dziedzinach stosuje się wszelkiego rodzaju techniki. Jedną z nich jest „edutainment” – swojego czasu bardzo często stosowany termin oznaczający połączenie edukacji, uczenia się („education”) z rozrywką, zabawą („entertainment”). Obecnie w przypadku gier komputerowych liczba tytułów, które skutecznie łączyłyby te dwa aspekty, zapewniając jednocześnie wysoki poziom satysfakcji płynącej z gry oraz wartość edukacyjną, jest stosunkowo niewielka. Pojęcie edurozrywki często bywa nadużywane, stosowane do określenia produkcji, które tak naprawdę cechują się znikomym poziomem faktycznej zabawy, z kolei wartość edukacyjna jest albo zbanalizowana albo zbytnio skomplikowana i nie wkomponowana w rozgrywkę. Odnalezienie balansu pomiędzy stopniem dostarczanej rozrywki ( tzw. „fun’u”), a poziomem oferowanej wartości edukacyjnej to jest częsty problem, z którym spotykają się producenci gier edukacyjnych.. Zachowanie tych obydwu elementów na wysokim poziomie jednocześnie, jest niezwykle trudne. Zazwyczaj trzeba zdecydować się na przewagę jednego z nich, przez co powstałe kombinacje są zazwyczaj dość skrajne, szczególnie w tematyce gier ekonomicznych i finansowych. W grach, w których producenci zdecydowali się na wysoką grywalność, satysfakcję i pozytywne doznania gracza z udziału w rozgrywce, wartość edukacyjna jest jedynie dodatkiem i uzupełnieniem zasad i reguł gry. Z kolei w przypadku dbania o wartość merytoryczną i sposób przekazywania rzetelnej wiedzy, produkty tego typu często nie są już nazywane grami, lecz symulatorami, lub programami edukacyjnymi – co często zniechęca potencjalnych użytkowników do zapoznania się z tytułem.

Ciekawym zjawiskiem jest pewnego rodzaju skłonność graczy do nauki reguł i zasad gry w przypadkach gier odrealnionych, o tematyce fantasy czy science-fiction. W wielu przypadkach gracze nie mają najmniejszych trudności z dokładnym analizowaniem geografii fantastycznego, całkowicie wykreowanego przez twórców świata, studiowania charakterystyki poszczególnych miejsc i poziomów, zapamiętywania niezliczonych ilości danych odnośnie przeciwników, czy zdobywanych przedmiotów i możliwych do wykonania zadań.

Niektóre, bardziej złożone gry wymagają od graczy specjalizacji w konkretnej dziedzinie, czy określonej klasie postaci, którą sterują. Gry oferują bardzo rozbudowane drzewa rozwoju i prowadzenia rozgrywki. Często wymaga to przyswojenia ogromnej ilości informacji i opanowania wiedzy na dany temat. Fani danego gatunku czy tytułu z reguły nie mają problemów z przyswajaniem tych informacji, a co ciekawe, w wielu przypadkach właśnie ten element jest szczególnie zachęcający, jest czynnikiem dającym przewagę nad innymi graczami – większa wiedza na temat gry pozwala osiągnąć lepsze w niej rezultaty.

Dlaczego zatem nie wykorzystać tych samych mechanizmów w przypadku gier o wyższym stopniu realności? Czym się różnią reguły i zasady rozgrywki z gier fantasy czy science-fiction od tych o tematyce bardziej zbliżonej rzeczywistości? W jednym i w drugim przypadku jest to po prostu przyswajanie informacji, poznawanie mechaniki, sposobów prowadzenia rozgrywki. W zasadzie to, jakie są to zasady i jakie są to realia jest nie aż tak istotne, jak mogło by się wydawać. Ważna jest forma przekazu, odpowiednie przedstawienie i zachęcenie gracza do zgłębiania swojej wiedzy na temat gry. Chęć zdobycia przewagi i posiadania większej wiedzy, która pozwoli na uzyskanie lepszego poziomu w grze jest na tyle wysoka, że gracze są skłonni poświęcać długie godziny na poznawanie zasad i reguł. Tutaj właśnie pojawia się to prawdziwe edutainment gier komputerowych. Użytkownik jest zagłębiony w świat gry, a wiedza i informacje z niej płynące przyswaja „mimochodem”. W ten sam sposób należałoby przekazywać wiedzę z innych dziedzin, jednak z reguły, dydaktycy posiadający rzetelną wiedzę np. z dziedziny finansów i ekonomii nie są specjalistami w dziedzinie tworzenia gier. Stąd też pewna trudność w stworzeniu tego złotego środka – gry, która wciągałaby w swój świat, jednocześnie niosąc ze sobą wysoką wartość dodaną, jaką jest wiedza i umiejętności, które można wykorzystać w realnym świecie. Aby to jednak uczynić, należy zrozumieć i poczuć piękno gier, nawet o najbardziej wyabstrahowanej tematyce. Jeśli to nam się uda, wówczas będzie nam o wiele łatwiej stosować techniki grywalizacji w różnych dziedzinach, również w celu przekazywania wiedzy na temat ekonomii i finansów.