Wrócę dzisiaj myślą do dwóch niedawnych, wakacyjnych wpisów na blogu „Wokół szkoły”, poświęconych nauczycielom. W pierwszym („Ostatni zgasi światło”) starałem się pokazać, jak wygląda oświatowa rzeczywistość z punktu widzenia szeregowych robotników winnicy pańskiej. Obraz wyszedł niewesoły, a kolejne miesiące pokazały, że jeśli chodzi o główną myśl – problem odpływu ludzi z zawodu, wcale nie został przerysowany. Nauczycieli brakuje coraz bardziej. Tendencja wydaje się trwała i dlatego moja konkluzja z owego artykułu, że „na razie trzeba pilnie ruszyć głową, by za kilka lat ostatni nauczyciele nie odeszli na emeryturę, gasząc światło w swoich szkołach”, pozostaje ze wszech miar aktualna.

Doświadczany w wielu obszarach kryzys edukacji, zbliża nas do momentu przekroczenia punktu krytycznego w rekonstruowaniu funkcjonującego od ponad stu lat modelu „bismarckowskiej” szkoły. To wynik rozwoju ludzkiej świadomości, hierarchii osobistych wartości, przekonań oraz wiedzy i inteligencji pedagogicznej w rozumieniu istoty edukacji w postindustrialnej rzeczywistości.

We wrześniu 2017 roku weszła w życie reforma edukacji likwidująca utworzone w 1999 roku gimnazja i wprowadzająca ośmioletnią szkołę podstawową, czteroletnie liceum ogólnokształcące, pięcioletnie technikum, a w miejsce zasadniczych szkół zawodowych – szkoły branżowe pierwszego i drugiego stopnia. Po roku funkcjonowania reformy nie zniknęły wątpliwości co do tego, czy była zasadna, a także czy została odpowiednio przygotowana i właściwie wdrożona.

Dzieci w sieci najczęściej oglądają wideo, słuchają muzyki lub komunikują się ze znajomymi. Tylko co dziesiąty nastolatek może pochwalić się twórczym wykorzystaniem narzędzi online. 65% uczniów nigdy lub prawie nigdy nie rozmawiało z nauczycielem o aktywności w internecie. To wybrane wnioski z badania EUKidsOnline 2018 prowadzonego pod kierunkiem prof. Jacka Pyżalskiego (UAM) w partnerstwie z Fundacją Orange. W nowym roku szkolnym dzieci w blisko 975 szkołach będą uczyć się z Fundacją Orange mądrze i twórczo korzystać z technologii.

W ostatnich latach w polskich szkołach próbowano przeprowadzić wiele zmian i tzw. reform. Niestety, jak spojrzymy na dotychczasowe rezultaty, to trudno być optymistą. Często robimy dwa kroki w przód, a potem trzy do tyłu… Można mieć wrażenie, że błądzimy. Nie wiemy, jaki jest tak naprawdę cel tych zmian i czy rzeczywiście mogą one poprawić jakość polskiej szkoły.

11 września – inauguracyjna w nowym roku szkolnym „narada” dyrektorów szkół niepublicznych z wizytatorami warszawskiego kuratorium. Użyłem cudzysłowu, bo trudno nazwać naradą zwykłą prezentację kolejnych aktów prawnych, ich projektów oraz zamierzeń nadzoru pedagogicznego. To raczej transmisja nowości prawnych do mas, okraszona możliwością zadania pytań, których zresztą nie było zbyt wiele. Bo o coż tu pytać Bogu ducha winne panie wizytator, bez krztyny entuzjazmu prezentujące powszechnie znane dokumenty, na których kształt nie miały żadnego wpływu, i których modyfikacja pozostaje całkowicie poza ich zasięgiem? Choćby nawet z górą setka uczestników tego spotkania wspólnie uradziła sporządzenie jakichś postulatów… Zdecydowanie, demokracja nie jest monetą obiegową w systemie edukacji.

Kreatywne spędzanie czasu wolnego to wyzwanie dla niejednego rodzica. Gdy czasami brakuje nam pomysłów na zabawy z dziećmi warto wykorzystać to, co akurat mamy pod ręką. Aktywności na Start to pierwszy poradnik dla rodziców przygotowany przez Mistrzów Kodowania, mający na celu przekazanie dzieciom podstawowej wiedzy z zakresu programowania, podczas wspólnych zabaw.

Bycie nauczycielem wymaga nieustannego dokształcania się. Z drugiej strony – paradoksalnie – oferta ciekawych i specjalistycznych szkoleń wcale się nie powiększa. Pozostaje na szczęście Internet, a w nim można znaleźć nie tylko wiele ciekawych treści, ale także i innych nauczycieli, którzy dzielą się swoim szkolnym doświadczeniem i inspirują. Nie zawsze mamy czas dojechać na warsztat czy konferencję, ale takie spotkania w Internecie zawsze można w dogodnym czasie odtworzyć.

W otaczającym nas świecie będzie coraz więcej urządzeń elektronicznych, za pomocą których będziemy wpływać na otaczający nas świat. Aby postępowały one zgodnie z naszym zamysłem, muszą być odpowiednio zaprogramowane – wtedy będą służyły człowiekowi i przyczyniały się do rozwoju świata. Roboty i procesy automatyzacji będą czymś naturalnym dla dzieci uczących się dziś w szkołach. W rozpoczętym wczoraj Europejskim Tygodniu Kodowania możemy spotkać wiele inicjatyw, które przybliżają uczniom i osobom dorosłym świat robotów i programowania.

Coraz częściej sięgamy po narzędzia TIK wspierające proces nauczania, lekcje stają się zarówno atrakcyjniejsze jak i efektywniejsze. Musimy jednak pamiętać, że dydaktyka nie może pomijać aspektów wychowawczych. Profesor Tadeusiewicz podkreśla „w trakcie rozwoju e-nauczania tradycyjne metody formowania wartości wypracowywane dotychczas w kontakcie nauczyciela i ucznia będą traciły na znaczeniu”. Raport „Dzieci w sieci” potwierdza to twierdzenie, wskazuje łatwość w poruszaniu się dzieci i młodzieży w coraz to nowszych technikaliach, ale też pokazuje jak wielka naiwność i wiara w dostępne treści jest wśród dzieci.

Obecnie niemal w każdej klasie szkolnej wisi ekran z rzutnikiem lub tablica multimedialna. Rządowy program Aktywna tablica pomógł doposażyć szkoły w nowy sprzęt i zaplanowano szkolenia z zakresu wykorzystywania TIK. Na ten cel przeznaczy się niemałe środki, więc lada moment ruszą szkolenia. Najpewniej różnej jakości, jak to zwykle bywa, ale trzeba mieć nadzieję, że będziemy potrafili wybrać wartościowe.

To co dla jednych nie jest innowacją, dla innych może okazać się przełomem. Od ponad dwudziestu lat pracujemy w szkole specjalnej, starając się z większym lub mniejszym skutkiem wpływać na poprawę efektywności nauczania, terapii i wychowania w szkolnictwie specjalnym. Z całą mocą chcemy obalić mit o tym, że szkoły specjalne to przechowalnia dzieci z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego, z którymi w szkołach ogólnodostępnych nie potrafiono pracować. Innym stereotypem, który rozpowszechniano w kontekście szkół specjalnych było stwierdzenie, że dzieci tam uczęszczające pochodzą z tak zwanych „dysfunkcyjnych rodzin” i są to dla nich przechowalnie.

Z okazji Dnia Nauczyciela i w docenieniu pracy pedagoga napisałam tekst, zawierający 12 możliwych do osiągnięcia radości w pracy nauczyciela.

Zawód, który mamy przyjemność wykonywać może – nawet po latach – dawać nam wiele satysfakcji, ale z pewnością na drodze zawodowej wielu z nas pojawiły się uczucia tj. frustracja, zniechęcenie, złość. Nie jest to przecież łatwa profesja, szczególnie w czasach, kiedy wokół edukacji słychać chaotyczny szum. Edukacja nie znosi hałasu, powinien jej sprzyjać spokój i merytoryczna dyskusja. Tak naprawdę jest niewiele rzeczy, które mogą nauczyciela zachęcić do działania, kiedy wokół wszystko zdaje się być przeciwko niemu: reforma edukacji nie sprzyja, niepewność o miejsce pracy rośnie, uczniów ze specyficznymi trudnościami w nauce przybywa, sterta nowych dokumentów piętrzy się na biurku.

Przemysław Staroń, nauczyciel filozofii, etyki, wiedzy o kulturze oraz historii sztuki w II Liceum Ogólnokształcącym im. Bolesława Chrobrego w Sopocie został Nauczycielem Roku 2018! Serdeczne gratulacje!

W szkołach bardzo ważne jest zapewnienie dzieciom odpowiednich warunków do nauki i rozwoju. Jednym z kluczowych czynników jest bez wątpienia temperatura. Wpływa ona nie tylko na samopoczucie młodych ludzi, ale także poziom ich koncentracji i zdrowie. Z tego powodu doskonałym rozwiązaniem dla szkół będzie wprowadzenie nowoczesnego sterowania ciepłem. Elastyczność systemu pozwoli dopasować poziom temperatury do potrzeb uczniów, a jednocześnie zmniejszyć koszty ogrzewania budynków.

Memy są „genami kultury”. Ich przykładami są idee, melodie, plotki, teorie naukowe czy elementy programu nauczania. Marek Kaczmarzyk w swojej najnowszej książce pt. "Szkoła memów. W stronę dydaktyki ewolucyjnej" wyjaśnia, w jaki sposób memy przenoszą się między umysłami oraz jakie ma to znaczenie dla uczenia się i rozwoju dziecka.

A było to tak... Jechałem pociągiem na konferencję i przeglądałem nowiny w za pośrednictwem mobilnego internetu w telefonie. I zajrzałem na Facebook do grupy Superbelfrów. A tam komunikat i zaproszenie do akcji…

Ostatnie komentarze

Nadchodzące wydarzenia

Czytaj więcej

Grid List

Narodził się 13 lutego, dokładnie dziesięć lat temu. Jako dziesięciolatek ma się dziś całkiem dobrze i stara się być na tyle aktywnym, aby pozostać zauważonym w wielu szkołach i na uczelniach… Bardzo ceni sobie swoją niezależność i pewną równowagę, której tak często brakuje w dyskusji o polskiej edukacji (i nie tylko w edukacji). Uwaga! Dostrzega, że w otaczającym świecie edukacji jest bardzo dużo dobrych wiadomości i nie straszy złymi (jak duże i bardzo duże media). Na pewno ma wielu sympatyków i przyjaciół, zwłaszcza wśród polskich nauczycieli...

Jednym z największych wyzwań stojących przed nauczycielem oraz niejednokrotnie rodzicem jest zmotywowanie uczniów do pracy na lekcjach i w domu. Intuicyjnie czujemy, że najlepszym sposobem jest chwalić i nagradzać. Sprawa wydaje się prosta, warto jednak przyjrzeć się pewnym pułapkom związanym z chwaleniem i nagradzaniem.

Ruszyły zamówienia na bezpłatne, multimedialne materiały edukacyjne przeznaczone do nauczania dzieci postawy empatycznej. To już trzecia edycja cieszących się dużą popularnością wśród nauczycieli zeszytów z gotowymi scenariuszami lekcji, które we współpracy z ekspertami przygotowuje Kulczyk Foundation. Składający zamówienie w najbliższych dniach, otrzymają materiały jeszcze w tym miesiącu, a wśród nich pierwsze wydanie zeszytów dla przedszkolaków oraz młodzieży powyżej 15 roku życia.

Szkoła jest (powinna być) instytucją uczącą się. Ale żeby taką była, nauczyciele w tej szkole muszą nieustannie się rozwijać. Dobry nauczyciel to przede wszystkim ktoś, kto zdobywa (i chce zdobywać) wiedzę wraz ze swoimi uczniami.

Edu-myśli-my

 
Uczenie się jest skarbem, który możemy zabrać ze sobą wszędzie.
[przysłowie chińskie]

Tablica ogłoszeniowa

  • Kalendarz roku szkolnego 2016/2017 (MEN)
  • Plakaty edukacyjne do klas lekcyjnych dużego formatu (A2) do pobrania tutaj.
  • Podsumowanie dotychczasowych konferencji z cyklu INSPIR@CJE dostępne jest w serwisie www.edudoskonalenie.pl.
  • W kanale Futuredu/Edunews.pl we Flickr.com dostępnych jest ponad 1000 zdjęć na licencji CC-BY mających kontekst edukacyjny.
  • W sklepie internetowym Edustore.eu można skorzystać z kilkudziesięciu e-zasobów dydaktycznych (ebooki, scenariusze, gry, filmy itp.).

Jesteśmy na facebooku

fb

Cookies

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Gry symulacyjne rozwijają przedsiębiorczość

Narzędzia
Typografia
gry w edukacjiGra symulacyjna to jedna z dobrych metod rozwijania przedsiębiorczości. Pozwala sprawdzić swoje decyzje w różnych warunkach, bez straty pieniędzy przy realizacji nietrafionych scenariuszy rozwoju własnego biznesu. Rozgrywki prowadzone przez internet przyciągają coraz więcej młodzieży i pozwalają w praktyce przetestować wiedzę teoretyczną nabytą w szkole.
 
Międzynarodowa organizacja studencka AIESEC przygotowała na początku kwietnia dwudniową konferencję pod nazwą "Secret of Success". W ramach wydarzenia studenci warszawskich uczelni uczestniczyli w panelach dyskusyjnych poświęconych różnorodnym aspektom rozwoju przedsiębiorczości młodych ludzi w Polsce i na świecie.

Wiele osób przyszło z ciekawości. Przyszli (miejmy nadzieję) przedsiębiorcy lub pracownicy przedsiębiorstw zapoznawali się między innymi z teorią dotyczącą techniki analitycznej SWOT, która jest jedną z podstaw działania w biznesie.

Nie obyło się także bez praktycznych warsztatów z wykorzystaniem popularnej symulacji biznesowej Farmersi.pl. Uczestnicy zostali podzieleni na grupy i mieli za zadanie dokonać analizy SWOT swojej własnej firmy - farmy na Dzikim Zachodzie oraz podjąć decyzje inwestycyjne (mieli jedynie osiem minut na każdą turę). Emocji dodawała interaktywność warsztatu, gdyż trzeba było uwzględnić możliwe decyzje innych uczestników, wpływające na wspólny rynek.

Nie minął nawet tydzień i w drugim krańcu Polski miał miejsce inny studencki projekt wykorzystujący tą samą symulację ekonomiczną do promowania przedsiębiorczości. 15 kwietnia w Akademii Ekonomicznej w Katowicach odbył się finał turnieju ekonomicznego organizowanego przez grupę studencką Paneuropa. Był on zwieńczeniem miesięcznych rozgrywek internetowych w ramach projektu „Sztuka Handlu Efektywnego”.
 
gry w edukacjiEfekty symulacji były różne - jednym udało się zrobić lepszy interes – innym... no cóż. „Nasza symulacja biznesowa Farmersi.pl to prosty przykład na to, jak wykorzystać wiedzę ekonomiczną w praktyce i uczyć studentów przedsiębiorczości, nie tracąc jednocześnie pieniędzy na nietrafione pomysły biznesowe.” - mówi Tomasz Smieszkoł, prelegent na konferencji i jednocześnie twórca i pomysłodawca interaktywnej Farmersi.pl „Dzisiaj w trakcie warsztatów mieliśmy kilku bankrutów - na szczęście tylko wirtualnych, ale dało się zauważyć, że nasi wirtualni inwestorzy często zapominają, że oprócz dobrej analizy danych rynkowych występuje jeszcze element współzawodnictwa oraz zdarzenia losowe - obecne w realnym biznesie. Nasza interaktywna symulacja Farmersi.pl również to uwzględnia. Myślę, że to zaskoczyło kilka osób. Według mnie zasada jest prosta - chcesz być pilotem - naucz się latać na różnych maszynach, używając najpierw symulatorów, potem realnych maszyn. Tak samo w biznesie - chcesz zarabiać - sprawdź czy potrafisz, początkowo na symulatorze, a potem w realnym biznesie. Zapewniam, że porażka wirtualna jest znacznie mniej bolesna.”
 
Dzięki internetowi, nowym technologiom i narzędziom pomagającym prowadzić biznes oraz coraz bogatszej ofercie gier strategicznych i ekonomicznych młodzi ludzie mogą rozpoczynać pierwsze kroki w biznesie będąc do tego całkiem nieźle przygotowanym. Oczywiście gry symulacyjne nie do końca będą w stanie oddać wszystkie warunki, w jakich przyjdzie prowadzić własną działalność gospodarczą, ale na pewno uświadamiają wiele praw działających na rynku i sprawiają, że popełniamy mniej błędów. A jak wiadomo uczenie się na błędach jest bardzo dobre, choć też dość kosztowne. Gry takie jak Farmersi.pl powinny być na porządku dziennym na wszystkich kierunkach kształcenia, które mają do czynienia z nauką prowadzenia własnego biznesu, a nie zaszkodziłoby, gdyby były wykorzystywane również w gimnazjum czy w szkole ponadgimnazjalnej.
 
(Źródło: Farmersi.pl, opr. własne)