Nie będę ukrywał – mam alergię na konkursy. Wywołaną przesytem, bo w edukacji jest ich tyle, że trudno ogarnąć. Wśród tego mrowia najwyższą rangę mają imprezy kuratoryjne, a także pomniejsze, ale o zasięgu co najmniej powiatowym, dające laureatom i finalistom korzyści przy rekrutacji do szkół wyższego szczebla. Cały szereg kolejnych, to przedsięwzięcia komercyjne. Płaci się w nich zazwyczaj kilka złotych od głowy, w zamian za co uczniowie mogą sprawdzić się w konkurencji z rzeszą anonimowych przeciwników, zajmując, dajmy na to, fantastyczne ósme miejsce, przy dyskretnie przemilczanym fakcie, że siódme okupuje kilkudziesięcioosobowa grupa zdobywców jednego punktu więcej; podobnie jest z miejscem szóstym, piątym i pozostałymi. Stawkę uzupełniają niezliczone imprezy międzyszkolne, firmowe, klasowe, organizowane przez kogo się tylko da: od wielkich koncernów, poprzez władze samorządowe, instytucje kulturalne, organizacje społeczne, placówki oświatowe, po wychowawczynie ze świetlicy.

Lubicie szybkie pomysły na nieoczekiwane zastępstwa? Ten taki właśnie będzie. Pierwsze poświąteczne zajęcia. I na dodatek zastępstwo. Co by tu zrobić z klasą czwartą, której na co dzień nie uczę? Połowa dzieci ma zeszyty, druga połowa nie (polskiego nie mają dziś w planie). Szkoda by było zmarnować godzinę. Można jednak zawsze… zagrać w gramatyczne “państwa i miasta”.

Spółdzielnia Otwartej Edukacji zaprasza nauczycieli do wspólnej pracy nad materiałami edukacyjnymi. Chcesz przeżyć przygodę przy okazji ucząc się czegoś nowego? Zależy Ci, żeby szkoła była bardziej otwarta i bliżej ucznia? A może kochasz nowoczesne technologie w edukacji? Można zgłosić się jeszcze do 20 stycznia.

Tragiczna śmierć prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza mogłaby być stać się pewnym impulsem do zmiany w działalności wielu instytucji życia publicznego i mediów. Także dla szkolnictwa. Jaką lekcję powinny „odrobić” instytucje edukacyjne w związku z tą tragedią?

W obecnym świecie film jest dziedziną sztuki, która towarzyszy dzieciom niemal od pierwszego roku życia. Dzieci i młodzież bardzo szybko wkraczają w świat kultury masowej, a film jest jego częścią. Młodzi ludzie żyją teraz online, a przez ich głowy każdego dnia przechodzą dziesiatki ruchomych obrazów. Potrafią bez problemu nagrać film i wrzucić go do sieci. Jednak, czy potrafią również z taką samą swobodą opowiadać o emocjach zawartych w dziele filmowym? Czy potrafią tak dobierać projekcje, by treści w nich zawarte były nie tylko atrakcyjne, ale również wartościowe?

Matematyka połączona z ruchem jest ekscytująca. Ostatnio zaproponowałam moim uczniom zabawę ruchową z piłką. Zainspirowałam się starą dziecięca zabawą podwórkową: "Wywołuje naprzeciwko jasne piwko". Zmodyfikowałam ją do potrzeb edukacyjnych i w ten sposób powstała zabawa "Mnożenie z piłką".

Wiele interakcji powoduje konflikt, także w szkołach. Pytanie jest, czy warto się nim zajmować? Jeśli np. ktoś w stosunku do Ciebie zachował się niegrzecznie, to czy zwracasz mu na to uwagę i dochodzisz przyczyn jego zachowania, czy ignorujesz to zdarzenie?

Więcej artykułów…

Jesteśmy na facebooku

fb

Ostatnie komentarze

E-booki dla nauczycieli

Polecamy dwa e-booki dydaktyczne z serii Think!
Metoda Webquest - poradnik dla nauczycieli
Technologie są dla dzieci - e-poradnik dla nauczycieli wczesnoszkolnych z dziesiątkami podpowiedzi, jak używać technologii w klasie