Strona główna
Jednopłciowa edukacja. Edukacja jest kobietą?
Jednopłciowa edukacja. Edukacja jest kobietą? | Jednopłciowa edukacja. Edukacja jest kobietą? |
|
|
|
| Redaktor: Marcin Polak | ||||
| 10.05.2009. | ||||
Mówienie o nowoczesnej edukacji to nie tylko myślenie o tym, w jakisposób wykorzystać nowe technologie na różnych przedmiotach,jak wyzwolić kreatywność uczniów i pozwolić im uczyć się przy pomocyurządzeń, które mają na wyciągnięcie ręki na co dzień. Totakże sposób organizacji nauki, który przestaje być identyczny dlawszystkich uczniów obu płci."Pisz równo, narysuj na temat i ładnie dobierz kolory. Współpracuj, nie wyrywaj się, nie popychaj. Wzrusz się na filmie i pogłaszcz psa. To jest współczesny schemat dobrego ucznia, do którego modelem była dziewczynka. Jej zachowania stały się szkolną normą. Przyczyniło się do tego sfeminizowanie zawodu: nauczycielki lepiej rozumieją i akceptują sposób funkcjonowania własnej płci. Chłopiec, o ile nie będzie podobny w zachowaniu do dziewczynki, okazuje się dla nich problemem." – pisze Karolina Święcicka na łamach ostatniego dodatku Kobieta w tygodniku Newsweek Polska (Upadek Tomka Sawyera). "Jeśli w dodatku lubi biegać i krzyczeć – trzeba koniecznie prosić jego rodziców, aby sprawdzili, czy nie ma ADHD." Jakiś czas temu padł pomysł, aby przywrócić osobne szkoły męskie i żeńskie. Ponieważ padł on – o ile pamiętam - z ust Romana Giertycha, podniosła się olbrzymia wrzawa, że oto znowu chcemy przywrócić tzw. ciemnogród. Jak to często się zdarza u nas w kraju, olbrzymi potok krytyki zatopił chwilowo problem - zepchnął na plan dalszy próbę odpowiedzi na pytanie, czy system edukacji w Polsce jest dobry i dla chłopców i dla dziewcząt. Niestety, chyba nie jest, a jakoś nie słychać o woli reformowania polskich szkół w tym kierunku. „Jeśli w polskich szkołach panoszy się seksizm, to dziś jego ofiarą padają chłopcy. Edukacja faworyzuje dziewczynki.“ Przyznają to również naukowcy. „Obecny system edukacyjny woli dziewczynki.“ – uważa profesor Anna Izabela Brzezińska, psycholog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. „Z prostego powodu: bo premiuje grzecznych (...) W Polsce w ogóle nie mówi się o tym, jak bardzo chłopcy różnią się od dziewcząt. To temat niepoprawny politycznie.“ System szkolny powinien być tak skonstruowany aby i chłopcy i dziewczynki razem mogli się w nim efektywnie rozwijać, nie pomijając potrzeb wynikających z istniejących różnic fizycznych, psychicznych i społecznych. „[Chłopcy] muszą się przepychać, wpadać na siebie, przewracać. To wynika z potrzeby bliskości fizycznej. Tak jak u dziewczynek, tylko objawia się brutalniej. Ci, co się tak popychają, są zwykle najlepszymi przyjaciółmi“ – mówi Robert Mazelnik, dyrektor męskiej podstawówki społecznej Żagle z podwarszawskiego Anina. „W większości szkół i przedszkoli pomija się tę oczywistość. Chłopcy trafiają do miejsc, w których rządzą kobiety. Mogą być wspaniałymi nauczycielkami, ale rzadko rozumieją cienką u mężczyzn granicę między agresją a potrzebą bliskości“. Problem, który można roboczo określić jako „jednopłciowa edukacja“, istnieje i jest widoczny gołym okiem. Kilka tygodni temu odwiedziłem Gdynię. Jadąc na spotkanie trafiłem do trolejbusu, w którym podróżowała grupa uczniów szkoły podstawowej (na oko 3-4 klasa). Panie wychowawczynie czujnie obserwowały podopiecznych, ale uwagę zwracały wyłącznie chłopcom. To oni byli dla nich źródłem wszelkiego nieporządku i nieładu w autobusie, chociaż ich zachowanie nie było jakoś specjalnie karygodne (stałem tuż obok). „Zachowujcie się jak Dominika. Zobaczcie, jaka ona jest grzeczna!“ – strofowała wychowawczyni trójkę najbardziej „rozbrykanych“ chłopców, wskazując na zamyśloną, nieruchomą, milczącą przez całą jazdę dziewczynkę-posąg przyklejoną do szyby... „Gdy mają dużo ruchu, wtedy i wiedza lepiej wchodzi im do głowy. Trzeba ich wybiegać, a będą siedzieli w ławkach jak trusie.“ – zauważa dyrektor Mazelnik. W szkole w Aninie, jednym z takich wykorzystywanychsposobów jest organizowanie dłuższych przerw w dniu nauki – np. przeznaczenie całej godziny na mecze i rywalizacje sportowe. „Myślę, że niektórzy żywią przekonanie, iż różnice między płciami znikną, jeśli będziemy udawać, że ich nie ma.“ – konkluduje prof. Brzezińska. Nie jestem ani zwolennikiem, ani przeciwnikiem wprowadzania odrębnych szkół męskich i żeńskich. Jeśli chodzi o szkoły niepubliczne – powinien decydować tu „rynek“ – jeżeli jest wola rodziców posyłania dzieci do szkół męskich lub żeńskich, nie powinno być to przedmiotem krytyki ze strony przeciwników takich szkół. Jeśli chodzi o szkoły publiczne – tu brakuje mi rozwiązania systemowego, które będzie uwzględniało różnice w sposobie uczenia się chłopców i dziewcząt. Być może takim wyjściem byłoby tworzenie klas męskich i żeńskich w jednej, wspólnej szkole, co pozwoliłoby lepiej dopasować metody i tempo nauczania. Lekcje byłyby niekoedukacyjne, ale przerwy, zajęcia pozalekcyjne, wyjazdy, itp. – wspólne. Kilka miesięcy temu brytyjski dziennik „Independent“ opublikował artykuł pt. „Szkoły żeńskie i męskie to przyszłość“ (za: Wprost, 18.11.2008), dowodząc, że stwierdzone przez naukowców różnice w działaniu mózgu kobiet i mężczyzn oznaczają, że kiedyś powróci podział na szkoły wyłącznie męskie i żeńskie. „Jestem przekonana, że w miarę jak rozwijają się badania nad zrozumieniem działania mózgu, to co my wiemy już od dawna, staje się jasne dla wszystkich: dziewczynki uczą się w inny sposób niż chłopcy i dlatego należy odpowiednio zadbać o potrzeby wszystkich dzieci. Mam przeczucie, że za 50 lat, może nawet 25 lat, ludzie będą się zanosić śmiechem podczas oglądania filmów dokumentalnych pokazujących, że kiedyś chłopcy i dziewczynki chodzili do szkoły razem." - przekonuje Vicky Tuck ze Stowarzyszenia Szkół Żeńskich, która reprezentuje najlepsze żeńskie szkoły w Wielkiej Brytanii. Z dostępnej już wiedzy o ludzkim mózgu wiadomo już wiele o różnicach w zachowaniu i działaniu dziewcząt i chłopców. Problem jednak w tym, że w Polsce raczej nie wykorzystujemy tej wiedzy, aby poprawić skuteczność systemu edukacji. (Notka o autorze: Marcin Polak jest twórcą i redaktorem naczelnym Edunews.pl, zajmuje się edukacją i komunikacją społeczną, realizując projekty społeczne i komercyjne o zasięgu ogólnopolskim i międzynarodowym) Do ulubionych (70) | Zacytuj | Odsłon: 1920
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować materiały . Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|






Mówienie o nowoczesnej edukacji to nie tylko myślenie o tym, w jakisposób wykorzystać nowe technologie na różnych przedmiotach,jak wyzwolić kreatywność uczniów i pozwolić im uczyć się przy pomocyurządzeń, które mają na wyciągnięcie ręki na co dzień. Totakże sposób organizacji nauki, który przestaje być identyczny dlawszystkich uczniów obu płci.

Skomentuj



