Menu Content/Inhalt

Artykuły promocyjne

  Ośrodek Rozwoju Edukacji zaprasza 
  do udziału w 
konkursach na

Newsletter






Twoja opinia

Które z rozwiązań mogłoby mieć największy wpływ na jakość nauczania w szkołach:
 
Dwumiesięcznik e-Mentor
Strona główna arrow ICT/ TIK w edukacji arrow Brytyczyjcy szokują oszczędnościami w edukacji
Brytyczyjcy szokują oszczędnościami w edukacji PDF Drukuj Email
Redaktor: Marcin Polak   
07.07.2010.
ict w edukacjiProblemy budżetu w Wielkiej Brytanii zmusiły nowy rząd do radykalnych cięć wydatków. Niestety prawdopodobnie ze stratą dla brytyjskiej (i globalnej) edukacji. Po 12 latach działalności zamknięta została BECTA – Brytyjska Agencja ds. Technologii Edukacyjnych i Komunikacyjnych, która odpowiedzialna była m.in. za proces wdrażania narzędzi ICT w brytyjskim systemie szkolnym.
 
Przez wielu ekspertów na świecie BECTA uznawana była za benchmark, punkt odniesienia w szerokim myśleniu o wdrażaniu nowych technologii edukacyjnych w szkołach. Doświadczenia zdobywane przez Brytyjczyków służyły innym krajom jako wzorzec przy modernizacji systemów szkolnych. 
 
BECTA była też szanowana za rozległą działalność badawczą, unikalną, związaną zwłaszcza z mierzeniem jakości edukacji wzbogaconej technlogicznie oraz skutków edukacji z wykorzystaniem różnych narzędzi ICT/TIK. Agencja znana była również z aktywności międzynarodowej, poszukiwania wymiany doświadczeń z innymi krajami i podejmowania prób standaryzacji w wybranych obszarach działalności edukacyjnej. Niedawno, wspierana przez ministerstwo edukacji, BECTA proponowała wprowadzenie międzynarodowego, zestandaryzowanego formatu pliku w oprogramowaniu tablic interaktywnych.
 
Teoretycznie ktoś może powiedzieć, ot jedna instytucja edukacyjna mniej, szkoły i tak sobie poradzą, bo muszą sobie poradzić. Może to i prawda, w końcu szkoła powinna być samowystarczalna. Musi potrafić działać samodzielnie w każdych warunkach. Ale z drugiej strony od dawna zazdrościłem Brytyjczykom takiej instytucji edukacyjnej i wielokrotnie w rozmowach z przedstawicielami ministerstwa edukacji narodowej i ekspertami edukacyjnymi postulowałem powołanie podobnego podmiotu w Polsce. To nie była jakaś tam instytucja edukacyjna, lecz bardzo wyspecjalizowany i rozumiejący swoje zadanie zespół ludzi (tylko 240 osób!), którzy w aktywny i twórczy sposób potrafili przekonać szkoły (dyrektorów, nauczycieli, uczniów, rodziców), że coś się w świecie zmieniło, że warto korzystać ze wsparcia technologii, aby realizować misję edukacyjną lepiej i skuteczniej. Był to również zespół ekspertów, który potrafił szkołom i uczniom rzeczywiście pomagać (na wielką skalę – zważywszy, że pomoc objęła m.in. 200 tys. dzieci i młodzieży z najbiedniejszych rodzin). Wreszcie była to organizacja, która doceniała szkoły za działania i była w stanie nagradzać je za najlepsze praktyki. 
 
Patrząc na dorobek rodzimej edukacji na przestrzeni ostatnich 20 lat – żałuję, że nie dopracowaliśmy się w Polsce podobnej instytucji systemu edukacji z zespołem ludzi, którzy byliby propagatorami nowoczesnej edukacji i potrafiliby zainspirować szkoły (i polityków) do sensowniejszego i szerszego wykorzystania nowoczesnych narzędzi informacyjno-komunikacyjnych w nauczaniu. A może – jest to okazja do złożenia ponownie apelu o stworzenie takiej instytucji w Polsce? Jeśli poważnie myślimy o unowocześnianiu systemu edukacji, powinniśmy stworzyć jakieś ramy, standardy, do których będą mogły szkoły równać. Musi być jakiś ośrodek, który będzie wskazywał kierunek zmian. Jeśli postawimy jedynie na autonomię i damy wolną rękę dyrektorom szkół – róbcie co uważacie za słuszne – daleko nie zajdziemy. 
 
BECTA to na pewno benchmark, o którym warto pamiętać. A opinie nauczycieli brytyjskich – którzy uznali BECTA za najlepszą instytucję odpowiedzialną za brytyjską edukację – świadczą o tym, że tego typu instytucje edukacyjne są potrzebne we współczesnym świecie pełnym technologii. Może zastanowimy się, czy nie potrzebujemy instytucji z takimi zadaniami i kompetencjami jak BECTA w Polsce?
 
Pisaliśmy o BECTA kilkukrotnie w Edunews.pl. Warto sobie przypomnieć kilka artykułów:
»  Nowe technologie dobre dla edukacji szkolnej  
»  Rodzice ufają nowym technologiom w edukacji 
»  Wykorzystanie technologii w brytyjskich szkołach 
»  Nie ma odwrotu od technologii edukacyjnych 
»  Cyfrowa kreatywność a edukacja  
 
(Notka o autorze: Marcin Polak jest twórcą i redaktorem naczelnym Edunews.pl, zajmuje się edukacją i komunikacją społeczną, realizując projekty społeczne i komercyjne o zasięgu ogólnopolskim i międzynarodowym) 
 
 

Do ulubionych (25) | Zacytuj | Odsłon: 373

  Komentarze (1)
RSS komentarzy
 1 Jak grochem o ścianę ...
Dodane przez Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć , w dniu - 18-07-2010 22:45
Od sześciu lat uczestniczę jako ekspert MEN w seminariach, organizowanych dla ministrów edukacji z całego świata przez Brytyjczyków, towarzysząc naszym (wice)ministrom edukacji. Seminaria te były współorganizowane przez agencję BECTA - i uczestniczyli w nich najwyżsi przedstawiciele rzędu UK - w tym roku był to premier Gordon Brown. Przy każdej okazji próbowałem przekonać naszych ministrów do korzyści, jakie może w Polsce przynieść instytucja typu BECTA, pisałem długie raporty i NIC, żadnej reakcji. Przepraszam - coraz większy opór przed taką instytucję. 
 
W przyjętym w tym roku (wreszcie) przez MEN dokumencie eksperckim "Kierunki działań w zakresie nauczania dzieci i młodzieży oraz funkcjonowania szkoły w społeczeństwie informacyjnym. Nowe technologie w edukacji", przygotowanym przez Radę ds. Edukacji Informatycznej i Medialnej, wielokrotnie odwołujemy się do ustaleń agencji BECTA i proponujemy powołanie podobnej instytucji u nas w kraju. Kierownictwo MEN uważa jednak, że taka instytucja nie jest potrzebna. Zapewne teraz, po rozwiązaniu agencji BECTA, będzie jeszcze trudniej o argumenty na korzyść takiej instytucji.  
 
Ale krople drążą kamień - jeden tylko przykład. W projekcie Dolnośląskiej e-Szkoły określiliśmy wymagania dotyczące platformy edukacyjnej korzystając ze standardów ogłoszonych przez agencję BECTA, które w UK posłużyły do wyłonienia platform zalecanych szkołom. Zamierzamy w przyszłości korzystać również z innych standardów tej agencji - zapewne format opracowany dla oprogramowania tablic interaktywnych stanie się również obowiązujący. W pewnym sensie - umarł król niech żyje król. Luka po tej agencji zostanie szybko wypełniona. Szkoda jednak, że nowy rząd UK w taki sposób obszedł się z instytucją, która rzeczywiście ma świetną opinię w całym świecie edukacyjnym, przynosiła wiele uznania dla brytyjskich działań we wdrażaniu ICT w edukacji i, najważniejsze, wysforowała brytyjskie szkoły na czoło instytucji edukacyjnych stosujących ICT.  
 
Pozdrawiam, Maciej M. Sysło

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować materiały .
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »