Menu Content/Inhalt

Artykuły promocyjne

  Ośrodek Rozwoju Edukacji zaprasza 
  do udziału w 
konkursach na

Newsletter






Twoja opinia

Które z rozwiązań mogłoby mieć największy wpływ na jakość nauczania w szkołach:
 
Dwumiesięcznik e-Mentor
Strona główna arrow Debaty edukacyjne arrow Dyskusje arrow O umiejętności uczenia się (1)
O umiejętności uczenia się (1) PDF Drukuj Email
Redaktor: Anna Raczyńska   
29.04.2010.
debaty edukacyjneAutorzy raportu "Polska 2030" przypominają, że umiejętność uczenia się jest w gospodarce rynkowej kluczem do samorealizacji i sukcesu. Czy polska szkoła rozwija takie dyspozycje? W jaki sposób zbudować system, który pozwoli jej wyznaczać nowe cele? - o tym między innymi rozmawiali uczestnicy trzeciej redakcyjnej debaty - oto jej fragmenty.
 

Anna Raczyńska - „Edukacja i Dialog”, zastępca red. naczelnego: Spróbujmy najpierw odpowiedzieć na pytanie: czy  polska szkoła uczy uczyć się?

Maciej Winiarek - Wydawca Programu „Klucz do uczenia się”: Dziś jest lepiej, niż jeszcze kilka lat temu, ale nie jest dobrze. Ani reformy oświaty, ani wprowadzenie nowej postawy programowej nie spowodowało zmiany w sposobie funkcjonowania szkoły.  Polska szkoła nadal nie uczy uczenia się. Oceniam to z perspektywy moich doświadczeń jako wydawcy programów edukacyjnych i jako rodzica. Moje dziecko zdobywa wiedzę, gromadzi informacje, jednak zadania i ćwiczenia, jakie wykonuje w ramach zajęć szkolnych w ogóle nie stymulują uczenia się, logicznego myślenia, wyciągania wniosków, tworzenia projektów, czyli tej aktywności, która jest najbardziej cenna. Jego zajęcia są odtwórcze.  Mam świadomość, że wdrażanie fundamentalnych zmian wymaga czasu, odnoszę jednak wrażenie że nie potrafimy tego czasu wykorzystać. I jest to ocena uzasadniona. Moje dziecko uczy się w szkole niepublicznej, która teoretycznie powinna stawiać przed sobą nowoczesne cele. Niestety, szkoły niepubliczne powtarzają błędy edukacji publicznej.

Anna Raczyńska: Wskazuje Pan zatem na błąd systemowy. Proszę go dokładniej opisać.

Maciej Winiarek: Rynek pracy narzuca wszystkim branżom zasady, których przestrzeganie warunkuje powodzenie. Jedną z nich jest ocena efektywności pracowników i wynikające z tego konsekwencje. Jeśli zadanie jest wykonane źle, rozwiązuje się z pracownikiem umowę lub stosuje bodźce poprawy jego efektywności. Polska edukacja jest tu wyjątkiem. Nauczyciel nie jest oceniany za efektywność, tylko za zrealizowanie programu przewidzianego w danej klasie. I tylko o tym myśli. Nauczyciel nie ma zresztą narzędzi, które  pozwolą mu ocenić, czy dziecko jest przygotowane do życia? Czy zdobyło nie tylko wiedzę, ale także umiejętności? I w tym upatruję źródło problemu. Nauczyciel jest bowiem najważniejszą osobą w całym systemie.

Anna Sobala-Zbroszczyk - Dyrektor 2. Społecznego LO STO w Warszawie: Prawdę mówiąc, bardzo mnie dziwi temat tej debaty. Wszyscy przecież znają odpowiedź. Polska szkoła nie uczy uczyć się i to z trzech powodów. Po pierwsze –  istniejący system kształcenia nauczycieli zupełnie ich do tego zadania nie przygotował. Po drugie, polska szkoła nie wie jak, i kiedy uczyć - uczyć się. Nauczyciel nie wie jak to robić i kiedy: czy na biologii, a może na lekcji wychowawczej? I wreszcie po trzecie - taka specyficzna umiejętność, jak uczenie się jest obce kulturze organizacyjnej polskiej szkoły. Ona nie jest zainteresowana tworzeniem miejsca, w którym można uczyć na przykład tego, by uczeń znajdował swoje mocne strony i je rozwijał w szkole. Mówię o tym na podstawie własnego doświadczenia. Jako ekspert  i konsultant akcji społecznej: „Szkoła z klasą” czytałam tysiące sprawozdań, z których jednoznacznie wynikało, że nauczyciele nie  potrafili wymienić mocnych stron swoich uczniów. Wskazywali niekiedy na sukcesy w sporcie, ale to najczęściej były jedyne przykłady. Wniosek z tego jest więc oczywisty – w szkole o tradycyjnej strukturze, nie ma miejsca na takie wyzwanie.

Karol Semik - Mazowiecki Kurator Oświaty: Opierając się na doświadczeniach zdobytych nie tylko jako kurator, ale także jako były dyrektor szkoły bałbym  się  jednoznacznej odpowiedzi: tak lub nie. Zdecydowana większość szkół nie wyposaża uczniów w taką umiejętność, ale są takie miejsca w polskiej oświacie, w których nauczyciele potrafią to robić. Dobrym tego przykładem jest Towarzystwo Szkół Twórczych, czyli specyficzna rodzina szkół, w których  są nauczyciele umiejący rozpoznać mocne i słabe cechy ucznia i w oparciu o tę diagnozę potrafią podpowiedzieć jak on może tę umiejętność rozwijać. 

Anna Sobala-Zbroszczyk: Proponuję, byśmy  zdefiniowali pojęcie: uczenie się. Jako jedna z kluczowych kompetencji jest ono określone w wielu różnych dokumentach i najczęściej oznacza postawę otwartości, umiejętności planowania swojej kariery szkolnej, planowania swojego sukcesu oraz strategii uczenia się. Ale tego rodzaju umiejętność jest również zależna od wiedzy ucznia, że taka strategia istnieje, że on wie jak ją zbudować i jak z niej korzystać. Na razie jednak szkoła nie pomaga mu w zdobyciu tej samoświadomości. Być może jest tak dlatego, że pomysł, by oprócz biologii, polskiego czy fizyki szkoła uczyła także jak się uczyć, jest zupełnie nowy.
 


 
następny artykuł »